La Liga: Niebywałe sceny na Mestalla, El Gran Derbi dla Sevilli! Sociedad wciąż liderem

https://twitter.com/LigadeCampeones/status/1457466379699990529/photo/3


Niedziela była pełna emocjonujących starć, głównie na Mestalla, czy Benito Villamarin. Valencia powtórzyła wyczyn sprzed kilku tygodni, a Gran Derbi ponownie wygrała Sevilla! W kolejnych derbach Kraju Basków lepszy okazał się aktualny lider – Real Sociedad. 

Villarreal – Getafe 1:0 

Pierwszy mecz jaki dziś został rozegrany konfrontacja Villarrealu z Getafe. Villarrealu, który od kilku kolejek zmaga się z kryzysem, przynajmniej w La Liga. Sytuacja w Champions League wygląda zupełnie inaczej w przypadku Żółtej Łodzi Podwodnej – wygląda po prostu lepiej. Dziś gospodarze dość szybko zapewnili sobie trzy punkty z ekipą, która od początku sezonu znajduje się w strefie spadkowej. W 10. minucie piłkę w siatce umieścił Manu Trigueros po asyście Paco Alcacera. Villarreal miał szansę na podwyższenie prowadzenia, jednak trafienie wcześniej wspomnianego Alcacera zostało nieuznane z powodu pozycji spalonej. Do ostatniego gwizdka Żółta Łódź Podwodna utrzymała to prowadzenie.

Valencia – Atletico Madryt 3:3 

O 16.15 na Mestalla rozegrał się thriller na miarę tego, co widzieliśmy chociażby wczoraj na Balaidos, czy kilka tygodni temu w rywalizacji z Majorką. Valencia potrafiła w sposób spektakularny odrobić straty i urwać punkt w starciu z Atletico Madryt. Z kolei Atleti spektakularnie trzy punkty straciło. Strzelanie rozpoczął w 35. minucie Luis Suarez. Urugwajczyk oddał strzał, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Tuż po przerwie Valencia wyrównała za sprawą trafienia samobójczego Stefana Savicia. Piłka została wstrzelona w pole karne przez Goncalo Guedesa, po czym później odbiła się od obrońcy Los Cholchoneros i wpadła do siatki. Goście odpowiedzieli dwoma trafieniami, w tym cudownym strzałem Antoine’a Griezmanna. Na listę strzelców dopisał się także Sime Vrsaljko, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym.

Gdy wydawało się, że podopieczni Diego Simeone wyjadą z Valencii z kompletem punktów doszło do sensacji! Jose Bordalas dokonał szeregu zmian, by w jakikolwiek sposób odwrócić losy tego meczu. Na kilka minut przed końcem placu gry zameldował się Hugo Duro. W 92. minucie wykorzystał podanie od Jose Gaya’i i pewnym uderzeniem pokonał Jana Oblaka. W 96. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego najlepiej ustawił się w obrębie jedenastki i strzałem głową skierował futbolówkę do bramki. Tym samym Valencia zdołała urwać mistrzowi Hiszpanii cenne punkty.

Osasuna – Real Sociedad 0:2 

Mecz przyjaźni, derby Kraju Basków – takie spotkanie mogli obejrzeć kibice przed telewizorami i na stadionie w Pampelunie. Przez długi okres na boisku nie działo się zbyt wiele w kwestii oddawania strzałów. Gra toczyła się przede wszystkim w środku pola, jednak w taki sposób, że chciało się to oglądać. Do przerwy obie ekipy nie uraczyły fanów zdobytymi golami. Te zaś padły dopiero po zmianie stron w odstępie 10. minut. Najpierw po doskonałej akcji piłka trafiła pod nogi Mikela Merino, a ten nie wahał się długo i kopnął futbolówkę w kierunku bramki. Ta odbiła się jeszcze od jednego ze stoperów i wpadła tuż przy lewym słupku. Niedługo później Adnan Januzaj został sfaulowany w polu karnym. Belg wziął sprawę w swoje ręce i bardzo pewnie uderzył z 11. metra.

Mallorca – Elche 2:2 

Gospodarze w ostatnim czasie zanotowali serię trzech remisów z rzędu. Dziś w rywalizacji z Elche mieli apetyt na więcej z uwagi na rangę rywala. Jednak temat nie był wcale tak prosty jakby się wydawało. Pierwszy gol padł dopiero w 68. minucie! Na Visit Mallorca Estadi zapanowała konsternacja, ponieważ to goście wyszli na prowadzenie jako pierwsi. Lucas Boye wykorzystał błąd stopera, a następnie posłał piłkę do bramki Manolo Reiny. Majorka odpowiedziała zaledwie po czterech minutach golem autorstwa doświadczonego Salvy Sevilli. Wydarzenia na placu gry toczyły się tak szybko, że piłkarze sami nie potrafili odpowiednio ustawić szyków obronnych. Tym razem szybciej, bo 3. minuty po wyrównaniu Lucas Boye znów wpisał się na listę strzelców. Do remisu doprowadził Pablo Maffeo dopiero w doliczonym czasie gry.

Betis – Sevilla 0:2 

El Gran Derbi! Wielkie derby Sewilli, najgorętsze derby w całej Hiszpanii. Piłkarskie święto, na które kibice czekali z niecierpliwością. Były to pierwsze derby w czasie pandemii, kiedy kibice mogli wejść na stadion i obejrzeć swoich ulubieńców. Jednak to jak zagrali przede wszystkim gospodarze mogło zszokować. Wydawało się, że zawodnicy Betisu wyszli zbyt przemotywowani, za bardzo naładowani energią, co mocno odbiło się na ich grze. Moment kulminacyjny nastąpił tuż przed przerwą. Guido Rodriguez od pierwszego gwizdka Mateu Lahoza był postacią, której najczęściej “odcinało prąd”. Piłkarz był zbyt agresywny, często atakował na pograniczu, a w 10. minucie dorobił się pierwszej żółtej kartki. Przed przerwą za faul na Rafaelu Mirze ujrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Los Verdiblancos przez całą drugą połowę grali w osłabieniu.

Sevilla zaś zdominowała ten mecz, miała pod swoją kontrolą wszystko co działo się na murawie. Szczególnie mogły podobać się akcje ofensywne i sposób w jaki do nich dochodzili. Swoją przewagę udokumentowali w 55. minucie gry. Lucas Ocampos odegrał piłkę do wbiegającego z głębi pola Marcosa Acuni, a lewy obrońca z dużą siłą i precyzją uderzył nie do obrony dla Caludio Bravo. Los Nervionenses dążyli do podwyższenia prowadzenia, by definitywnie zamknąć temat wygranej. Udało im się to zrobić dopiero w 81. minucie, kiedy to Gonzalo Montiel wstrzelił futbolówkę do Rafy Mira. Ta odbiła się od snajpera Sevilli, a następnie odbiła się jeszcze od Hectora Bellerina. Na jego nieszczęście po odbiciu wpadła do siatki Claudio Bravo. Goście w sposób bezpieczny dowieźli to prowadzenie do końcowego gwizdka.

Wyniki meczów 13. kolejki La Ligi

Athletic Club – Cadiz 0:1

Espanyol – Granada 2:0

Celta Vigo – Barcelona 3:3

Deportivo Alaves – Levante 2:1

Real Madryt – Rayo Vallecano 2:1

Villarreal – Getafe 1:0

Valencia – Atletico Madryt 3:3

Mallorca – Elche 2:2

Osasuna – Real Sociedad 0:2

Betis – Sevilla 0:2

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.