Klimczak: Nie można potępiać z góry żadnego pomysłu

Karlo Muhar

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

– Nawet, jak liga ruszy późno, czyli w połowie lub pod koniec maja, to uda nam się skończyć sezon – nie traci nadziei Karol Klimczak, prezes Lecha Poznań.

Rozgrywki PKO Ekstraklasy zostały zawieszone do 26 kwietnia, ale z każdym dniem liczba zachorowań w Polsce rośnie, dlatego wciąż nie możemy być pewni, czy uda się dograć sezon. – Wszystko zależy od tego, jaka będzie sytuacja epidemiologiczna. Jeśli będzie na tyle dobra, że dzieci wrócą do szkoły, otwarte zostaną punkty usługowe, to będzie też można grać w piłkę. Nie wiem, czy od razu przy udziale publiczności, być może na początku bez i z zaostrzonymi środkami bezpieczeństwa, ale jak będzie można grać, to kibice będą mogli ją przynajmniej oglądać w telewizji – tłumaczy Klimczak w “Głosie Wielkopolskim”.

Właściciel Rakowa Częstochowa, Michał Świerczewski zaproponował dość nowatorski pomysł, by skoszarować wszystkie zespoły w jednym miejscu. Ostatecznie wycofał się z tego planu, a środowisko piłkarskie było sceptyczne temu pomysłowi.  – Uważam, że nie można potępiać z góry żadnego pomysłu, warto nad każdym się pochylić. Wszystkie kluby w ekstraklasie powinny robić, co jest w ich mocy, by uratować tę ligę – zaznacza prezes “Kolejorza”. Piłkarze Śląska Wrocław zapowiedzieli, że zrzekną się sporej części wypłat, by klub nie popadł w tarapaty. Podobną ścieżką podążają zawodnicy “Białej Gwiazdy”. Jak do obecnej sytuacji przystosują się lechici? – Nie było jeszcze konkretnych rozmów. Piłkarze są jednak świadomi powagi sytuacji, w jakiej znajduje się klub i w jak trudnym momencie znalazła się cała piłka. Wiadomo już, że będzie to wymagało wyrzeczeń od wszystkich w klubach, począwszy od pracowników administracyjnych, dziale sportowym, na piłkarzach kończąc. Czekamy też na regulacje, czy to z FIFA i UEFA czy PZPN lub ustalenia z Ekstraklasy – podkreśla Klimczak.

– Zdajemy sobie sprawę, że będziemy musieli oszczędzać, by przeżyć. Już dawno my i też nasi kibice przekonali się, że warto stawiać na młodzież, warto rozwijać własne szkolenie. Nasza akademia może być tym elementem, który pozwoli nam przeżyć. Będziemy grali tymi zawodnikami, których mamy i tymi, których wyszkoliliśmy. Być może akademia w jeszcze większym stopniu będzie zasilać pierwszą drużynę Lecha. Pod tym względem na tle ligi jesteśmy zdecydowanym liderem i dalej chcemy to robić – zakończył.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi