Juventus: Pirlo wytypował piłkarzy do odejścia

www.uefa.com

Juventus Turyn dziś wieczorem zagra w hicie tej kolejki z Milanem. Piłkarze Andrei Pirlo muszą gonić ekipę z San Siro i ewentualna porażka będzie dla nich dużym problemem. Tymczasem włoskie media podają, że szkoleniowiec “Starej Damy” poszukuje środkowego napastnika. Sensacyjnym kandydatem ma być Fabio Quagliarella.

Juventus na musiku

Patrząc na tabelę Serie A można odnieść wrażenie, że cofnęliśmy się kilkanaście lat do tyłu i coś z nami jest nie tak. Otóż na dwóch pierwszych miejscach znajdują się zespoły z Mediolanu – AC Milan i Inter. Lata całe przyszło czekać na to, aby te dwie drużyny otwierały zestawienie najlepszych włoskich ekip. Takie są jednak realia, a najbardziej z tego powodu cierpią fani Juventusu Turyn. Przyzwyczaili się do tego, że to właśnie ich ulubieńcy są hegemonem na Półwyspie Apenińskim i nikt i ni nie jest w stanie im zagrozić.

Często podkreślam, że kilkuletnie panowanie jednego zespołu jest cyklem. Cyklem, który prędzej czy później musi się zakończyć wskutek zmiany trenera, wieku piłkarzy lub ich złego doboru. Inne drużyny przecież nie śpią i też starają się rozwijać. Aktualnie Juve jest w momencie przeobrażania się i być może już niedługo znów zmonopolizują Serie A. Jednak na dziś są oni 10 punktów za Milanem. Wygrana powinna być dla nich czymś na wzór ratowania sezonu we Włoszech. A nie będzie to łatwe, bo Milan pod batutą Stefano Piolego gra piłkę konkretną, dla niektórych opartą na entuzjazmie, ale skuteczną. Drużyna Pirlo jest osłabiona poprzez zachorowania na koronawirusa i to może mieć niebagatelny wpływ na grę “Starej Damy”. Milan nawet bez Ibrahimovicia wydaje się być faworytem wieczornego pojedynku.

W poszukiwaniu napastnika

Nie jest tajemnicą, że kadra Juventusu nie jest najsilniejsza. Jak podaje włoska La Gazzetta dello Sport jednym z priorytetów dla Andrei Pirlo jest sprowadzenia napastnika. Jakiś czas temu mówiło się o zainteresowaniu Arkadiuszem Milikiem, ale temat upadł. Napoli oczekuje zbyt dużo pieniędzy za naszego rodaka. Skoro więc ten plan nie wypalił, to trzeba było znaleźć alternatywę. I taka się pojawiła. Według włoskich dziennikarzy jednym z faworytów szkoleniowca “Starej Damy” ma być doświadczony Fabio Quagliarella. Obecny piłkarz Sampdorii, którego Pirlo zna ze wspólnych występów w barwach Juventusu. Jak się okazuje, największym problemem nie byłby tutaj wiek Quagliarelli (31 stycznia skończy 38 lat), a to czy zdecyduje się on na przedłużenie umowy ze swoim obecnym pracodawcą.

Przypomnijmy, że urodzony w Castellammare di Stabia zawodnik rozegrał już w barwach Juventusu ponad 100 meczów. Zdobył 30 goli i zanotował 9 asyst. Włoscy dziennikarze podkreślają również, że Quagliarella wie jaki pomysł na grę zespołu ma Andrea Pirlo i byłby bardzo pomocny w wykończaniu akcji ofensywnych prowadzonej przez niego drużyny. Prócz napastnika Sampdorii wymienia się również Fernando Llorente z Napoli oraz Graziano Pelle, który zdecydował się zakończyć swoją przygodę w Chinach.

Żeby kupić, trzeba zarobić

Juventus jak większość klubów szuka możliwości oszczędzania. Pandemia, która nawiedziła świat, skutecznie nadszarpnęła nawet tych największych. Stąd też, według informacji La Gazzetta dello Sport z Turynem ma pożegnać się trójka zawodników. Na temat Samiego Khediry pisaliśmy już na naszym portalu. Były reprezentant Niemiec udał się do Anglii, aby tam kontynuować swoją karierę. W kontekście ubytków, od dawna mówi się też o Federico Bernardeschim, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W internecie pojawiły się dywagację, że mógłby on trafić do Herthy Berlin. Ciężko mi jednak w to uwierzyć, a tym bardziej w to, że w drugą stronę miałby powędrować Krzysztof Piątek.

Sami Khedira szuka klubu w Anglii

Największym zaskoczeniem jest jednak fakt, że Pirlo chciałby pozbyć się z drużyny Adriena Rabiota. Mogłoby się wydawać, że francuz jest zawodnikiem, któremu były genialny pomocnik zaufał. Jednak w zaistniałej sytuacji ktoś musi odejść. Wybór padł między innymi na byłego piłkarza PSG. Jak kwestia zakupu i odejść się potoczy, to dopiero się przekonamy. Dziś dla kibiców Bianchonerrich najważniejszy jest mecz z Milanem. O wygraną będzie trudno, a porażka może spowodować brak 10 z rzędu mistrzostwa Włoch dla turyńczyków.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *