Jerzy Brzęczek: Trzeba pokazać charaktery

Jerzy Brzęczek

Jerzy Brzęczek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


Jerzy Brzęczek bez ogródek przyznał, że istnieje konflikt pomiędzy Felicio Brown Forbsem z klubem. Kostarykanin chciał zimą odejść do Chin.

Uniknięcie spadku do Fortuny 1 Ligi będzie najważniejsze. Blamaż w Grudziądzu w ćwierćfinale Fortuna Pucharu Polski nie był czymś wyjątkowym, tylko pokazał aktualną siłę Białej Gwiazdy. Drużyna nie wracała bezpośrednio po meczu do stolicy Małopolski.

– Nie chcę powiedzieć, że drużynie zabrakło zaangażowania, ale były i błędy indywidualne, i brak konsekwencji. To jest na dzień dzisiejszy nasz problem, który powoduje, że tych punktów mamy tak mało. Oczywiście po tej potyczce przeprowadziłem kilka odpraw, rozmów. Nie wszystkie były miłe i przyjemne – przyznał były selekcjoner.

Trzy porażki i jeden remis – taki bilans ligowy nie zostawia suchej nitki. Sięgnięcie po Jerzego Brzęczka miało zmienić obraz i styl, ale na razie tego nie widać.

– Musimy dać jednak zawodnikom więcej pewności siebie, ale z drugiej strony oni muszą sobie zdawać sprawę, że są profesjonalistami. W takich sytuacjach trzeba pokazać, że zawodnicy mają charaktery i nie można wszystkiego zrzucać wyłącznie na kwestie związane z mentalnością czy z psychiką – dodał.

Felicio Brown Forbes jest zdruzgotany niepowodzeniem transferu do Chin i daje temu wyraz. – Jetem coraz bardziej rozczarowany jego postępowaniem. Klub przedstawił mu nasze stanowisko, ale Felicio nadal nie trenuje, bo w poniedziałek zgłosił, że jest chory. Nie chcę tego komentować. To dla mnie trudna sytuacja, ale pokazująca także, na kogo możemy liczyć – zauważa.

Dzisiejszy rywal, Lechia Gdańsk będzie chciała zmazać plamę po słabszym występie w Radomiu (0:2). – Lechia jest nastawiona mocno ofensywnie. Ta drużyna ma teraz bardzo dużo pewności siebie, widać, że gra sprawia jej radość. Spowodowane to jest również wynikami. Kreują sobie sporo sytuacji, stosując widoczny pressing. Jest dużo pozytywnych rzeczy w jej poczynaniach, ale trzeba zaznaczyć, że również przegrywa spotkania ligowe. Na pewno nie jest to drużyna nie do pokonania – określił Brzęczek.

Dużo obiecuje się po Marko Poletanoviciu i Elvisie Manu. – Patrząc na kilkuminutowy występ Marko w Grudziądzu, jak i również na jego dyspozycję podczas treningów, mogę stwierdzić, że jest przygotowany na to, by wystąpić z Lechią od początku. Jeżeli chodzi o Manu, to jest to zawodnik z bardzo dużym potencjałem, ale jego stan fizyczny nie jest na chwilę obecną optymalny, więc musimy poświęcić mu trochę uwagi. Na pewno jest to piłkarz, który ma duże umiejętności. Będzie sobie dobrze radził jako skrzydłowy, jak również jako „9”. Bardzo dobrze operuje piłką, widać też jego umiejętności techniczne – kończy szkoleniowiec.

źródło: wisla.krakow.pl /


 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.