Jan Tomaszewski o Michniewiczu: Powiedziałem głośno, że to najczarniejszy dzień w historii polskiej piłki

Czesław Michniewicz

Zdjęcie: Lens Strong/Shutterstock


– “Sprawa 711” nie została dogłębnie wyjaśniona. Prezes Cezary Kulesza apelował: “Nie kopmy się pod stołem”, ale ja wiedziałem, że prędzej czy później ten fakt zostanie wykorzystany przeciwko naszej reprezentacji – mówi Jan Tomaszewski w “Super Expressie”.

Dziennikarz “Wirtualnej Polski”, Szymon Jadczak opisał dokładne kontakty Ryszarda F. znanego jako “Fryzjer” z Czesławem Michniewiczem. Mroczne czasy korupcji odbiły się mocno na funkcjonowaniu naszego futbolu, a wielu nie poniosło żadnej odpowiedzialności. – Przy 11 meczach, w których Czesław Michniewicz prowadził Lecha Poznań, doszło do korupcji lub próby korupcji – pisze Jadczak.

Cezary Kulesza po rozstaniu z Paulo Sousą długo szukał odpowiedniego kandydata na selekcjonera i w końcu postawił na świetnie znanego Czesława Michniewicza. Słynne 711 połączeń powróciły, a jednym z dziennikarzy, który oczekiwał skutecznych wyjaśnień był wspomniany Szymon Jadczak. Trener unikał tematu, ale musi na nowo zmierzyć się z mocnymi zarzutami, które zostały uwypuklone w artykule “WP”.

– Już w momencie nominacji nowego selekcjonera, komentując ją publicznie, jako jedyny chyba wystąpiłem w… czarnej koszuli i powiedziałem głośno, że to najczarniejszy dzień w historii polskiej piłki – wspomina Jan Tomaszewski na łamach “se.pl”.

Przypomniano również, że belgijskie media nazwały Michniewicz “trenerem mafii”. – Bo „sprawa 711” nie została dogłębnie wyjaśniona. Prezes Cezary Kulesza apelował: „Nie kopmy się pod stołem”, ale ja wiedziałem, że prędzej czy później ten fakt zostanie wykorzystany przeciwko naszej reprezentacji – dodaje.

Poważna rysa u obecnego selekcjonera, nie może zostać przykrywana sukcesem, jakim bez wątpienia jest awans na mistrzostwa świata w Katarze.

 źródło: se.pl, wp.pl /


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.