Jak poradzi sobie Paulo Sousa i co czeka Flamengo? – wywiad z Patrykiem Świerblewskim

Flamengo

Zdjęcie: Flamengo

Patryk Świerblewski – redaktor naczelny i założyciel serwisu Flamengo.com.pl, który działa już od 2008 roku. Głównym celem strony jest zebranie jak największej ilości sympatyków klubu. W rozmowie z naszym portalem, którą przeprowadził Krzysztof Matyjasiak opowiedział o swoim zespole. Odniósł się do głośnego tematu zatrudnienia Paolo Sousy, a także opowiedział o celach Flamengo i tym, czego możemy się po nich spodziewać.


Krzysztof Matyjasiak (Piłkarski Świat): Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z Flamengo? Jest to niecodzienny kierunek kibicowania w naszym kraju, dlatego chętnie poznam Twoje początki z Rubro-Negro.

Patryk Świerblewski (Flamengo.com.pl): Moja przygoda z brazylijskim futbolem rozpoczęła się kiedy jako mały chłopak zacząłem kibicować i śledzić karierę Ronaldo i Didy. Dlaczego Flamengo? W 2008 roku pojawiły się pierwsze plotki, że Ronaldo ma dołączyć do składu Flamengo. Jak że prowadziłem o nim stronę (ronaldopoland.com), postanowiłem bardziej zainteresować się tym klubem i założyłem o nim stronę. Koniec – końców Fenomeno trafił do Corinthians, ale moje zainteresowanie do Mengao pozostało.

Jak duża jest rzesza kibiców ligi brazylijskiej w Polsce?

Trudne pytanie… Jest to liga niszowa, niezbyt popularna w naszym kraju, ale być może dzięki ostatnim wydarzeniom, zaobserwujemy tzw. efekt Sousy.

Przejdźmy do tematu, który wywołał prawdziwe poruszenie w ostatnich dniach. Paulo Sousa został zaprezentowany jako nowy trener Flamengo. Chwile wcześniej zakończył on niespodziewanie przygodę z reprezentacją Polski. Jakie są Twoje główne odczucia? Zapewne jesteś też kibicem naszej kadry, więc ciekawi mnie perspektywa kibica Flamengo i jednocześnie Polaka.

Według mnie, trzeba odłożyć emocje na bok i spojrzeć na całą sytuację z perspektywy Paulo Sousy. Być może w Polsce mało kto zdaje sobie sprawę, że Flamengo to największy klub w obu Amerykach, w którym pragnie grać wielu brazylijskich i nie tylko zawodników. Jest to też gigant marketingowy, który skusił nawet samego Jorge Jesusa. Dla Paulo Sousy to oferta życia, która więcej może się nie powtórzyć. Należy też pamiętać, że to co dla nas jest bardzo emocjonalne, dla trenerów jest po prostu kolejnym zawodowym krokiem, tym bardziej, że Paulo Sousa na pewno jest żądny sukcesów, które z Flamengo może osiągnąć, niestety w przeciwieństwie do reprezentacji Polski.

Ludzie czują się urażeni, ale tak jak powiedziałeś, dla Sousy jest to tylko praca. Wydaje mi się, że jednak główny powód całego ataku na Sousę to deklaracje, które składał Portugalczyk. Piękne słowa na temat walki o mundial, jedności i sile. I to niedługo przed rozwiązaniem kontraktu. 

Z tego co wiem, wypowiadając te słowa, nie miał jeszcze oferty z Flamengo. Propozycja pojawiła się dopiero 19 grudnia, kiedy przedstawiciele klubu przybyli do Portugalii w poszukiwaniu nowego szkoleniowca i odbyli z nim spotkanie.

Jak wygląda reakcja w obozie brazylijskim? Mam tu na myśli stricte kibiców z Brazylii, którzy nie patrzą na Sosuę poprzez pryzmat reprezentacji Polski. Są powody do zadowolenia, czy jednak wątpliwości?

Marzeniem kibiców, był powrót na ławkę trenerską Jorge Jesusa, z którym Flamengo w 2019 roku osiągnęło największe sukcesy w ostatnich latach. Paulo Sousa według brazylijskich fanów, nie jest wymarzonym kandydatem na to stanowisko. Ale przychodzi z czystą kartą i tylko od niego zależy jak ją zapisze, a znając temperament brazylijskich kibiców, wystarczy kilka zwycięstw, żeby go pokochali.

Kandydatów na to stanowisko było kilku. Jednym z głównych rywali Sousy był wywołany już przez ciebie Jorge Jesus. Ostatecznie wybór padł na Portugalczyka. Dobry wybór ze strony zarządu?

Tak jak wspomniałem wyżej, z Jorge Jesusem Flamengo osiągnęło największe sukcesy w ostatnich latach, więc wybór zarządu jest co najmniej ryzykowny… Ale według mnie, każdy zasługuje na swoją szansę, tym bardziej, że nikt nie da gwarancji, że Jorge Jesus = ponowny sukces.

Nie boisz się o powtórkę z rozrywki? Bordeaux, w którym Paulo Sousa narobił niemałego zamieszania, teraz reprezentacja Polski. PS nie zasiał miejsca jako trener w jednym miejscu dłużej niż 2 lata. Do tego dochodziły liczne nieprzyjemne sytuacje przy rozwiązywaniu umów. Chociażby ogromne odszkodowanie, którego zażądał w Bordeaux w wysokości 3 mln euro.

Jeszcze się nie zdarzyło, że by jakiś trener wytrwał we Flamengo dłużej niż rok. Długość pracy Paulo Sousy będzie więc bardzo mocno uzależniona od wyników. Może się zdarzyć, że zostanie zwolniony już w kwietniu, jeśli nie wygra rozgrywek stanowych, które rozpoczynają się pod koniec stycznia. 

Pewnie słyszałeś o filmie Tomasza Ćwiąkały, w którym między innymi przestrzegał kibiców Flamengo przed PS. Co sądzisz o tego typu zabiegach? Czy warto stosować formę tego typu „ostrzeżeń”?

Każdy może mieć na temat odejścia Paulo Sousy swoje zdanie. To brazylijscy kibice rozliczą Paulo Sousę z jego pracy i na pewno zdanie Polaków w tej kwestii, nie będzie miało dla nich większego znaczenia. Nie mnie oceniać treść tego nagrania, za to jedno jest pewne, zdobyło ono na tyle dużą popularność, że na pewno dzięki niemu kilku kibiców z Polski dowiedziało się, że istnieje taki klub jak Flamengo.

Flamengo zajęło drugie miejsce w tabeli ligowej. Strata do liderującego Atlético Mineiro wynosiła dość sporo, bo aż 13 oczek. Czy dla Rubro-Negro taki wynik to rozczarowanie? Poprzednie dwa sezony kończyli na 1 miejscu.

Oczywiście, że to jest rozczarowanie. Flamengo to klub nastawiony na wygrywanie i nawet wysokie drugie miejsce nie zadowala kibiców, władz klubu i piłkarzy.

W Copa Libertadores udało im się dojść aż do finału, w którym zmierzyli się z Palmeiras. Po dogrywce musieli jednak uznać wyższość rywala.

Finał należy wygrywać, a nie rozgrywać. Co do przebiegu był to wyrównany mecz z przewagą na korzyść Flamengo, które było w tym dniu zespołem lepszym, ale o wyniku zadecydował fatalny błąd Andreasa Pereiry. 

O co będzie więc walczyć Flamengo w nowym sezonie pod wodzą Paulo Sousy? Czy ich celem jest mistrzostwo? A może triumf w Copa Libertadores?

Celem we Flamengo zawsze jest zgarnięcie pełnej puli, czyli wygrana w rozgrywkach stanowych, Superpucharze Brazylii, Pucharze Brazylii, Copa Libertadores i w lidze krajowej. A jak będzie, to się okaże.

Których zawodników najbardziej wyróżniłbyś z ekipy Flamengo? Czy jest tam ktoś z niesamowitym potencjałem na przyszłość?

Najlepszymi piłkarzami są Gabriel Barbosa i Giorgian de Arrascaeta. Z młodych piłkarzy wyróżniłbym bramkarza Hugo Souzę, prawego obrońcę Matheuzinho, lewego obrońcę Ramona i defensywnego pomocnika João Gomesa. Flamengo ma też wielu utalentowanych graczy w sektorach młodzieżowych, którzy w przyszłości mogą trafić do największych klubów w Europie.

Paulo Sousa zasilił szeregi Flamengo, a więc Polska kadra musi wybrać nowego szkoleniowca. Masz jakiegoś faworyta? I czy widzisz tylko tymczasowego „strażaka” na baraże, czy może jakąś dłuższą perspektywę?

Całe szczęście, nie mnie podejmować taką decyzję. Myślę jednak, że powinien to być polski trener, który zna polskich piłkarzy, polską ligę i  będzie umieć wyselekcjonować najlepszych piłkarzy a niekoniecznie najlepsze nazwiska.

Jak oceniasz szansę awansu na mundial w Katarze?

Nie będzie to łatwe, ale chyba jak każdy Polak do końca wierzę, że awansujemy na Mundial.

Dziękuję za rozmowę. Życzę Ci w Nowym Roku wielu sukcesów i radości z kibicowania twojemu zespołowi. Na koniec – czego życzysz nowemu trenerowi Paulo Sousie w 2022 roku?

Dziękuję za ciekawe pytania i również życzę wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku. A czego życzę Paulo Sousie? Sporo sportowego szczęścia, które pozwoli mu wkupić się w łaski wymagających, brazylijskich kibiców.


ODBIERZ 1500 PLN I TYPUJ ZAKŁADY W SUPERBET.PL


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.