Jack Wilshere zainteresowany dołączeniem do Interu Miami
Jack Wilshere jest zainteresowany dołączeniem do drużyny Davida Beckhama, która swoją siedzibę ma w Stanach Zjednoczonych. Mowa tutaj o Interze Miami.
Pod koniec ubiegłego sezonu reprezentant Anglii zakończył współpracę z Bournemouth. Jak dotąd po zawodnika nie zgłosił się żaden większy klub. Obecny szkoleniowiec Arsenalu pozwolił doświadczonemu zawodnikowi na treningi z pierwszą drużyną Kanonierów, dzięki czemu Jack będzie mógł utrzymać odpowiedni poziom przed znalezieniem nowego pracodawcy.
Wilshere w barwach The Gunners pojawił się w sezonie 2010/2011. Od tego momentu przeżywał wzloty i upadki, spowodowane licznymi kontuzjami, które zahamowały jego rozwój, gdy był nastolatkiem.
29-latek w rozmowie z talkSPORT wyjawił, że nadal chce grać na najwyższym poziomie, nawet jeśli oznaczałoby to opuszczenie Anglii.
- Właściwie to chciałbym wyjechać za granicę. Oczywiście mógłby dalej występować w Premier League, ale chcę sprawdzić się w innym miejscu. Do końca stycznia będę trenował z Arsenalem. Wtedy w MLS rozpoczyna się okres przedsezonowy.
- Czy chciałbym grać dla Interu Miami? Och, to byłoby fajne doświadczenie. Znam Becksa, ponieważ grałem z nim w przeszłości.
-

AktualnościArsenal zremisował 1:1 z Atletico Madryt – rzut karny Viktor Gyökeresa, rewanż w Londynie otwartyNowacki / 30 kwietnia 2026, 12:40
-


AktualnościAchraf Hakimi nie zagra w rewanżu z Bayernem – kontuzja uda wyklucza obrońcę PSGNowacki / 30 kwietnia 2026, 12:02
-


AktualnościCristiano Ronaldo 970. gol przyczyną zwycięstwa Al-Nassr 2:0 nad Al-Ahli – drużyna o krok od mistrzostwaNowacki / 30 kwietnia 2026, 11:29
-


AktualnościVítor Pereira: Nie chcę pomnika, chcę europejskiego triumfu – Nottingham Forest przed półfinałem Ligi Europy z Aston VilląNowacki / 30 kwietnia 2026, 11:05
-

AktualnościOficjalnie: wyjściowe jedenastki na mecz Atlético - Arsenal (29.04.2026)Nowacki / 29 kwietnia 2026, 20:00
-

AktualnościIturralde: rzut karny dla Bayernu przeciwko PSG był błędem. Kontrowersje po meczu 5:4 w ParyżuNowacki / 29 kwietnia 2026, 13:28
































