Jacek Magiera: Brawa dla drużyny, że do końca graliśmy o kolejną bramkę

Jacek Magiera / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Jacek Magiera skomentował mecz z Araratem Erywań. – Brawa dla drużyny, że do końca graliśmy o kolejną bramkę. Był moment tak, że trochę odcięło myślenie, mieliśmy proste straty, a to nakręcało drużynę Araratu – mówił trener. 

Śląsk Wrocław wygrał 4:2 z Araratem Erywań w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Konferencji. Podopieczni Jacka Magiera wystąpili w niecodziennym dla siebie ustawieniu, z czwórką obrońców, czwórką pomocników i dwójką napastników.

Nie obawiałem się ofensywnego ustawienia, bo Śląsk chce dominować, grać w piłkę i strzelać gole. Pomysł takiego ustawienia zrodził się po wczorajszym treningu, gdy wiedzieliśmy, że nie zagra Mark Tamas, który urazu nabawił się jeszcze we Wrocławiu, ale do końca walczył, by wystąpić w Armenii. Wiedzieliśmy, że taka zmiana w składzie pozwoli Śląskowi przede wszystkim utrzymać równowagę w linii obrony, bo tam nie było zbyt wielu zmian. Przyniosło to efekt w postaci wyniku 1:0 do przerwy, ale gra nie była taka płynna. Takie mecze są bardzo istotne, jeśli chodzi o organizację gry – powiedział Jacek Magiera.

Brawa dla drużyny, że do końca graliśmy o kolejną bramkę. Był moment tak, że trochę odcięło myślenie, mieliśmy proste straty, a to nakręcało drużynę Araratu, udowodnili swoje atuty i pokazali, że jak damy im miejsce, to potrafią zagrozić, nakręcali się, również przez nas. Ogólnie dla kibiców było to dobre widowisko, dużo goli, dużo akcji, działo się pod jedną i drugą bramką – dodał trener.

Jacek Magiera na konferencji prasowej nie ukrywał swojej radości i zadowolenia z wyniku meczu. Dwie bramki przed rewanżem znacznie przybliżają Śląsk do awansu do kolejnej rundy.

Odniosłem bardzo sympatyczne wrażenie z Armenii. Zawodnicy Śląska ten wyjazd będą pamiętać długo i wspominać po latach. Historie stąd będą ciekawe życiowo. Mieliśmy bardzo miłą obsługę w hotelu, dziękujemy za przyjęcie. Wielu spacerowiczów widziało jak trenowaliśmy w parku, patrzyli z uśmiechem, bili brawo. To ważne, by zmieniać bodźce treningowe. Boisko również było dobrze przygotowane – stwierdził.

 – To ważny moment dla naszego zespołu i każdego piłkarza, ponieważ gramy co trzy dni. Od 22 marca, odkąd objęliśmy zespół, przygotowywaliśmy na to. Dziś mijają cztery miesiące od tamtej daty. Do tego podporządkowujemy nasze przygotowania, by piłkarze byli gotowi do gry co trzy dni. Za chwilę pierwszy mecz w Ekstraklasie, rewanż i kolejny ligowy mecz. Ważna jest regeneracja. Już czekamy na następne spotkania – zakończył Jacek Magiera.

Rewanżowy mecz z Araratem Erywań zostanie rozegrany w czwartek 29 lipca o godzinie 20:00.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.