Inter Mediolan był zainteresowany Bartoszem Bereszyńskim

Bartosz Bereszyński / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Podczas letniego okienka transferowego, Polak mógł zostać nowym graczem Nerazzurri jednak negocjacje zakończyły się fiaskiem.

Nie ma co się dziwić zainteresowaniem większych klubów. Bereszyński rozgrywa w Sampdorii solidny sezon i nie ukrywa, że skupia się na dobrych występach, aby zasłużyć na transfer do większego klubu.

 – Dalej ciężko trenuję, żeby zrobić kolejny krok. Żeby pojawiła się kolejna oferta i tym razem transfer doszedł do skutku. Nigdy nie ukrywałem, to mój cel. By tak było, muszę dobrze prezentować się w Sampdorii, dlatego nie zaprzątam sobie głowy negocjacjami z Interem.

Był konkretny temat i trwały zaawansowane rozmowy. Tyle że do przeprowadzenia transferu trzeba dopasować wiele czynników, sporo osób musi dojść do porozumienia. W tym przypadku się nie udało. Szkoda, ale trudno – dodaje reprezentant Polski.

Bartosz Bereszyński, w tym roku skończy 27 lat i następne okienko transferowe może być kluczowe w jego zawodowej karierze. Na pewno jest to jeden z ostatnich dzwonków, aby zrobić krok naprzód. W swoim obecnym klubie gra już dwa lata a jego umowa została przedłużona w kwietniu i obowiązuje do czerwca 2023 roku.

Źródło: Przegląd Sportowy

Przejdź do paska narzędzi