Hyballa pochwalił parę napastników: Mogli tylko nieco lepiej przytrzymywać piłkę

wisla.krakow.pl / fot. Bartek Ziolkowski

Wygrana z liderem PKO Ekstraklasy może zbudować piłkarzy i ich wiarę, że nie długo pójdą w górę. “Biała Gwiazda” pokonała przy Reymonta Pogoń Szczecin (2:1) po samobójczym trafieniu Benedikta Zecha i Felicio Brown Forbesa.

– W piątek graliśmy ustawieniem 4-3-3 oraz 4-4-2. Rozpoczęliśmy mecz stosując wysoki pressing, co bardzo dobrze nam wychodziło. Graliśmy szeroko na boki, a później ofensywnie. Strzeliliśmy dwie ładne bramki w pierwszej połowie – zaczął analizę Peter Hyballa.

– Po przerwie to Pogoń była nieco lepszym zespołem, chociaż także mieliśmy swoje okazje strzeleckie. Wypracowaliśmy trzy, cztery kontry. Natomiast pod koniec spotkania graliśmy już ustawieniem 5-3-2. Nie było już Adiego Mehremicia w składzie, ale próbowaliśmy wówczas zamknąć centrum. Chcieliśmy bardzo agresywnie wydrzeć zwycięstwo – kontynuował.

Niemiec zdecydował się na ustawienie z dwójką napastników i jak plan w pełni wypalił. – Rzeczywiście Brown Forbes był ustawiony na pozycji numer 9, a Medved grał nieco niżej. Potrzebowałem obu tych piłkarzy ze względu na ich dobrą grę głową. Jestem bardzo zadowolony z ich występu. Mogli nieco lepiej przytrzymywać piłkę, natomiast mogą być zadowoleni z tego, co zaprezentowali – zaznaczył.

Peter Hyballa nie boi się odważnych decyzji. W piątek od pierwszych minut wystąpił Piotr Starzyński. – Oceniam go bardzo dobrze. Świetnie się poruszał, wchodził w dryblingi. Trzeba pamiętać, że ten zawodnik ma 17 lat. Natomiast bardzo dobrze zamykał półprzestrzenie, co było założeniem taktycznym. Po 60 minutach był po prostu zmęczony, ale trzeba zauważyć, że grał nie po tej stronie, co zazwyczaj i świetnie sobie tam poradził – zakończył.

źródło: wisla.krakow.pl /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *