dailystar.co.uk

Hugo Lloris przyznał, że Tottenham musi zadać sobie pytanie czy był gotowy do konkurowania na dwóch frontach, po tym jak Koguty straciły szansę na awans z grupy Ligi Mistrzów.

Ekipa Mauricio Pochettino przegrała 2-1 z Monaco, pomimo obronienia przez ich kapitana rzutu karnego egzekwowanego przez Radamela Falcao. Ten wynik premiuje francuską drużyną do kolejnej fazy z pierwszego miejsca, natomiast Bayer Leverkusen zajmie w tej grupie drugą lokatę.

Spurs muszą w tym momencie zdobyć przynajmniej punkt w starciu z CSKA Moskwa, aby zapewnić sobie 3. miejsce, a tym samym  fazę pucharową rozgrywek Ligi Europy.

Lloris opisał odpadnięcie z Champions League jako porażkę i stwierdził, że gra w Lidze Europy będzie małym pocieszeniem dla niego i jego klubowych kolegów.

,,Nie da się ukryć, że to sprawia wiele frustracji. Będziemy rozmawiać we własnym gronie i postaramy się znaleźć jakieś rozwiązanie. Może nie jesteśmy gotowi do grania jednocześnie w Lidze Mistrzów i Premier League, jednak musimy zapytać o to samych siebie” – powiedział francuski golkiper.

,,Każdy w klubie był podekscytowany grą w tych rozgrywkach. To samo tyczy się piłkarzy, jednak wszyscy razem zawiedliśmy. Mieliśmy większe oczekiwania, co do fazy grupowej. Nie awansujemy do kolejnej rundy. Nadal walczymy o Ligę Europy, ale to nie jest wystarczające dla takiego klubu jak Spurs. To duże rozczarowanie. Musimy jednak to strawić i oczekiwać kolejnego meczu z Chelsea.”

Źródło: www.skysports.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *