Giroud może wkrótce zmienić klub

fot. football.london


Wiele wskazuje na to, że Olivier Giroud wkrótce opuści Chelsea. Francuz nie dostaje zbyt wielu szans w zespole prowadzonym przez Franka Lamparda i będzie szukał klubu, w którym będzie mógł liczyć na regularne występy. Swoje zdanie na ten temat wypowiedział Michael Manuello, agent francuskiego napastnika.

Olivier Giroud ma prawo być niezadowolony ze swojej klubowej sytuacji. Piłkarzowi na pewno bardzo zależy na tym, by znaleźć się w kadrze reprezentacji Francji na zbliżające się Mistrzostwa Europy. Tym bardziej, że 34-latek bardzo dobrze prezentuje się w reprezentacji Trójkolorowych. W ostatnim meczu ze Szwecją zdobył dwie bramki.

Michael Manuello, agent piłkarza, odniósł się do sytuacji swojego podopiecznego.

– Na razie jest zbyt wcześnie, żeby mówić o konkretach. Zobaczymy, jak będzie wyglądała sytuacja w połowie grudnia, w styczniu. Do połowy grudnia możemy mówić jedynie o plotkach. Nie wiemy, gdzie będzie Chelsea w grudniu i jak będzie wyglądała sytuacja Oliviera – powiedział Manuello.

– Olivierowi zależy na klubie, jest zdeterminowany i chce walczyć, a w połowie grudnia będziemy musieli zdecydować, w którą pójść stronę. Powrót do Francji nie jest naszym priorytetem. Zawsze jest to jakaś możliwość, oczywiście, jeśli będziemy mieli oferty. Nie wykluczamy takiego scenariusza, ale nie jest on dla nas najważniejszy. Olivier grał już we Francji i zdobył mistrzostwo z Montpellier. Obecnie ważne są dla niego nie tylko minuty na boisku, ale także radość z gry. Idealnym rozwiązaniem dla Giroud byłoby poznanie nowej kultury – dodał.

– Kupiono do Chelsea piłkarzy wartych kilkaset milionów euro. Ale jednocześnie byłbyś ślepy, gdybyś nie zauważył, że Frank Lampard stawia na Tammy’ego Abrahama. To niesprawiedliwe, jeśli spojrzeć na to, co Olivier zrobił pod koniec sezonu. Ale to Lampard dokonuje wyboru – zakończył.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.