Fortuna 1. Liga: Skuteczność kluczem do sukcesu

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” – jedna z najsłynniejszych piłkarskich maksym miała znów swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Dobitnie przekonała się o tym Arka Gdynia, która na inaugurację 12. kolejki Fortuna 1. Liga przegrała z GKS-em Bełchatów (1:2). Brak skuteczności pod bramką rywala był najważniejszym elementem, który zadecydował o niepowodzeniu na własnym obiekcie.

Gospodarze dzisiejszej rywalizacji chcieli czerpać jak najwięcej z dobrej dla siebie koniunktury. W przeciągu ostatnich dziewięciu dni udało mi się odnieść dwa bardzo ważne zwycięstwa. W ubiegłą niedzielę zdetronizowali będącą w przeogromnym kryzysie Sandecję Nowy Sącz (5:1). „Mecz życia” rozegrał Marcus da Silva, wpisując się dwukrotnie na listę strzelców. Brazylijczyk daje jasne sygnały, że wciąż ma wiele do zaoferowania w ofensywie.

Popularnym „Arkowcom” o ligowe punkty przyszło walczyć z ekipą, która ostatnią porażkę poniosła 30 września 2020 roku, kiedy to do Bełchatowa przyjechał Łódzki Klub Sportowy (1:4). W tym tygodniu (środa), w ramach uzupełnienia 10. kolejki, zawodnicy Marcina Węglewskiego w zaciętym boju zremisowali z Widzewem Łódź (0:0). Wszyscy kibice byli ciekawi, jak krótka przerwa wpłynie na ich postawę w batalii z wyżej notowanym oponentem.

Pierwsze minuty zawodów przyniosły wszystkim dużo nerwowości, czego efektem były bardzo proste straty w środkowej strefie boiska. W dziewiątej minucie boju, żółtym kartonikiem został ukarany Jakub Wawszczyk. Sędzia główny mocno się zirytował, po bardzo żarliwej dyskusji z piłkarzem. Należało to traktować, jako ostrzeżenie dla wszystkich pozostałych zawodników. Kilka chwil po tych wydarzeniach, Gdynianie mieli wyśmienitą sposobność na zmianę rezultatu. Nieudolne wyjście Pawła Lenarcika do dośrodkowania z lewej flanki starał się wykorzystać Maciej Jankowski, lecz piłka po strzale głową, została wybita przez ostatniego obrońcę z niemal linii bramkowej. Masa piłkarskiego szczęścia po stronie popularnych „Brunatnych”. Coraz większą przewagę na płycie murawy mieli gracze Ireneusza Mamrota, ale to nie przeszkodziło przyjezdnym w wyprowadzeniu znakomitej kontry. Przemysław Zdybowicz kapitalnie wyszedł do zagrania z lewego skrzydła boiska i pewnym uderzeniem zaskoczył Daniela Kajzera. GKS postanowił pójść za ciosem, co bardzo zbulwersowało klub z województwa pomorskiego. Tuż przed swoją szesnastką dobrze rokującą akcję ofensywną przeciwnika przerwał Michał Marcjanik. Sytuacja, która mogła zakończyć się „czerwienią”, finalnie kosztowała defensora żółtą kartkę. Strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Łukasza Wrońskiego powędrował minimalnie obok prawego słupka. Przed przerwą, wyraźną inicjatywę prezentowali gospodarze, ale nie potrafili oni jej udokumentować, w postaci gola. Mogliśmy zaobserwować liczne próby z dalszych odległości. Na listę „kartkowiczów” został ulokowany Mariusz Magiera, który ewidentnie trafił wślizgiem w nogi przedstawiciela Arki.

Drugą odsłonę widowiska rozpoczęli spadkowicze z poprzedniego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Sztab szkoleniowy na czele z Ireneuszem Mamrotem zaproponował dwie roszady personalne. Na plac gry zostali wprowadzeni Adam Danch oraz Mateusz Młyński, a na ławkę rezerwowych trafili Jakub Wawszczyk i Dawid Markiewicz. Złe ustawienie bloku obronnego gospodarzy ponownie z zimną krwią wykorzystał Przemysław Zdybowicz. Znowu zawiodła komunikacja na linii dwóch stoperów “Arkowców”. Pięćdziesiąta czwarta minuta tego ligowego starcia wygenerowała kolejną sankcję indywidualną, bo niebezpieczną próbę odbioru piłki zaliczył Bartosz Kwiecień. Kilkanaście minut później, goście powinni powiększyć swoją przewagę, jednakże efektowne uderzenie Patryka Makucha z wewnętrznej części stopy obiło poprzeczkę bramki Daniela Kajzera. Na dwadzieścia minut przed końcem regulaminowego czasu gry, Maciej Jankowski otrzymał kolejną możliwość na poprawienie swoich statystyk strzeleckich. Zgrabna próba głową została doskonale wyłapana przez Pawła Lenarcika. Wielka ambicja gdyńskiego zespołu została nagrodzona w siedemdziesiątej trzeciej minucie, kiedy po błyskotliwym rajdzie rzut karny dla swojej ekipy wywalczył Rafał Wolsztyński. Napastnik został ewidentnie podcięty w nogę. “Kontakt” gospodarzom dał Juliusz Letniowski, który nie miał żadnej litości dla goalkeepera rywali. Marcin Węglewski wraz ze swoimi asystentami nawoływał swoich podopiecznych do “murowania” dostępu do własnej bramki. Genialną robinsonadą w doliczonym czasie gry popisał się Paweł Lenarcik. Solidne huknięcie bezpośrednio od rzutu wolnego zaprezentował Juliusz Letniowski. Futbolówka zmierzała w prawy, dolny róg bramki. Wielka determinacja w końcówce spotkania nie wystarczyła jednak do tego, żeby Arka Gdynia mogła cieszyć się z jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.

Dobre piłkarskie show na początek zmagań, związanych z Fortuna 1. Liga. Obie strony pokazały dużo jakości oraz sportowej walki. Gospodarzy dzisiaj “dobił” Przemysław Zdybowicz, dla którego dzisiejsze trafienia były premierowymi w obecnych rozgrywkach.


Arka Gdynia 1:2 GKS Bełchatów

Gole: Juliusz Letniowski (74′ k.) – Przemysław Zdybowicz (22′, 50′)

Żółte kartki: Jakub Wawszczyk (9’), Michał Marcjanik (24’), Bartosz Kwiecień (54′) – Mariusz Magiera (40’), Seweryn Michalski (90+3′)

Zestawienie Arki Gdynia: Daniel Kajzer – Jakub Wawszczyk, Bartosz Kwiecień, Michał Marcjanik (46′ Adam Danch), Adam Marciniak – Mateusz Żebrowski (59′ Rafał Wolsztyński), Szymon Drewniak, Dawid Markiewicz (46′ Mateusz Młyński), Juliusz Letniowski, Marcus (86′ Kamil Mazek) – Maciej Jankowski.

Zestawienie GKS-u Bełchatów: Paweł Lenarcik – Marcin Sierczyński, Mariusz Magiera, Seweryn Michalski, Mateusz Szymorek – Waldemar Gancarczyk, Arkadiusz Najemski (57′ Michał Pawlik), Łukasz Wroński (82′ Bartłomiej Eizenchart), Dawid Błanik (81′ Szymon Łapiński) – Przemysław Zdybowicz, Patryk Makuch (76′ Patryk Winszal).

Sędzia główny: Daniel Stefański

Data i miejsce meczu: 13.11.2020, Stadion GOSIR.


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *