NA GORĄCO

FK Astana i kolejny rozdział pod tytułem Champions League

20 lipca 2018, 18:21 | Foto: ritzcarlton.com | Autor: Karol Żuradzki
FK Astana i kolejny rozdział pod tytułem Champions League
Europejskie puchary
0

FK Astana dokonując poważnych ruchów podczas letniego Mercato planuje po raz drugi przedrzeć się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Dzisiaj transfery Henrique i Almeidy tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że Astana jest liderem regionu… Mistrz Danii kolejnym rywalem w drodze po marzenia. Liga Europy łabędzim śpiewem.

Kazachski „gigant” od trzech lat regularnie melduje się na etapie rozgrywek grupowych europejskich pucharów. Pierwszy raz nastąpił dość szybko i z wysokiego C. Piękne lato 2015 i triumf nad APOEL-em Nikozja dał historyczny awans żółto-niebieskich do Champions League. Należy chwilkę zatrzymać się przy Stanimirze Stoiłowie. Szkoleniowiec, który zrobił kawał dobrej roboty w stołecznym klubie. Ojciec największych sukcesów Astany podczas blisko czteroletniej kampanii. Osiągnięcia – jak na młodociany twór (rok założenia: 2009 rok) stworzony na zasadzie fuzji z klubami z Ałmaty – są imponujące.

Kolejarze nadal kroczą dobrą drogą. Tym razem postawili na sprawdzonego człowieka, trenera z własnego podwórka. Roman Grygorczuk sprawił, że FK Gabala to nie swoisty chłopiec do bicia, a zespół, którego stać było na równorzędną walkę przeciwko klubom z czoła najsilniejszych lig na Starym Kontynencie.

Transfery mogą zadziałać na wyobraźnię kibica Astany. Niechciany w Werderze Brema reprezentant Węgier – László Kleinheisler został wykupiony za 750 tysięcy euro. Kolejną gotówkową transakcją potwierdzającą słuszność wyłożenia pół miliona euro jest Marin Tomasov. Obecnie najlepszy asystent (14) kazachskiej Premier Ligi. W koszulce HNK Rijeki grał najlepszy futbol w karierze, a jak ustosunkować się do myśli, iż Chorwat przeżywa drugą młodość w barwach Astany?

– Okazało się, że to świetny ruch, że tu przyjechałem, nie żałowałem ani chwili. Miasto jest naprawdę ładne, życie jest przyjemne i skłamałbym, gdybym powiedział coś złego. Okej, teraz jest trochę zimno. Ile? Minus 10, a było minus 20, 30, a wiatr wieje jeszcze gorzej niż bora. – marcowa wypowiedź Marina Tomasova w wywiadzie dla portalu zadarski.hr.

– Jeśli chodzi o infrastrukturę, warunki są świetne. Mamy zamknięty stadion, możesz ćwiczyć w krótkich rękawach. Wszystko jest wspaniałe, naprawdę mi się to podoba i z uśmiechem wychodzę na każdą sesję treningową. – dodał 30-letni napastnik.

Niewątpliwie przewagą mistrza Kazachstanu jest własne boisko, murawa ze sztuczną nawierzchnią. Nowoczesny obiekt z rozsuwanym dachem mogący pomieścić 30 tysięcy widzów. Rok temu o gościnności boleśnie przekonali się piłkarze warszawskiej Legii.

Oczko w głowie prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, który pełni rolę prezesa klubu i w pewnym stopniu pociąga za sznurki kolejnych obiektów zainteresowań. Kibic zerkający od czasu do czasu na piłkę z dalszych regionów zapewne kojarzy takich zawodników, jak: Richard Almeida de Oliveira (Qarabag Agdam), Antonio Rukavina (Villarreal), Pedro Henrique (PAOK Saloniki). Wspomnieć należy również o nowym napastniku pozyskanym z belgijskiego Gentu, czyli Rangelo Jandze. Centymetry w powietrzu będą niewątpliwie atutem przy stałych fragmentach gry, a powrót na stare śmieci Juniora Kabanangi tylko umacnia w przekonaniu, że celem Astany jest kolejna faza grupowa Ligi Mistrzów.

Zapytałem Kamila Rogólskiego, sympatyka Szachtara Donieck i eksperta, który nie omieszka spojrzeć na futbol z krańców Europy, jak zapatruje się na dzisiejszy skład Astany pod wodzą Romana Grygorczuka w porównaniu z tym, który w 2015 roku awansował do Ligi Mistrzów?

– Dużo lepiej. Już pomijając kwestię doświadczenia, od czasów wywalenia APOEL-u za burtę jedyne, co mogłoby przeważać na korzyść 2015 to Maksimović i Foxi Kethevoama. Nemanja Maksimović, wiadomo dlaczego. Foxi był mega fajnym dopełnieniem ofensywnego tercetu. Żartowałem wtedy, że to kazachska odpowiedź na Messi, Suarez, Neymar. Dzisiaj transfery Henrique i Almeidy tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że Astana jest liderem regionu, a średni poziom jedenastki jest wyższy niż wtedy. Majewskij, Kleinheisler. Oprócz tego wykupili Tomasova z Rijeki, duży transfer. Kabananga – bomba. Murtazajew naciska w ofensywie. Jest ten młody Prokopienko z 2000, słyszałem, że talent. Oczywiście te ochy i achy to w ich skali. Po prostu mega mi się podoba sposób budowania ekipy.

Średnia wieku defensywy (w meczu z Sutjeską) wyniosła blisko 32 lata. Przeszkoda, czy bez znaczenia? Czy Antonio Rukavina ma być tym zawodnikiem, który doda dużo doświadczenia w szykach obronnych?

– Dla mnie Rukavina tam jest dodatkiem. Jeśli nie wzmocni drużyny to przynajmniej jej nie osłabi, a chciałbym mieć luksus wprowadzenia kogoś takiego przy obronie wyniku gwarantującego Champions League. Średnia wieku jest rzeczą, którą należy rozpatrywać, ale bardziej pod kątem przyszłych ruchów na rynku, bo na dziś, w tej kampanii to żadna wada.

Zimbio.com

Mistrz Czarnogóry odprawiony z kwitkiem. Sutjeska Nikšić otrzymała bagaż trzech bramek w dwumeczu i FK Astana bez większych problemów zameldowała się w 2. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Poprzeczka idzie momentalnie do góry. FC Midtjylland kolejnym rywalem. Triumfator duńskiej Superligi z ubiegłego sezonu będzie chciał powtórzyć największy sukces na arenie europejskiej, który przypadł dokładnie na tę samą edycję pucharów co występy Kazachów. APOEL Nikozja wówczas okazał się lepszy od Wilków z Herning i przygoda musiała przenieść się na nieco niższy, łatwiejszy szczebel. Piłkarze Midtjylland włożyli sporo sił, aby przebrnąć fazę grupową, a następnie zostać zatrzymanym przez sam Manchester United.

Najlepszy strzelec Astany – Patrick Twumasi nie został włączony do kadry na rywalizację z Sutjeską i raczej azjatyckie małżeństwo zakończy swój bieg obecnego lata. Ghańczyk dogaduje indywidualne kwestie kontraktowe. Zainteresowanie 24-letnim skrzydłowym zgłasza turecki Göztepe, a być może Twumasi obierze kierunek hiszpański.

Nie należy prorokować zbyt wcześniej, lecz działania personalne włodarzy Kolejarzy wskazują na kolejną chrapkę wkroczenia do elity. Celem podstawowym jest regularna gra na jesień w europejskich pucharach, więc jeśli powinie się noga w walce o Ligę Mistrzów, to uszczerbek na zdrowiu nie będzie na tyle poważny, aby FK Astana nie znalazła się w Lidze Europy.

Comments are closed.

Przejdź do paska narzędzi