Fenomenalny występ Arkadiusza Milika – Jak poradzili sobie Polacy w europejskich pucharach?


Czwartek dla wielu jest czwartym dniem tygodnia, ale fani piłki nożnej odbierają ten dzień nieco inaczej. Określić można go mianem pełnego niezapomnianych wrażeń oraz emocji z udziałem reprezentantów Polski.

Jesteście ciekawi, w jaki sposób poradziły sobie drużyny z naszymi rodakami w składzie? Zapraszamy do przeczytania krótkiego podsumowania występów Polaków w czwartkowych zmaganiach.

Brane pod uwagę są: Liga Konferencji Europy oraz Liga Europy.

LIGA EUROPY:

Sevilla pokonała 1:0 West Ham po bramce zdobytej w 60 minucie przez El Haddadiego. W ekipie przyjezdnych całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził Łukasz Fabiański.

Na spotkanie z Bragą w gronie 18 zawodników, których szkoleniowiec Monaco zabrał do Portugalii znalazł się Radoslaw Majecki. Niestety 22-letni bramkarz spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych, a jego drużyna przegrała 2:0.

Liga Konferencji Europy:

AS Roma w mocno okrojonym składzie na wyjeździe pokonała Vitesse 1:0 po trafieniu Sergio Oliveiry. W drużynie gości całe spotkanie z ławki rezerwowej obserwował Nicola Zalewski, który kilka dni temu nabawił się drobnego urazu kostki.

Kolejną szansę w europejskich rozgrywkach otrzymał Arkadiusz Milik, który w 19 minucie wykorzystał rzut karny zdobywając trzecią bramkę w barwach Marsylii. Oczywiście są to trafienia polskiego zawodnika w europejskich rozgrywkach. Arek dołożył kolejne trafienie w 68 minucie, a jego drużyna odniosła cenne zwycięstwo 2:1 z Basel.

Przed gwizdkiem sędziego w roli faworyta bukmacherzy stawiali PSV, jednak drużyna gości, czyli FC Kopenhaga na samym początku zdominowała środek pola, co pomogło im skutecznie wypunktować ekipę z Holandii. Bramki drużyny gości strzegł Kamil Grabara, dla którego było to 31 spotkanie w sezonie. W taki sposób piłkarze z Danii zaprezentowali nam pierwszą część spotkania. Druga połowa wyglądała zgoła inaczej i to polski bramkarz kilkukrotnie wyciągał piłkę z siatki. Potyczka drużyn zakończyło się bramkowym remisem 4:4.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.