FA Cup: Wielkie emocje w 4. rundzie

zdjęcie: twitter.com/EmiratesFACup

W sobotnie popołudnie rozegrano osiem meczów 4. rundy Pucharu Anglii. W większości spotkań awansowali faworyci. 

Brighton – Blackpool 2:1 (1:1)

Bramki: 27′ Bissouma, 58′ Alzate – 45+1′ Madine

O 16:00 rozpoczęło się starcie Brighton z Blackpool. Polscy kibice liczyli na debiuty Jakuba Modera i Michała Karbownika. Tymczasem tylko były zawodnik Lecha Poznań znalazł się w kadrze meczowej i całe 90. minut oglądał mecz z ławki rezerwowych. Wiązało się to pewnie z problemami, jakie mieli jego nowi koledzy z uporaniem się z niżej notowanym rywalem. Bowiem po pierwszej połowie wynik wynosił 1:1. Mewy wzięły się w garść i w drugiej części starcia strzeliły gola na wagę awansu.


Swansea – Nottingham Forrest 5:1 (2:0)

Bramki: 7′ Cullen, 29′, 61′ Grimes, 67′ Cullen, 85′ Cooper – 56′ Knockaert

O tej samej godzinie, co Brighton, Swansea podjęła u siebie Nottingham Forrest. Walijczycy już od początku meczu byli dla przeciwnika wyjątkowo niegościnni. W siódmej minucie drogę do siatki rywala znalazł Cullen, co rozpoczęło nawałnicę goli. Łącznie gospodarze strzelili dziś aż 5 goli, a goście potrafili odpowiedzieć zaledwie jednym trafieniem. Swansea już od pierwszej kolejki Championship pokazuje, że ma duże szanse na powrót do elity. Po 24. rozegranych spotkaniach drugiej ligi angielskiej, podopieczni Stevena Coopera zajmują drugie miejsce, a ich stabilna forma może legitymizować tegoroczny awans.


Cheltenham Town – Manchester City 1:3 (0:0)

Bramki: 59′ May – 81′ Foden, 84′ Jesus, 90+4′ Torres

Gospodarze, występujący na co dzień w League Two, nie przestraszyli się dużo wyżej notowanego rywala. Od pierwszej minuty dzielnie walczyli o swoje. Chcieli sprawić niespodziankę i przez długi czas im się to udawało. Nie dość, że przez pierwszą połowę trzymali zaskakujące 0:0, to w 59. minucie zdobyli prowadzenie. Po długim wznowieniu z autu May wpakował piłkę do bramki Steffena. Manchester City przeważał, ale niebywale męczył się i nie miał pomysłu na skonstruowanie akcji. Taki stan rzeczy miał miejsce do 81. minuty. Na chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry, Foden zdobył bramkę na wagę remisu. Obywatele poszli za ciosem i kilkaset sekund później, Gabriel Jesus strzelił drugiego gola dla Manchesteru City. Na 3:1 na chwilę przed zakończeniem spotkania, wynik meczu ustalił Ferran Torres. Piękny sen Cheltenham zakończył się, ale zostawili po sobie świetne wrażenie.

Reszta wyników 4. rundy FA Cup:

Southampton – Arsenal Londyn 1:0

Sheffield United – Plymouth Argyle 2:1

West Ham United – Doncaster Rovers 4:0

Barnsley – Norwich City 1:0

Millwall F.C. – Bristol City 0:3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *