El. Euro U-21: Potknięcie polskiej reprezentacji

Czesław Michniewicz

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Weekend nie rozpoczął się dobrze dla wszystkich, którzy pokładali swoje nadzieje w osiągnięcie dobrego wyniku przez reprezentację Polski do lat 21. Grupa młodzieżowa poniosła na wyjeździe porażkę ze swoim odpowiednikiem z Serbii (0:1). 

Czesław Michniewicz i jego podopieczni wciąż toczyli zaciętą rywalizację z Rosją o wywalczenie bezpośredniej promocji na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy. Najpoważniejsi nasi konkurenci, po 8. kolejkach, zgromadzili na koncie o jedno oczko więcej (17). Przy dzisiejszym zwycięstwie z Serbią, Polacy mogliby „rozdawać” karty na samym finiszu eliminacji. Wspomniany wyżej szkoleniowiec obecnie łączy pracę w Polskim Związku Piłki Nożnej z pełnieniem funkcji coacha Legii Warszawa. Wielu kibiców było ciekawych, jak sobie poradzi na tych polach. Sam fakt był szeroko komentowany w opinii publicznej.

Gospodarze dzisiaj otrzymali okazję na sprawdzenie swoich „kadr” w stawce o punkty. W poprzedniej serii gier, po porażce z Bułgarią, stracili oni już arytmetyczne szanse na wyjazd na wielką sportową imprezę. Przeciwnicy zamierzali także skorzystać z negatywnej passy Serbów na własnym terytorium. Atut swojego boiska pomógł im tylko raz w ostatnich pięciu bataliach.

Zawodnicy Ilijii Stolicy dosyć chaotycznie rozpoczęli dzisiejszy pojedynek. Wysoki pressing w wykonaniu Polski wprowadzał sporo nerwowości w ich działania. Kolejne fragmenty spotkania były już coraz lepsze dla Serbii, czego kapitalnym dowodem była sytuacja z 10. minuty, kiedy to ogromnie precyzyjnym strzałem z dwunastego metra popisał się Veljko Nikolić. Kamil Grabara miał futbolówkę na lewej rękawicy, jednakże zagranie okazało się zbyt dokładne. Przyjezdni nie chcieli być bierni na murawie i również próbowali coś konstruktywnego stworzyć pod szesnastką rywala. W 20. minucie, Jakub Kamiński oddał urodziwe uderzenie z głębi pola karnego, ale doskonale na posterunku zareagował Djordje Petrović. Sztab szkoleniowy „Biało – Czerwonych” miał prawo do częstych narzekań na postawę w środkowej strefie boiska. Tomasz Makowski z Marcinem Listkowskim w licznych sytuacjach popełniali proste błędy w rozegraniu. Wynik mógł w dwudziestej szóstej minucie zmienić Mateusz Bogusz, lecz w kulminacyjnej części sytuacji nie zdołał zaskoczyć goalkeepera, który zanotował wyborne wyjście z bramki. Dzięki tej odważnej decyzji, umiejętnie skrócił kąt egzekutorowi akcji ofensywnej. Belgijski arbiter główny w końcowych fragmentach pierwszej odsłony stracił cierpliwość do ewidentnych przewinień. Strahinja Eraković celowo zatrzymał wyśmienicie rokującą akcję gości. Jego interwencja została wyceniona na żółtą kartkę. Trenerzy polskiej reprezentowali dostali sporo materiału do analiz w czasie przerwy.

Skład personalny pretendentów do bezpośredniego awansu na EURO uległ zmianie. Dennis Jastrzembski zameldował się na płycie gry, a na ławkę rezerwowych zesłany został Tomasz Makowski. Zawodnik Lechii Gdańsk wyglądał dzisiaj na kompletnie pogubionego. Ostrą nakładkę zaprezentował Svetozar Marković. Zbyt agresywna próba odbioru piłki musiała zakończyć się dla niego karą indywidualną. Chwilę potem, Kamil Grabara przedstawił kawałek swoich umiejętności, wyśmienicie wyciągając nieprzyjemne huknięcie zza pola karnego. Z każdą minutą w obu drużynach buzowała negatywna energia. Robert Gumny otrzymał nawet żółtą kartkę, za nadmierne przetrzymywanie koszulki jednego z oponentów. Pół godziny gry od trenera Michniewicza dostali Bartosz Białek oraz Maciej Rosołek. Pierwszy z wymienionych bardzo szybko wypracował sobie okazję strzelecką, aczkolwiek futbolówka przeleciała wysoko nad poprzeczką. Na dwadzieścia minut przed zakończeniem boju, Bartosz Białek mógł, a nawet powinien wyrównać wynik, ale jego sprytne kropnięcie odbiło się od słupka, a następnie zatrzymało niemal na linii bramkowej. Obrońcom serbskiego teamu udało się ostatecznie oddalić zagrożenie. Wsparcie obrońcom przyjezdnych udzielał Kamil Grabara. Bramkarz czynił wszystko, żeby gospodarze nie “zamknęli” losów całej batalii. Vis – a – vis również udowadniał, że posiada spore możliwości. 21-latek przepięknie wypiąstkował uderzenie z najbliższej odległości. Bartosz Slisz nie krył swojego wielkiego rozczarowania. Z racji kilku wymuszonych przerw, podstawa czasowa dzisiejszych zawodów została przedłużona o pięć minut. To był dorobek, który dawał jeszcze nadzieje na podjęcie próby zgarnięcia jakichkolwiek punktów. Wielka ambicja jednak nie wystarczyła do odmiany boiskowej rzeczywistości.

Polscy gracze oddalili się od wygrania swojej grupy eliminacyjnej. W równolegle rozgrywanym meczu, Rosja ograła 4:0 Estończyków. W tej chwili, strata zwiększyła się do czterech punktów. Sztab szkoleniowy ma nad czym pracować przed następną potyczką, ponieważ dzisiaj sporo elementów kompletnie zawiodło.


Serbia U-21 1:0 Polska U-21

Gole: Veljko Nikolić (10’)

Żółte kartki: Strahinja Eraković (35’), Svetozar Marković (49′), Dimitrije Kamenović (90′) – Robert Gumny (55′), Bartosz Slisz (66′), Maciej Rosołek (79′)

Skład Serbii U-21: Djordje Petrović – Dimitrije Kamenović (90+4′ Zlatan Sehović), Svetozar Marković, Nemanja Micević, Strahinja Eraković – Ivan Ilić (68′ Mirko Topić), Njegos Petrović, Veljko Nikolić – Zeljko Gavrić (82′ Filip Stuparević), Filip Stevanović (85′ Radivoj Bosić) , Slobodan Tedić.

Skład Polski U-21: Kamil Grabara – Robert Gumny, Kamil Piątkowski, Jakub Kiwior, Tymoteusz Puchacz – Tomasz Makowski (46′ Dennis Jastrzembski), Marcin Listkowski (78′ Daniel Ściślak), Bartosz Slisz, Mateusz Bogusz (74′ Dawid Kurminowski), Jakub Kamiński (60′ Maciej Rosołek) – Paweł Tomczyk (60′ Bartosz Białek).

Arbiter główny: Bram van Driessche.

Data i miejsce meczu: 09.10.2020, Stadion w Gornji Milanovac.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.