Ekstraklasa: Pogoń Szczecin wygrywa z Jagiellonią Białystok!

Michał Kucharczyk

Michał Kucharczyk, fot. twitter.com/PogonSzczecin


Dziś odbyło się zaległe spotkanie 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Pogonią Szczecin, a Jagiellonią Białystok. Emocje były niesłychane, a na to się nie zapowiadało…

Mecz Pogoń vs Jagiellonia na papierze zapowiadał się… no właśnie. Z jednej strony miała grać szósta z siódmą drużyną w tabeli, ale z drugiej strony obie ekipy zagrały w ostatniej kolejce beznadziejnie, więc ciężko było się spodziewać czegokolwiek.

Lepiej zaczęli gospodarze, którzy po 72 sekundach powinni mieć dwie bramki. Najpierw rakietę z 17. metra posłał Kozłowski, jednak piłka przeleciała tuż obok bramki, a chwilę potem Augustyn podał do Zahovicia, z kolei ten uderzył tuż obok prawego słupka w sytuacji sam na sam. Pogoń natomiast się nie poddawała i dalej próbowała. 11 minuta, świetne wstrzelenie piłki przez Matynię, ale Zahović nie doszedł do futbolówki. W Szczecinie dalej padało, padało… aż w końcu padła bramka. Rzut wolny z niczego, wrzutka Matynii, ktoś z Pogoni minął się z piłką, ta odbija się o Bodvarsson’a i wpada do bramki. Pogoń dalej cisnęła, Zahović znowu zmarnował sytuację, potem dobijał, znaczy próbował dobijać Kucharczyk, ale, o dziwo nie trafił. No dobra, trochę się rozpisałem, a mecz nie był taki ciekawy.

II połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Od mocnego uderzenia Pogoni. Dośrodkowanie Zahovicia, ręka Tiru, karny dla “Portowców”, który pewnie wykorzystuje Kowalczyk. Minęły 3 minuty, w kolejnej świetnej okazji znalazł się Zahović, ale uwaga! Węglarz wybronił. Próbował również Kucharczyk, jednak piłka po rykoszecie Augustyna trafiła w słupek. W 60. minucie Jaga się otrząsnęła. Wtedy bowiem strzał oddał Olszewski, lecz to był za słaby strzał jak na Stipicę. Ale już w 69. dostała strzała. Kolejny rzut wolny, dobrze grający dzisiaj Matynia zagrywa po ziemi do Gorgonia, a ten ładnie uderzył przy słupku i pokonuje Węglarza rozkładającego ręce, zanim piłka wpadnie do bramki. Potem jeszcze z wolnego próbował Dąbrowski, natomiast strzelił tuż nad bramką. Następnie próbował dobić Jagę Kowalczyk, jednak strzelił wprost w Węglarza, a Białostoczan przed kompromitacją uchronił Tiru, który wybił piłkę z linii bramkowej.

Podsumowując – dobre spotkanie Pogoni na tle bezbarwnej Jagiellonii i zasłużone zwycięstwo. Portowcy wracają po przymusowej przerwie spowodowaną nadmiernymi zarażeniami COVID-19 silni i zaczynają wspinać się w górę tabeli. Na duży plus szczególnie Matynia, który angażował się w akcje ofensywne i dobrze bronił, na minus Zahović, który zmarnował trzy setki. W zespole Jagiellonii eksperyment z piątką obrońców wypadł bardzo źle, beznadziejne spotkanie rozegrało wielu graczy, a sama gra przypominała mecze w których trenerem był Petew.

30.10.2020r, 6 kolejka PKO BP Ekstraklasa, Stadion Miejski im. Floriana Krygiera (Szczecin)

Pogoń Szczecin 3:0 Jagiellonia Białystok (1:0)

Böðvar Böðvarsson (GS) 29′, Sebastian Kowalczyk (K) 49′, Alexander Gorgon 69′

Pogoń Szczecin: Stipica, Stec, Kostas, Zech, Matynia, Dąbrowski, Kozłowski, Gorgoń, Kucharczyk, Kowalczyk, Zahović.

Jagiellonia Białystok: Węglarz, Tiru, Augustyn, Runje, Bodvarsson, Romanczuk, Pospisil, Olszewski, Lopez, Twardek, Imaz.

Żółte kartki: Böðvar Böðvarsson, David Stec.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.