Ekstraklasa: Pogoń Szczecin pokonała kolejną falę w rejsie po mistrzostwo Polski

Pogoń Szczecin

zdjęcie: https://twitter.com/_Ekstraklasa_


Pogoń Szczecin efektownie pokonała Wisłę Kraków. “Portowcy” nie schodzą z mistrzowskiego kursu i konsekwentnie punktują każdego rywala. Po dzisiejszym meczu ekipa Runjaicia znów zameldowała się na pierwszym miejscu w tabeli Ekstraklasy.

Wisła Kraków przystępowała dziś do kolejnego starcia z zespołem z ligowej czołówki. Piłkarze z grodu Kraka desperacko potrzebowali punktów, bo ostatnio znaleźli się w strefie spadkowej. Nadziei na pomyślny rezultat mógł dodawać kibicom wynik meczu z Lechem Poznań. “Biała Gwiazda” postawiła wtedy przeciwnikowi bardzo trudne warunki i pechowo tylko zremisowali. Jednak dzisiaj gra zespołu Jerzego Brzęczka nie była już tak efektowna i efektywna. To Pogoń Szczecin dyktowała warunki i od początku chciała wprowadzić swój sposób gry. Już od pierwszych minut Grosicki i spółka rozpoczęli swój koncert w ofensywie.

Sytuacje strzeleckie przyszły dość szybko. Sytuację sam na sam miał Kowalczyk, ale nie wykorzystał szansy. Swojej okazji nie zmarnował za to Fornalczyk. Młody zawodnik skorzystał z dobrego podania Parzyszka i skierował piłkę do siatki. Przy strzale pomógł mu jeszcze jeden z zawodników Wisły Kraków. Ta sytuacja została rozpatrzona jako samobój. Faktem jest jednak to, że Fornalczyk swoim wyjściem na pozycję i oddaniem strzału wykonał kawał dobrej roboty.

Wydawało się, że kolejne gole Pogoni są kwestią czasu. Jednak Wisła pokazała swoje groźne oblicze i w swojej jedynej okazji w pierwszej połowie zdobyła gola. Jego autorem był Luis Fernandez, specjalista od ważnych trafień. Dwa tygodnie temu Hiszpan strzelił arcyważną bramkę w starciu z Lechią Gdańsk. Wtedy dał swojej drużynie remis.

Na pewno sam Fernandez jak i reszta zespołu Wisły nie byli z siebie zadowoleni, gdy w 43. minucie dali się okiwać Kowalczykowi. 23-latek idealnie dośrodkował na głowę wchodzącego pomiędzy obrońców rywala Kamila Drygasa. Pomocnik wykorzystał swoje umiejętności gry głową i dał swojemu zespołowi prowadzenie na chwilę przed przerwą.

W drugiej połowie można było zauważyć znaczną intensyfikację gry Wisły. W pierwszych 45. minutach cofnęli się na własną połowę i byli dość bierni w odbiorze piłki. Z pewnością nie podobało się to Jerzemu Brzęczkowi, który wytyczył swoim zawodnikom cel, aby starali się naciskać na przeciwnika. Przyniosło to znaczne efekty, bo odzyskiwali wysoko piłkę i co jasne mogli grać dzięki temu ofensywniej.

Starania Wisły nie przyniosły jej jednak gola. Skorzystała z tego skrzętnie Pogoń. Szczecinianie zaatakowali szybko, długą piłką. Grosicki wyszedł idealnie na wolne pole i podał na pustą bramkę do Fornalczyka. W ostatniej chwili młodego piłkarza ubiegł Konrad Gruszkowski i Wiślak wpakował piłkę do własnej siatki. Był to już drugi gol dla gospodarzy  przy bezpośrednim zamieszaniu zawodników “Białej Gwiazdy”.

Pomimo wysokiego prowadzenia Pogoń nadal nie odpuszczała. Trener “Portowców” konsekwentnie wprowadzał swoich ofensywnych zawodników z ławki rezerwowych. Oni także chcieli dziś zabłysnąć i udowodnić swoją przydatność dla drużyny. Przyniosło to skutek już w doliczonym czasie gry. Po krótkim okresie dobrej i odważnej gry Wisły Kraków, Pogoń znów skarciła ich szybkim atakiem. Tym razem świetne podanie Dąbrowskiego w niezwykle efektowny sposób wykończył Michał Kucharczyk. Były zawodnik Legii Warszawa huknął z powietrza i trafił idealnie pod poprzeczkę.

Pogoń obrała już na dobre obrała kurs na mistrzostwo ligi. “Portowcy” kolejnym ligowym zwycięstwem udowodnili, że na poważnie traktują tegoroczną batalię o pierwsze miejsce w tabeli. Po dzisiejszym zdobyciu trzech punktów Pogoń znów została liderem. Podopieczni Runjaicia wykonali już swój ruch, teraz kolej na Lecha Poznań i Raków Częstochowa.


Pogoń Szczecin – Wisła Kraków 4:1 (2:1)

Bramki: 19′ Colley (sam.), 43′ Drygas, 69′ Gruszkowski (sam.), 90+3′ Kucharczyk – 30′ Fernández Teijeiro

Pogoń Szczecin: Stipica – Bartkowski, Triantafyllopoulos, Malec, Mata – D. Dąbrowski, Drygas (86′ Biczachczjan) – Kowalczyk (81′ Kurzawa), Fornalczyk (71′ Łęgowski), Grosicki (81′ Kucharczyk) – Parzyszek (71′ Silva).

Wisła Kraków: Biegański – Gruszkowski, Colley, Frydrych, Matěj Hanousek – Fazlagić, Poletanović – Cissé, Fernández Teijeiro (77′ Manu), Savić (71′ Młyński) – Ondrášek.

Kartki: 34′ Mata (POG), 45+1′ Parzyszek (POG) – 83′ Fazlagić (WIS)


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.