Dariusz Marzec: Problem nie leży w ESA 37

Za nami prezentacja raportu finansowego Ekstraklasa S.A. i EY za sezon 2016/17. Po konferencji prasowej udało się porozmawiać z Dariuszem Marcem – prezesem zarządu Ekstraklasy. Nie zabrakło pytania o krytykę wobec aktualnego systemu rozgrywek.

System ESA 37 spełnia wiele celów, które postawiliśmy przed wprowadzeniem. Ta krytyka, która ostatnio pojawiła się, to głównie głosy o zbyt wczesnym starcie rozgrywek ligowych lub za późno kończymy. W tym obszarze terminarz można jeszcze dostosować i chcemy do zrobić w ciągu najbliższych dwóch sezonów. Zakładamy, że liga będzie kończyć się w połowie maja. Nawet w sezonach, gdy nie ma takich turniejów jak mistrzostwa świata, czy EURO. Wszystko po to, by zespoły, które zakwalifikują się do europejskich pucharów miały przynajmniej dwa tygodnie czasu na zaplanowanie urlopów, a potem sześć, czy osiem tygodni na okres przygotowawczy. – powiedział Marzec.

Pamiętajmy jednak o tym, że przegraliśmy rywalizację z drużynami, które były w podobnej sytuacji. Nie do końca problem jest w systemie, bardziej w fundamentach. Mamy w tej chwili za mało zawodników, których można selekcjonować do drużyn z Ekstraklasy. Porównując do Anglii, to tam jest około 1,8 miliona więcej zarejestrowanych piłkarzy. Trenerzy tamtejsi nie muszą zbytnio obawiać się jakości kolejnego pokolenia. A nawet jeżeli ktoś zostanie sprzedany, to jest jeszcze trzech, czy czterech zawodników na podobnym poziomie. Musimy mieć więcej piłkarzy, co za tym idzie także i trenerów. Do tego konieczne są odpowiednie bazy. Są już akademie, które dobrze funkcjonują – chociażby Legii Warszawa, Lecha Poznań, czy Zagłębia Lubin. Legia dodatkowo przymierza się do budowy ośrodka, tak samo Cracovia, czy Jagiellonia Białystok. Widać pozytywy, ale inwestycje wymagają czasu. – podkreślił prezes Ekstraklasa S.A.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi