Damian Wrzesiński: Wierzę w sukces Kolejorza i walkę na stadionie Lecha

źródło fot. archiwum prywatne Damiana Wrzesińskiego

Damian Wrzesiński, to międzynarodowy Mistrz Polski w boksie. Co jednak równie ważne, jest on kibicem poznańskiego Lecha. W rozmowie z Leszkiem Urbanem mówi, jakie wrażenie robi na nim stadion Kolejorza i wskazuje zawodnika, którym się inspiruje. Ma również przesłanie dla kibiców, które powinno wybrzmieć bardzo głośno.

Leszek Urban – PiłkarskiŚwiat.com: Damian, co czujesz wchodząc na stadion Lecha?

Damian Wrzesiński: Przez to, że ten stadion jest taki duży, człowiek czuje się na nim malutki. Ja naprawdę mam ciarki na całym ciele, gdy tylko przekraczam bramy stadionu.

Wiem, że wnikliwie śledzisz występy Kolejorza. Co myślisz o dyspozycji zawodników jesienią?

Patrząc globalnie, to w Lechu jest duży potencjał. Są tutaj zawodnicy młodzi, jak i nieco starsi, którzy powinni “ciągnąć” drużynę. Z tych młodszych piłkarzy wielu ma naprawdę duży potencjał i umiejętności. Jednak Lech jest jakby fabryką produkującą bardzo dobrych zawodników, którzy prędzej czy później zostaną sprzedani. Z mojej perspektywy, tak to niestety wygląda.

Który z piłkarzy najbardziej Ciebie inspiruje?

Nie odkryje tutaj Ameryki odpowiadając, że bardzo cenie sobie Portugalczyka, Pedro Tibe. On swoją charyzmą i poświęceniem na boisku napędza cały zespół. Przyznam, że jego charakter, bardzo mocno przypomina mi moje podejście do wykonywanego zawodu. Są to cechy, które przydają się Tibie, ale i mi w ringu.

Powiedz coś więcej o tych “podobiznach”.

Pedro Tiba jest nieustępliwy. Bardzo pewny siebie. Gdy patrzę na jego grę, to widzę piłkarza zdeterminowanego i nieustępliwego. Jego walka od samego początku do końca meczu jest imponująca. Życzyłbym sobie więcej tego typu piłkarzy w poznańskim zespole. Są to cechy, które sobie bardzo cenie. Sam nad nimi pracuje i bardzo imponują mi tacy sportowcy.

Kibice Lecha wiedzą, że masz bardzo osobliwe marzenie.

Moim marzeniem jest stoczyć walkę na stadionie Lecha! To jest mój cel i wiem, że prędzej czy później to się wydarzy. Ja robię wszystko w tym kierunku. Chciałbym wejść do ringu, który stoi pośrodku wypełnionych kibicami trybun. Jedno z moich motto na życie brzmi: Jeżeli robisz wszystko w kierunku swoich marzeń, to one się spełniają. Jeśli nie masz w sobie tyle zapału, to żadne z marzeń nigdy się nie spełni. To jest bardzo prosta zasada.

Dlaczego tak Ci na tym zależy?

Dlatego, że jedynym pięściarzem w Polsce, który walczył na stadionie wypełnionymi kibicami był Tomasz Adamek. Była to pamiętna walka z Witalijem Kliczko na stadionie we Wrocławiu. Ja mieszkam i trenuje w Poznaniu. Jestem kibicem Lecha, więc gdybym powtórzył takie wydarzenie w tak ważnym dla kiboli miejscu, to byłaby historyczna sprawa.

Często spotykasz się z fanami Lecha. A niestety Kolejorz nieco zawiódł jesienią… Co chciałbyś im przekazać?

Kibice Kolejorza, to są wierni, pełni zasad ludzie, którzy są z klubem na dobre i na złe. I to jest ważne, nie tylko w kibicowaniu, ale również na co dzień w życiu, aby kierować się takimi zasadami. Zwłaszcza w kontaktach z najbliższymi. Wiem, że fani są niecierpliwi. Ja też jestem! Ale wiem po sobie, że do sukcesów trzeba dojść krok po kroku. Czasem niestety zdarzają się słabsze momenty. Miejmy jednak nadzieję, że Kolejorz szybko będzie świętował sukces. Kibice na to zasługują!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *