Pod koniec tego sezonu zakończy się kontrakt Paulo Dybali z Juventusem. Argentyńczyk dołączył tam w 2015 roku z Palermo, od tego czasu jest kluczową postacią tego klubu i jest z nim utożsamiany.

Nie mniej jednak tydzień temu doszły do nas informacje o ewentualnym transferze. Tajemnicą nie jest, iż Paulo wzoruje się na Leo Messim, jest to jego idol. Nie dziwi więc fakt, iż od razu wskazano mu kierunek – Camp Nou. Barcelona jednak grałaby nim na skrzydle, gdzie obecnie wiele miejsc nie ma. Paulo Dybala mógłby przejść do Blaugrany jedynie, jeśli z klubu ktoś odejdzie. Wiemy, że Ousmane Dembele raczej nie ma tam przyszłości, dodatkowo nie jest przesądzone, czy Adama Traore zostanie na dłużej, czy tylko do lipca.

W przypadku zrobienia mu miejsca na prawym skrzydle, Dybala grałby na wcześniejszej pozycji Leo Messiego. Od wielu lat wskazuje się go, jako naturalnego następcę swojego idola. Paulo był łączony z Blaugraną od zawsze, ten transfer miałby sens w obie strony. Do walki o podpisanie Dybali dołączył także Tottenham. Tam podobnie jak w Barcy, grałby na prawym skrzydle, ale w formacji 3-4-3, zupełnie innym stylu taktycznym. Fantazjując, trio Son-Kane-Dybala robi wielkie wrażenie, mogliby podbić Premier League.

W ostatnich dniach doszły do nas jednak informacje, iż Juve walczy o podpis Dybali, który jest skłonny podpisać kontrakt. Teraz, gdy Argentyńczyk leczy kontuzje ma czas na zastanowienie się nad swoją przyszłością. Wszystko to potwierdził dyrektor Juventusu, Federico Cherubini. Twierdzi, że działacze spotkają się z Dybalą w sprawie negocjacji kontraktu.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.