Zbigniew Boniek / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Fatalnie zakończyły się mistrzostwa świata na rosyjskiej ziemi dla reprezentacji Polski i nawet zwycięstwo odniesione nad Japonią nie zmieniło optyki kibiców biało-czerwonych. </strong

– Pierwszy raz widziałem mecz, kiedy drużyna przegrywająca chce przegrać i nie chce dostać żółtej kartki. Im szybciej zapomnimy o tym, co się działo, tym lepiej – powiedział Zbigniew Boniek. – Wracamy do domu z żalem i smutkiem, bo gdybyśmy grali na swoim normalnym poziomie to mogliśmy wyjść z grupy. Mówiłem że na mistrzostwa trzeba jechać jak na wojnę – stwierdził prezes PZPN.

Zapewne za kilka dni poznamy nowego selekcjonera kadry, ponieważ wydaje się, że formuła z Adamem Nawałką powoli się wykończyła. Biało-czerwonych czeka teraz udział w Lidze Narodów, w której rywalami będą Włosi oraz Portugalczycy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi