mundodeportivo.com

W nocy FC Barcelona pokonała 3:2 Real Madryt w ramach towarzyskiego turnieju International Champions Cup. Wydaje się, że po raz ostatni w barwach “Blaugrany” mogliśmy zobaczyć Neymara. Już w następnym tygodniu Brazylijczyk ma w końcu przejść do Paris Saint-Germain, które ma zapłacić rekordową kwotę 222 milionów euro.

Do kwoty ma też dojść koszt podatków, co spowodowałoby, że cała transakcja wyniosłaby ponad 300 milionów euro. Oczywiście bez wątpienia byłby to najdroższy transfer w historii piłki nożnej. Jednak Barcelona nie ma zamiaru być bierna. Stara się zatrzymać Neymara za wszelką cenę, choć wśród zarządzających klubem panuje raczej pesymizm. W sobotę hiszpańskie media zasugerowały nawet, że Barcelona pozwie PSG do UEFA odnośnie złamania zasad Finansowego Fair Play.

To, że Paris Saint-Germain będzie stać na opłatę kupna Neymara – to raczej nie rodzi wątpliwości. Problemy mogą pojawić się za to na dłuższą metę. W przypadku kolejnych złamań reguł FFP UEFA może potraktować PSG surowiej niż inne kluby. W przypadku recydywy może to grozić nawet wykluczeniem z europejskich pucharów.

Samego 25-latka do pozostania w Barcelonie namawiają jego koledzy z drużyny, z Gerardem Pique na czele. Stoper “Blaugrany” w jednym z ostatnich wywiadów stwierdził, że Neymar sam na razie nie jest pewny co do swojej przyszłości. Nie brakuje też komentarzy byłych zawodników. Carles Puyol jasno podkreślił, że Brazylijczyk powinien wreszcie przerwać milczenie i wyjaśnić zaistniałą sytuację.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *