Arsenal - logo 3 (koszulka)
fot. Shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Arsenal rozczarowany po porażce 1:2 z Manchesterem City. Arteta wierzy, że walka o tytuł potrwa do końca

Menedżer Arsenalu Mikel Arteta wyraził rozczarowanie po porażce 1:2 z Manchesterem City, ale podkreślił pełną wiarę w swój zespół i zapewnił, że walka o mistrzostwo Premier League będzie trwała do końca sezonu.

Sytuacja w tabeli

Porażka znacznie zaostrzyła rywalizację o tytuł w Premier League - różnica między Arsenalem a Manchesterem City skurczyła się do trzech punktów, a Manchester City ma jeszcze jedno zaległe spotkanie.

Mecz określany był przez wielu jako "mecz sezonu", a wynik sprawił, że walka o mistrzostwo będzie toczyć się aż do ostatniej kolejki.

Reakcja Mikela Artety

Mikel Arteta przyznał, że jest rozczarowany, ale zachowuje optymizm wobec swojej drużyny. „Wierzę dziś, wierzyłem też w środę i tydzień temu, bo widzę ich codziennie i wiem, jaki mamy poziom. Ale dziś, jeśli zawodnicy musieli być bardziej przekonani, myślę, że teraz są jeszcze bardziej przekonani. Rozmawiali o tym w szatni. Teraz to nowa sytuacja. Oni mają mecz zapasowy. My mamy trzy punkty przewagi i pięć meczów do końca. Więc jest o co grać. Nie zatrzymamy się i pójdziemy dalej, to pewne” - powiedział hiszpański szkoleniowiec.

„Przyjechaliśmy tu, żeby wygrać mecz”, dodał Arteta, przypominając, że zespół przygotowywał określony plan na spotkanie i starał się przenieść grę w strefy, w których wierzył, że może odnieść sukces. Zaznaczył, że mimo utraty bramki na początku i konieczności radzenia sobie z jej skutkami psychologicznymi, drużyna potwierdziła swoje wysokie ustawienie i poziom.

„Różnica była w obu polach karnych i to zdecydowało o meczu”, ocenił menedżer Arsenalu.

Pełna wiara w zawodników

Arteta ponownie podkreślił zaufanie do swoich zawodników. „Chcę powiedzieć, że gdybym miał wybierać zawodników, z którymi wygrałbym Premier League mając pięć meczów do końca i będąc w finale Ligi Mistrzów, myślę, że powinienem zostać w domu. Tak więc nie jest to konieczne. Nigdy nie było konieczne, nawet w trudnych momentach” - zakończył szkoleniowiec.


Data publikacji: 20 kwietnia 2026, 13:35
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.