Afera z udziałem Gerarda Pique, miał otrzymać kilkanaście milionów

FCBarcelona.com


Superpuchar Hiszpanii od kilku lat rozgrywany jest na ziemi arabskiej. Było z tym naprawdę wiele kontrowersji. Okazuje się, iż Gerard Pique maczał palce w całym procederze. Wyciekły nagrania, które opublikował “El Confidencial”.

Wszystko rozgrywało się o Real Madryt. Na przeniesieniu superpucharu do Arabii miał skorzystać sam Pique. Współpracował z prezesem Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej przy całym przedsięwzięciu. “El Confidencial” ujawnił taśmy z nagraniami dotyczące przeniesienia superpucharu na Bliski Wschód. Realowi zależało bardziej na rynku amerykańskim, dostałby tam też 8 milionów.

– Posłuchaj, Rubi, jeśli to temat pieniędzy, jeśli oni [Real] chcą osiem milionów, to zapłaci się osiem Realowi i osiem Barcelonie. Reszta dostanie dwa miliony i milion, razem to 19 milionów. Federacji zostanie sześć milionów. Wcześniej nie mieliście nic, teraz zostanie wam sześć milionów. Naciśniemy na Arabię Saudyjską i może się uda… Powiemy, że jeśli nie, Real się nie zgodzi. Może tak dostaniemy milion czy dwa miliony więcej. W Hiszpanii nie zarobicie nawet trzech milionów, trzeba to przemyśleć […]

W mediach pojawiały się kolejne plotki dotyczące przeniesienia superpucharu. Budziło to konferencje przez brak równych uprawnień dla kobiet czy karę śmierci stosowaną w Arabii. Prezes Rubiales był zaniepokojony opinią publiczną.

– Rozumiem twoją postawę, ale zastanów się. Wszyscy już wiedzą… to była plotka, że przeniesiemy się do Arabii Saudyjskiej. Jeśli teraz to zmienisz i pójdziesz w inne miejsce tylko dlatego, że ludzie się dowiedzieli, wykorzystają to przeciwko tobie. Powiedzą, że skoro cię przyłapano, to teraz zmieniasz miejsce. Ja bym to rozważył, ponieważ teraz pokazujesz, że nie robiłeś nic złego, rozumiesz? Możesz im powiedzieć, że się mylą i kłamią. Mamy czas do 8 na przemyślenie tego. Nic na tym nie stracimy […]

Końcowo po negocjacjach kwota z 25 milionów wzrosła do aż 40 milionów euro, a kontrakt między federacją hiszpańską a arabską stał się faktem. Powstały również zmiany w podziałach. Wszyscy wiedzieli, że hiszpański obrońca pomagał w negocjacjach. Rubiales jednak zaprzeczał, iż dostał za to wynagrodzenie. Tymczasem wypłynęły nagrania, w których gratuluje Pique sukcesach negocjacjach, a także potwierdzono, iż firma Cosmos, obsługiwana przez Gerrarda otrzymała z tego tytułu 4 miliony.

Był to ważny komunikat w kontrakcie, ponieważ jeśli Pique nie dostałby pieniędzy z podziału, to puchar zostałby przeniesiony do Hiszpanii.

„Rubi, właśnie startujemy, więc powiem krótko. Powiedzieli, że zapłacą jutro. Ale powiedzieli, że zapłacą wam. Cholera… Nie ma sensu, żeby nie płacili nam. Trzeba im powiedzieć, że prezes RFEF poleci, jeśli zapłacą wszystkim. Jeśli nas wystawią, nie mamy żadnej pewności, że zapłacą. Chciałbym, żebyś nas w tym wsparł” 

Krótko po tej wiadomości do prezesa Rubialesa, Pique dostał pieniądze. Sprawa ucichła, a wszyscy przyzwyczaili się do rozgrywania superpucharu w Arabii Saudyjskiej. Teraz jednak, gdy “El Confidencial” upublicznił nagrania, to szambo wylało się na Rubialesa i przede wszystkim na Pique. Gerrard odpowiedział na zarzuty na konferencji.

– Sprowadziłem tylko okazję dla hiszpańskiej federacji. […] Jedyną nielegalną rzeczą, jaką zrobiono w tej sprawie, jest wyciek rozmowy do prasy. Nie trzeba być bardzo mądrym, żeby wiedzieć, kto za tym stoi. Ta wiadomość wypłynęła już w 2019 roku, popatrzcie w archiwum. I wtedy to nie była sensacja. Zrobiła się nią po wycieku rozmowy 

Pique stwierdził również, iż cały jego wkład w rozgrywanie superpucharu na bliskim wschodzie nie wpłynął na rywalizacje sportową.

– Nie otrzymałem żadnej pomocy. Jeśli mówi się mi, że rywalizacja ucierpi na komercyjnej umowie, to nie wiesz, kim jestem. To obrzucanie g*wnem dla samego faktu rzucania g*wnem. […] Zdaję sobie sprawę, że nie jest to normalne, że gracz angażuje się w tego typu biznes, ponieważ dopóki nie przejdzie na emeryturę, nie poświęca się innym rzeczom. Dobrze się bawię I dlatego robię to od lat. Mógłbym spędzić całe życie leżąc na kanapie. Jestem bardzo wymagający od siebie i jak coś robię, to robię to dobrze. Dam przykład. Superpuchar Hiszpanii w starym formacie, wygenerował 120 000 euro zysku. Teraz generuje 40 milionów. Dużo pieniędzy trafia do klubów z niższych lig, do kobiet.

Cała sprawa ma dwa końca, ale jednak wszystko wydaje się podejrzane. Kontrowersyjne jest to, że piłkarz bierze udział w takim procederze, jednak jego argumentacja, że pieniądze trafiają do niższych lig i rozgrywek kobiet, jest dosyć dobrą obroną. Nigdy nie poznamy wszystkich szczegółów, nie zmienia to faktu, że Pique naprawdę nieźle umie ustawić się w biznesie. Afera może jednak się rozszerzyć, więc aktualizacja tej sytuacji jest możliwa.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.