SkySports

O 18:30 w Anglii mierzyły się dwie drużyny o całkowicie odmiennych nastrojach, ale podobnym celu. Liverpool w 2017 roku wygrał tylko raz, za to Tottenham jest niepokonaną ekipą. Koguty na pewno chciały utrzymać świetną passę, a The Reds – poprawić swoją.

Od siedemnastej minuty zdecydowanie bliżej celu byli gospodarze. Sadio Mane otrzymał rewelacyjną piłkę i znalazł się sam na sam z Llorisem. Nie pomylił się, finezyjnym strzałem pokonując francuskiego goalkeepera.

Minęły zaledwie dwie minuty, a Anfield eksplodowało po raz drugi, znów za sprawą Senegalczyka. Tym razem ten świetnie podał do Adama Lallany po perfekcyjnym odbiorze piłki na połowie przeciwnika. Anglik strzelił prosto w bramkarza, jednak ten był już bez szans wobec dobitki Mane. Dziewiętnasta minuta – 2:0.

Kolejne dogodne sytuacje nadarzały co kilka minut, mecz przypominał spotkanie Ping-Ponga, gdzie piłeczka wędrowała z jednego pola karnego pod drugie. Bardzo blisko strzelenia bramki dla Tottenhamu był Son, a zaraz po tym na 3:0 podwyższyć mógł Coutinho. Kolejne gole jednak nie padały. Aż do końca pierwszej połowy.

Druga połowa również obfitowała w okazje i świetne akcje, jednak nie owocowało to bramkami. Pierwszy ligowy tryumf w tym roku dla Liverpoolu stał się faktem. Przełamanie nastąpiło w bardzo ważnym dla The Reds momencie, dając jeszcze nadzieję na walkę o mistrzostwo.

Sędzia: Anthony Taylor
Kartki:
Henderson, Milner, Matip – Son, Winks, Kane, Dier, Alderweireld (żółte)
Składy:
Liverpool: Mignolet – Milner, Lucas (82′ Klavan), Matip, Clyne – Wijnaldum, Lallana, Henderson – Coutinho (77′ Can), Firmino, Mane (90+2′ Alexander-Arnold)
Tottenham: Lloris – Walker, Dier, Alderweireld, Davies – Dembele (77′ Sissoko), Wanyama – Son (82′ Janssen), Alli, Eriksen (68′ Winks) – Kane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.