Wojciech Szczęsny chwalony przez włoskie media

juventus.com

Juventus pokonał wczoraj AC Milan, przerywając tym samym świetną passę Rossonerich. Podopieczni Andrei Pirlo pewnie wygrali 3:1, a jedną z kluczowych spotkań tego spotkania był Wojciech Szczęsny.

Wojciech Szczęsny kolejny raz udowodnił, że zasługuje na miejsce w bramce Juventusu. W meczu na szczycie, Biała Dama pokonała AC Milan 3:1. Dwie bramki dla mistrza Włoch zdobył Federico Chiesa, jedno trafienie dołożył Weston McKennie. Gola dla ekipy Stefano Pioliego strzelił Davide Calabria. Szczęsny wpuścił więc jedną bramkę, lecz wszyscy byli zgodni, że nie miał możliwości obronić strzału 24-latka.

Rossoneri do najtrudniejszego meczu sezonu przystąpili osłabieni. Dwaj piłkarze Milanu nie mogli wystąpić ze względu na zakażenie koronawirusem. Juve też nie mogło wystawić optymalnego składu. Mimo to spotkanie było zażarte. Chociaż Juventus wygrał mecz, to Milan częściej oddawał strzały.

I właśnie tu zaczyna się rola polskiego golkipera. Wojciech Szczęsny został oceniony przez portal Calciomercato na 6,5. Opis tej oceny oddawał faktyczny przebieg meczu. Napisano, że w pierwszej połowie szczęsny bronił wszystko co się dało. Przepuścił tylko strzał Calabrii, przy którym nie miał szans.

W podobnym tonie wypowiadali się dziennikarze Tuttosport. Szczęsnego ocenili na 7,5, zwracając przy tym uwagę, że przy strzale Calabrii nie mógł zrobić nic, a w drugiej połowie wyszedł zwycięsko ze starcia z Diogo Dalotem.

La Gazetta dello Sport pochwaliła Szczęsnego za to, że zatrzymał Leao, Calhanoglu i Dalota, a strzał Calabrii mógłby obronić jedynie Marsjanin.

Postawę Polaka skomentował też włoski Eurosport. Krótko oceniono, że był tego dnia pewny w bramce.

Wczorajsze zwycięstwo Juventusu przerwało passę Milanu. Podopieczni Stefano Pioliego nie przegrali ostatnich 27 spotkań w Serie A. Dzięki temu wciąż pozostają na szczycie tabeli z 37 punktami. Tuż za nimi uplasował się drugi mediolański klub – Inter, który traci już tylko jedno oczko do Rossonerich. Trzecie miejsce zajmuje AS Roma z 33 punktami. Biała Dama po wygranej z Milanem ma na koncie 30 punktów i jeden zaległy mecz do rozegrania. Na szczycie tabeli robi się coraz ciaśniej. Czy porażki obu klubów z Mediolanu to tylko zadyszka, czy zapowiedź gorszej serii i utraty prowadzenia w lidze włoskiej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *