Włosi liderem w grupie H po wygranej z Bułgarią. Niespodzianka w Oslo, Norwegia pokonała faworyzowaną Chorwację i po krótkim liderowaniu zajmuje drugie miejsce. Grad goli na Malcie! 

Norwegia – Chorwacja 

Wygrana Norwegii z Chorwacją dała Skandynawom na kilka minut pierwsze miejsce w grupie H. Faworyzowana przed mecz Chorwacja była wyjątkowo nieskuteczna, choć sytuacji nie brakowało, Mario Mandzukić i spółka nie byli wstanie umieścić piłki w bramce.

W pierwszym meczu reprezentacji Chorwacji z Norwegią, to ekipa z południa europy okazała się lepsza, więc Norwegowie mieli coś do udowodnienia sobie i światu. Pierwsza połowa rozpoczęła się wyjątkowo spokojnie, właściwie przez całe 45 minut brakowało sytuacji, która mogła zamienić się w zdobytego gola. Poza 29 minutą, kiedy to  Vegard Forren zmusił do interwencji Danijela Subasicia, nic godnego odnotowania się nie wydarzyło.

Po zamianie stron Chorwaci postanowili udowodnić, że wygrana na własnym terenie nie była przypadkowa. Norwegowie zostali zepchnięci do głębokiej defensywy co przyniosło wyśmienitą okazję bramkową Mario Mandzukicia. Napastnik Juventusu Turyn  wpadł w pole karne i przy asyście obrońcy próbował przelobować Orjana Nylanda. Kilka sekund później Chorwacki snajper ponownie miał szanse na zmianę wyniku, jednak cały czas bez zmian było 0:0. W 50. minucie gospodarze mieli rzut wolny. Po dośrodkowaniu z lewej strony zakotłowało się w polu karnym Vatrenich. Wstrzeloną piłkę w “szesnastkę” przejął Jo Inge Berget, wziął zamach i mocnym strzałem w krótki róg otworzył wynik meczu. Po utracie bramki, Chorwaci próbowali odrobić straty, jednak Mandzukić ponownie był nieskuteczny. Norwegowie ponownie zostali zepchnięci pod własne pole karne, czekając na swoją szansę. Ta przyszła w 70 minucie. Po wspaniałym ataku z kontry, Markus Henriksen, podał do Bergeta, ten ponownie ośmieszył Srnę  i miał sporo miejsca do oddania strzału.  Bombę, która szła  po ziemi próbował jeszcze zablokować Verdan Corluka, piłka jednak  rykoszetem wpadła do siatki kompletnie zaskakując Subasicia. Chorwaci walczyli i zawzięcie atakowali do samego końca, jednak wynik nie uległ już mianie. Norwegia wygrała z Chorwacją 2:0.

Norwegia (Jo Inge Berget 51′ Jo Inge Berget 69′) – Chorwacja 2:0

Skład: 
Norwegia: Orjan Nyland Omar Elabdellaoui Even Hovland Vegard Forren Tom Hogli Per Ciljan Skjelbred (90+1′ Havard Nielsen) Alexander Tettey Stefan Johansen (90+2′ Havard Nordtveit) Markus Henriksen Jo Inge Berget Alexander Soderlund (90+3′ Valon Berisha)

Chorwacja: Danijel Subasić Darijo Srna Vedran Corluka Domagoj Vida Sime Vrsaljko Marcelo Brozović Luka Modrić Ivan Perisić Ivan Rakitić (72′ Nikola Kalinić) Marko Pjaca (63′ Ivica Olić) Mario Mandzukić

Malta – Azerbejdżan 

W niedzielnym pojedynku w mieście Ta’ Qali na Malcie gospodarze podejmowali Azerbejdżan. W przeszłości obydwie reprezentacje były jedynie dostarczycielami punktów dla innych drużyn. Te czasy jednak już minął i tak na przykład Azerowie potrafił nie przegrać z Norwegią czy Chorwacją. Na Malcie również mecze z gospodarzami nie należą do łatwych. Jak przewidywano tak też było, mecz był wyrównany i ciekawy o czym może świadczyć wynik 2:2.

Włochy  – Bułgaria 

Włosi skromnie pokonali Bułgarów na własnym terenie 1:0. Mimo, że w tych eliminacjach reprezentacja Italii nie urzeka formą są blisko wywalczenia awansu na Euro 2016.

Już w pierwszych minutach szansę na zdobycie bramki mieli Graziano Pelle i Stephan El Shaarawy. Dużo szczęścia mieli w obydwu sytuacjach Bułgarzy. Fart jednak szybko się skończył bo już w 6 minucie,  Daniele De Rossi zdobył prowadzenie dla gospodarzy strzałem z rzutu karnego. Mecz zapowiadał się znakomicie, jednak po pierwszych ciekawych minutach w pozostałej części pierwszej połowy nie wiele się działo. Najlepsze szanse na zmianę wyniku mieli przed przerwą Mattia De Sciglio oraz Iljan Micanski.

Po zmianie połów, piękną szarżą popisał się Marco Parolo. Pomocnik jednak chybił po indywidualnej akcji. Liderem w marnowaniu okazji był, bohater niedawnego transferu do AS Monaco El Shaarawy, który nie wykorzystał nawet sytuacji sam na sam z bramkarzem. W 55 minucie na boisku zrobiło się mniej o dwóch zawodników. Czerwone kartki otrzymali De Rossi oraz Micanski. Goście szybko wykorzystali limit zmian i przejęli inicjatywę na boisku, ale trudno powiedzieć, że Buffon miał dużo pracy. Dopiero w końcówce pojawiła się okazja dla Bułgarów, jednak bramkarz Juventusu Turyn poradził sobie.

Włochy (Daniele De Rossi (k.) 6′) – Bułgaria 1:0 

Skład:

Włochy: Gianluigi Buffon – Matteo Darmian, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini, Mattia De Sciglio – Antonio Candreva (86′ Eder), Marco Verratti, Daniele De Rossi, Marco Parolo, Stephan El Shaarawy (73′ Alessandro Florenzi) – Graziano Pelle (71′ Simone Zaza).

Bułgaria: Bozhidar Mitrev – Veselin Minev, Aleksandar Aleksandrov, Nikolay Badurov, Yordan Minev (63′ Ivan Bandalovski) – Svetoslav Dyakov, Ivaylo Chochev – Todor Nedelev (67′ Michail Alexandrov), Ivelin Popov (71′ Dimitar Rangelov), Georgi Milanov – Iljan Micanski.

Żółte kartki: Y. Minev, Rangelov, Dyakov (Bułgaria).

Czerwone kartki: Micancki (Bułgaria) /56′ – za faul/ oraz De Rossi (Włochy) /56′ – za odepchnięcie po gwizdku/

Sędzia: Sergei Karesev (Rosja).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi