Wisła Kraków idzie po puchary?

Tak dobrze w krakowskim klubie już dawno nie było. Pomimo, że sytuacja finansowa klubu nie rozpieszcza to jednak mimo wszystko Wisła Kraków pokazuje charakter i notuje bardzo dobre wyniki na początek ligowych zmagań.

Po 5 kolejkach ligowych – Biała Gwiazda zajmuje czwartą pozycję i jak widać po jej grze ani myśli ustępować pola rywalom.

Dodatkowo warto zauważyć, że na krakowski klub wreszcie patrzy się z wielką radością.

W jej grze widać walkę i zaangażowanie oraz jakąś myśl taktyczną.

A przecież wszyscy widzieli, że ani zaangażowania, ani walki, ani też myśli taktycznej nie było za trenera Kulawika.

 

 

Franek Smuda czyni cuda?

 

 

Niewątpliwie spory udział w tak dobrej postawie Wisły ma były selekcjoner naszej kadry narodowej – Franciszek Smuda.

Smuda, który z reprezentacją poradził sobie średnio udowadnia, że talent do prowadzenia klubowego zespołu wciąż u niego pozostał.

Bo przecież nie można mu zapomnieć nie tylko awansu do Ligi Mistrzów z Widzewem, ale także tego jakie wyniki osiągał w czasach swojej pracy w Zagłębiu Lubin a zwłaszcza w Lechu Poznań.

 

Popularny „Franz” opiera swoją Wisłę na prostej dewizie – jeśli chcesz grać w meczu to musisz walczyć!

Jeśli jakiś gracz się nie stara i nie walczy wówczas może być pewny, że kolejne spotkanie obejrzy z ławki rezerwowej.

W jego zespole nie ma miejsca dla graczy, którzy odstawiają nogę i nie wykazują stuprocentowego zaangażowania.

 

A że nasza liga jest jaka jest – to jak pokazał przykład Piasta Gliwice w ubiegłym sezonie mając przeciętne umiejętności, lecz dokładając do tego ambicję i wolę walki można całkiem realnie mierzyć na koniec sezonu w czołowe lokaty i grę na europejskim froncie.

 

I jeśli Wisła Kraków, będzie prezentować do końca sezonu taki poziom i taką grę jak obecnie, to szczerze będę jej kibicował, aby wystąpiła w pucharach – ponieważ na dzień dzisiejszy ten zespół wygląda jak ekipa, która mogłaby śmiało powalczyć o fazę grupową Ligi Europy.

Najpierw oczywiście trzeba będzie załapać się do czołowej ósemki ligi – ale to ekipa Franciszka Smudy z taką gra powinna sobie zapewnić bez żadnego problemu.

 

 

Bogusław Cupiał miał nosa..

 

 

Jeszcze słówko o kibicach Wisły Kraków, którzy byli zdecydowanie przeciwni zatrudnianiu Smudy na trenera.

Doszło nawet do tego, że niewiele brakowało i przez postawę kibiców Smudy by w Wisłe nie było.

Były selekcjoner sam bowiem otwarcie mówił „Mam sentyment do Wisły, ale po co mam iśc tam gdzie mnie nie chcą?”.

Ciekawe co dziś powiedzieliby kibice, gdyby ktoś Smudę chciał z klubu wyrzucić..

 

Właściciel klubu – Bogusław Cupiał uparł się jednak na tego człowieka.

Być może nie tyle z przekonania co do fachowości Smudy, jak bardziej z powodów czysto ludzkiej sympatii do niego.

Nie jest to tak naprawdę teraz wcale ważne, ponieważ liczy się tylko, że jak pokazują ostatnie tygodnie szef Tele-Foniki nie pomylił się ani trochę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.