TOP 10 najlepszych młodzieżowców Ekstraklasy #18

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

Kolejna kolejka tego sezonu Ekstraklasy, gdy piłkarze młodzieżowi pokazali się z bardzo dobrej strony. Tak jak ostatnio aż czterech zawodników strzeliło bramkę, tak teraz ponownie kilku trafiło do siatki. Oprócz tego ponownie znakomity występ Michała Karbownika oraz nareszcie Radosław Majecki uratował swój zespół. Zapraszam was tradycyjnie do zapoznania się z rankingiem.

10 Miejsce

Tymoteusz Puchacz

Kolejny bardzo dobry mecz młodzieżowego reprezentanta Polski. Tak jak w poprzednim tygodniu strzelił bramkę w Płocku oraz w meczu Pucharu Polski. Sukcesem Puchacza jest to, że pierwszy poważny sezon w Ekstraklasie na razie jest w jego wykonaniu bardzo dobry. Kamil Jóźwiak i Joao Amaral są w bardzo dobrej formie, ale jednak Puchacz nie spada na ławkę. Do tego ewentualnie może zagrać na lewej stronie defensywy, gdzie też nie wygląda słabiej niż Volodimir Kostevych. Z ŁKS’em ponownie zagrał bardzo dobrze. Na skrzydle przyspieszał ataki i dzięki temu Lech stwarzał sobie sytuację. Trzymał się bardzo lewej strony i widać, że pasuje mu ta pozycja. W zbliżającej się kolejce w sobotę jadą oni do Śląska, gdzie mają okazję na podtrzymanie świetnej dyspozycji i awans w tabeli.

9 Miejsce

Sylwester Lusiusz

Gdyby nie bardzo dobra kolejka młodzieżowców to byłby zdecydowanie wyżej. Michał Probierz pierwszy raz w tym sezonie wyszedł na dwóch młodzieżowców i wyglądało to bardzo dobrze. Kamil Pestka zajął lewą stronę obrony, a Lusiusz kręcił się obok świetnie grającego Janusza Gola. Teraz jednak Sylwester Lusiusz wyglądał równie dobrze. Zwłaszcza w defensywie miał znakomite liczby. 11 udanych odbiorów na 14 prób to najlepszy wynik z wszystkich meczów i dało to wiele w meczu z groźnym beniaminkiem. Cracovia ponownie awansowała na podium i jeszcze w tym roku spokojnie ma szansę na objęcie pozycji lidera. Do tego pozostają w grze o Puchar Polski więc może to być wielki sezon dla byłych Mistrzów Polski. W najbliższej kolejce pozornie łatwy mecz z Koroną Kielce.

8 Miejsce

Bartosz Slisz

Zagłębie Lubin do meczu z Jagiellonią Białystok przystępowało mocno rozbite mentalnie. W tygodniu grali z Lechią Gdańsk w Pucharze Polski i wygrywali już 2-0, ale w kilka minut stracili trzy bramki i odpadli z rywalizacji. W sobotę jednak zagrali od samego początku dobrze i finalnie pokonali zespół Ireneusza Mamrota. Z resztą trener drużyny z Podlasia został zwolniony dzień po zakończeniu spotkania. Slisz nie zagrał najlepiej z Lechią Gdańsk, ale już za spotkanie ligowe nie można go krytykować. W piątek rozpoczynają oni następną kolejkę i powinni wygrać, bo jadą do Gdyni, gdzie nie jest bardzo trudno pokonać lokalną Arkę. Zagłębie Lubin nadal ma duże szansę na miejsce w pierwszej ósemce i to idealna okazja do doskoczenia do najgroźniejszych rywali.

7 Miejsce

Sebastian Kowalczyk

Ten sezon dla Pogoni Szczecin nadal jest znakomity. W poprzednim tygodniu stracili pierwsze miejsce w tabeli, ale pokonując groźny Piast Gliwice ponownie awansowali na fotel lidera tabeli. Łatwo zauważyć, że z mocnymi rywalami zespół Kosty Runjaicia radzi sobie bardzo dobrze. Niestety gorzej jest, gdy musisz grać na wyjeździe z przeciętniakami. Właśnie w następnej kolejce lider jedzie do Krakowa zagrał z ostatnią Wisłą Kraków. Z jednej strony to dobra wiadomość, ale z drugiej różnie może się skończyć ten mecz. W spotkaniu z obecnym Mistrzem Polski Kowalczyk znowu zagrał bardzo dobrze. Założył opaskę kapitana i wiele dawał zarówno w środku jak i zbiegał na prawą stronę. Gdy do drużyny powróci Kamil Drygas to może być jeszcze lepiej.

6 Miejsce

Tomasz Makowski

Prawdopodobnie największy wygrany kontuzji jakiej doznał ostatnio Jarosław Kubicki. Makowski praktycznie na stałe zajął jego pozycję. Najpierw świetnie pokazał się w meczu pucharowym z Zagłębiem, gdzie strzelił piękną bramkę. W weekend ponownie zespół Piotra Stokowca wygrał i prawdopodobnie mały kryzys już jest za nimi. Makowski zagrał jako typowa szóstka co lubi najbardziej. Oczywiście może on zagrać wyżej, a nawet na boku obrony, ale jednak nie daje tam tak wiele. Zaliczył w sobotę świetną statystkę pod względem podań. 40 udanych na 43 to aż 93% skuteczności. Nie ma wątpliwości, że to m.in. dzięki temu Lechia Gdańsk wyglądała tak dobrze i mogła stwarzać sobie następne sytuację. Już w niedzielę mecz z Jagiellonią, który będzie dla nich bardzo ważny.

5 Miejsce

Karol Fila

I drugi piłkarz Lechii Gdańsk. Tym razem absolutnie podstawowy zawodnik, który ma zapewnione miejsce w pierwszym składzie. W meczu z Wisłą Kraków popełnił fatalny błąd, który mógł skończyć się bramką dla rywali. Tutaj jednak już było o wiele lepiej. Zarówno w defensywie, gdzie nie przepuszczał kolejnych przeciwników jak i w ofensywie, gdzie praktycznie popisał się asystą. Do tego zdecydowana większość wygranych pojedynków, co akurat na jego pozycji jest bardzo ważne. Wiele mówi się o jego przenosinach do innej ligi, ale raczej stanie się to latem, a nie już zimą. Najwięcej spekuluje się o Włoszech, gdzie miał już ofertę podobno z Parmy, ale nie chciał tak szybko wyjeżdżać z Lechii Gdańsk. Mecz z Jagiellonią będzie kolejną okazją do pokazania się.

4 Miejsce

Kamil Jóźwiak

Drugi gracz Lecha Poznań w dzisiejszym zestawieniu, ale jednak pierwszy rezerwowy. Musiał jednak się tutaj znaleźć, bowiem strzelił bramkę oraz świetnie wyglądał przez kilkadziesiąt minut. Trener Dariusz Żuraw dał mu odpocząć po kontuzji odniesionej w jednym z ostatnich meczów. Postawił na skrzydłach na Amarala oraz Puchacza i ci też wyglądali bardzo dobrze. Więc teraz pozostaje pytanie, kto zasiądzie na ławce w najbliższym meczu. Reprezentant Polski w ostatnich minutach bardzo efektownie chciał podnieść piłkę nad rywalem, ale niestety się tu nie udało. Podobnie jak w przypadku m.in. Karola Fili pojawiają się potencjalne propozycje z zagranicznych klubów. Tutaj jednak istnieje opcja, że Jóźwiaka zimą nie będzie w klubie.

3 Miejsce

Michał Karbownik

Niesamowite jest wejście tego zawodnika do Ekstraklasy. Zadebiutował zaledwie kilkanaście tygodni temu, a już wyceniany jest na kilka milionów euro. Mimo że nie ma idealnej lewej nogi to regularnie stawiany jest na tej stronie obrony. Mecz ze Śląskiem Wrocław ponownie był dla niego kapitalny. Asysta przy pierwszej bramce oraz praktycznie on zrobił większość roboty przy bramce Jose Kante. Legia Warszawa udowodniła, że może efektownie pokonać bardzo mocnego rywala. Mieli nawet szansę na powrócenie na fotel lidera, ale jednak to Pogoń Szczecin ich ubiegła. W najbliższym meczu do Warszawy przyjeżdża Wisła Płock, która w pierwszym meczu wygrała to spotkanie. Michał Karbownik ponownie będzie miał szansę na dobre pokazanie się.

2 Miejsce

Radosław Majecki

Nareszcie bardzo dobry mecz Reprezentanta Polski. Do tej pory nie zawalał on meczów Legii, ale też nie można było mówić, że jakoś bardzo się wyróżnia. Mecz Legii ze Śląskiem rozpoczął się źle dla stołecznej drużyny. Igor Lewczuk wykonał faul w polu karnym i Robert Pich mógł strzelić bramkę z rzutu karnego. Majecki jednak świetnie to obronił, a potem nadal grał bardzo dobrze. Nie dał się pokonać przez 90 minut i udowodnił gigantyczny potencjał. Być może podobnie jak Kamil Jóźwiak odejdzie już zimą, ale pewnie klub będzie chciał go zatrzymać do minimum lata. Nadal ma szanse na wyjazd na Euro 2020, ale jednak rywalizacja ze Skorupskim, Drągowskim, Grabarą oraz Gikiewiczem może być zacięta. Mecz z Wisłą Płock to kolejny powód do pokazania się.

1 Miejsce

Kamil Pestka

Prawdopodobnie największy zwycięzca ostatnich tygodni. Przez długie miesiące siedział na ławce rezerwowych, ale gdy Michał Siplak złapał kontuzję to wszedł do pierwszego składu i udowodnił, że ma bardzo duży potencjał. Cały czas grał bardzo dobrze, a w ostatnim meczu dołożył świetną bramkę z 16 metrów. Michał Probierz potwierdził, że w tym momencie jest jego pierwszym wyborem na tej pozycji. Bardzo może to cieszyć Czesława Michniewicza, który nie miał regularnie grających zawodników na tą pozycję. Już w niedzielę mecz z Koroną Kielce, więc zespołem niestrzelającym dużo bramek. Oprócz Pestki oraz Lusiusza Probierz ostatnio wprowadza też Rakoczego i Sebastiana Strózika. Więc najbliższe tygodnie mogą być ciekawe.

 

Klasyfikacja po 18. Kolejce PKO BP Ekstraklasy: 

  1. Patryk Klimala (88pkt)
  2. Przemysław Płacheta (73pkt)
  3. Kamil Jóźwiak (72pkt)
  4. Tymoteusz Puchacz (61pkt)
  5. Sebastian Kowalczyk (58pkt)
  6. Bartosz Bida (54pkt)
  7. Radosław Majecki (48pkt)
  8. Michał Karbownik (47pkt)
  9. Bartosz Slisz (42pkt)
  10. Robert Gumny (36pkt)
  11. Piotr Pyrdoł (32pkt)
  12. Karol Fila (29pkt)
  13. Przemysław Wiśniewski (29pkt)
  14. Sebastian Milewski (27pkt)
  15. Paweł Tomczyk (27pkt)
  16. Miłosz Szczepański (25pkt)
  17. Patryk Szysz (24pkt)
  18. Bartosz Białek (24pkt)
  19. Damian Michalski (24pkt)
  20. Kamil Pestka (20pkt)
  21. Jakub Moder (20pkt)
  22. Sylwester Lusiusz (19pkt)
  23. Marcin Listkowski (16pkt)
  24. Kamil Wojtkowski (16pkt)
  25. Jan Sobociński (15pkt)
  26. Kamil Piątkowski (15pkt)
  27. Mateusz Spychała (12pkt)
  28. Łukasz Poręba (11pkt)
  29. Maciej Rosołek (10pkt)
  30. Michał Rakoczy (10pkt)
  31. Tomasz Makowski (10pkt)
  32. Aleksander Buksa (7pkt)
  33. Dawid Pakulski (6pkt)
  34. Patryk Dziczek (6pkt)
  35. Daniel Ściślak (6pkt)
  36. Michał Skóraś (5pkt)
  37. Dawid Kopacz (4pkt)
  38. Filip Marchwiński (3pkt)
  39. Paweł Sokół (3pkt)
  40. Piotr Pierzchała (3pkt)
  41. Mikołaj Kwietniewski (2pkt)
  42. Jakub Apolinarski (2pkt)
  43. Kamil Antonik (2pkt)
  44. Bartłomiej Żynel (1pkt)
  45. Jakub Wawszczyk (1pkt)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *