Tomaszewski: Polacy powinni przestać grać w Rosji. Dlaczego gracie dla rodaków ludobójców?

Sebastian Szymański

Sebastian Szymański / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


Jan Tomaszewski wymaga zdecydowanej reakcji polskich piłkarzy, którzy na co dzień występują w rosyjskiej ekstraklasie. – Dlaczego gracie dla rodaków ludobójców? To wcale nie jest wojna, to ludobójstwo! – grzmi na łamach “Super Expressu”.

Cezary Kulesza skutecznie odmówił rywalizacji z krajem, który napadł na swojego sąsiada. Rosjanie są agresorem. Również FIFA po kilku dniach zwłoki zdecydowali o zawieszeniu rosyjskiej federacji z wszelkich rozgrywek.

W Rosji zostały wznowione rozgrywki ligowe. Sebastian Szymański w ostatni weekend strzelił nawet gola dla Dynama Moskwa i postanowił zamanifestować solidarność z ukraińskimi ofiarami, składają ręce w geście modlitwy, co potem zostało wycięte przez rosyjską telewizję.

Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus nie powąchali murawy, ponieważ ich starcie nie doszło do skutku. Polacy powinni przestać grać w Rosji! Wszyscy ich bojkotują, a dlaczego Sebastian Szymański właśnie strzelił dla Dynama Moskwa bramkę? Na pewno wszyscy podpisali się pod apelem Lewandowskiego? – zastanawia się głośno Tomaszewski w “se.pl”.

Legendarny bramkarz kadry domaga się, by Polscy piłkarze nie grali dla wrogów. – Dlaczego gracie dla rodaków ludobójców? To wcale nie jest wojna, to ludobójstwo! Wojna była wtedy, kiedy oni weszli do Donbasu. Za ludobójstwo Putin jak i cały naród powinien ponieść konsekwencje. Skoro kapitan powiedział, że nie będziemy z nimi grali, to czegoś tutaj nie rozumiem – nie ukrywa zdziwienia.

Już za niespełna trzy tygodnie zaplanowano zgrupowanie kadry. Z powodu zamkniętej przestrzeni lotniczej dla rosyjskich samolotów przybycie Krychowiaka, Rybusa czy Szymańskiego może być niezwykle utrudnione.

źródło: se.pl /


Wielki gest Milika. Przekazał 200 tysięcy złotych na cele charytatywne


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.