Timo Werner: Chcę zostać pierwszym zawodnikiem RB Lipsk, który przekroczy granicę 100 bramek
Po powrocie do RB Lipsk Timo Werner omówił swoje aspiracje dotyczące gry w Bundeslidze.
– Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę ponownie grać dla RB Leipzig. Miałem tutaj wspaniały czas w latach 2016-2020, kiedy to występowaliśmy genialnie jako nowicjusze w lidze. Było dla mnie zaszczytem opuścić klub jako rekordzista pod względem liczby bramek, ale to należy do przeszłości, a teraz patrzę w przyszłość, ponieważ zarówno ja, jak i klub rozwinęliśmy się w ciągu ostatnich dwóch lat – powiedział Werner dla klubowych mediów.
– Miałem dwa wspaniałe lata w Chelsea, za które jestem naprawdę wdzięczny i które zostały zwieńczone trofeum Ligi Mistrzów. Doświadczenie gry za granicą w nowej lidze naprawdę pomogło mnie i mojej karierze.
– Teraz nie mogę się doczekać nowego sezonu z RB Lipsk, a przede wszystkim ponownego spotkania z kibicami, którzy wiele dla mnie znaczą. Chcemy wiele osiągnąć i oczywiście chcę zostać pierwszym zawodnikiem Lipska, który przekroczy granicę 100 bramek.
Werner podpisał z RB Lipsk czteroletni kontrakt do 2026 roku. Chelsea podobno otrzyma za Niemca wracającego po dwóch latach 30 mln euro wraz z bonusami.
Źródło: rbleipzig.com
-

AktualnościEintracht Frankfurt pewnie pokonał Borussię Mönchengladbach 3:0 — pierwsze ligowe zwycięstwo Alberta RieriDamian Nowacki / 16 lutego 2026, 20:48
-


AktualnościManuel Neuer kontuzjowany. Bramkarz Bayernu Monachium poza grą około trzech tygodniDamian Nowacki / 16 lutego 2026, 20:26
-


AktualnościFrancesco Totti prowadzi rozmowy o powrocie do AS Romy jako dyrektorDamian Nowacki / 16 lutego 2026, 19:31
-


AktualnościVan Dijk podkreśla rolę Salaha po zwycięstwie Liverpoolu: „Wciąż jest liderem”Damian Nowacki / 16 lutego 2026, 19:12
-

AktualnościGabriel Jesus: Arsenal skupiony na trudnym meczu z Wolverhampton, przed derbami północnego LondynuDamian Nowacki / 16 lutego 2026, 18:57
-

AktualnościJude Bellingham dłużej poza grą. Kontuzja mięśniowa wykluczy pomocnika Realu Madryt na 6–8 tygodniDamian Nowacki / 16 lutego 2026, 18:39

































