Tempo per calcio – podsumowanie 29. kolejki Serie A

superscommesse.it

Karuzela pod tytułem „walka o Scudetto” trwa w najlepsze. Mauro Icardi w pogoni za Ciro Immobile. Roma odżyła i przedstawia kolejną passę zwycięstw. Natomiast w Benevento stare grzechy. Zapraszam na przebieg zdarzeń 29. serii gier na Półwyspie Apenińskim.

Lecimy po kolei, a więc od sobotniego starcia w Udine, gdzie na Dacia Arenę przyjechała ekipa Sassuolo i zgarnęła cenne zwycięstwo 1:2. Pozwoliło to zespołowi z Modeny uciec z dolnych rejonów tabeli. Kibice zielono-czarnych mimo wszystko muszą tęsknić za ówczesną drużyną prowadzoną przez Eusebio Di Francesco. Gra nie zachwyca i powiedzmy sobie szczerze Sassuolo ciuła punkty. Sensi, Politano, Berardi powinni bardziej brać na siebie grę. Zobaczymy, jak dalej będzie układać się ich kariera, bowiem nie mają jeszcze choćby 25. lat na karku. Wracając do meczu, ten pierwszy zdobył bramkę na wagę trzech punktów, a ozdobą meczu było przepięknej urody trafienie Iworyjczyka, Seko Fofafy, niestety jedynie na osłodę dla Udinese.

Pozostajemy w tym samym regionie, a swoją podróż po boiskach Serie A kontynuujemy przenosząc się o 230 km na południe do prowincji Ferrara. Święto w SPAL, gdyż przyjechał Juventus i udało się urwać punkty głównemu pretendowi do tytułu mistrzowskiego. Seria 12-stu kolejnych wygranych ligowych zastopowana przez beniaminka remisem 0:0. Pełna dominacja przyjezdnych, którym nie udało się jednak wcisnąć piłki do siatki strzeżonej przez młodzieżowego reprezentanta Włoch, Alexa Mereta. Nie pomógł nawet błysk geniuszu Paulo Dybali (pamiętny gol z Lazio w końcówce spotkania). Szczelna defensywa podopiecznych Leonardo Sempliciego nie dała się zaskoczyć, a wszystkim dyrygował Thiago Cionek. Tak, można powiedzieć, że kadrowicz Adama Nawałki zatrzymał Starą Damę.

Osiem punktów w ostatnich czterech meczach pozwala kibicom Biancazzurrim spoglądać z nadzieją w przyszłość. Ponad 13-tysięczna publika na kameralnym Stadio Paolo Mazzy robi wrażenie. Massimiliano Allegri i jego zespół podają pomocną dłoń Napoli, ale wydaje się, iż to tylko wypadek przy pracy. Oddech też jest potrzebny, bowiem Juventus liczy się w walce o triplettę (Serie A, Puchar Włoch, Liga Mistrzów).

Grad goli mogliśmy zobaczyć w Genui. Po kompromitującej porażce Sampdorii z Crotone przyszedł czas na solidne lanie od Interu. Wynik 0:5 mówi sam za siebie. Niedosyt strzeleckich emocji dopadł Mauro Icardiego, który ostatnie swoje trafienie odnotował na początku roku przeciwko Fiorentinie. W niedzielne popołudnie licznik argentyńskiego snajpera zatrzymał się na czterech bramkach. Jeden, ale za to niemałej urody cios zadał również Ivan Perisić, a mówiono już o największym regresie reprezentanta Chorwacji podczas pobytu na San Siro.

Ciekawe spostrzeżenie przewija się w mediach. Przemyślenia kierują człowieka do wniosku, że być może nie spieszno Icardiemu opuszczać Mediolan ze względu na możliwość zostania legendą Serie A, a być może nawet Interu. Wykręcenie liczb lepszych od samego Giuseppe Meazzy, czyli 284 bramki to niemalże rzecz dla największych kozaków. W innych ligach byłby jednym z wielu… Ciro Immobile (24) na odległość zaledwie dwóch trafień, gdzie napastnik Nerazzurrich posiada ich 22.

Do interesującego widowiska doszło w stolicy Lombardii, gdzie Milan poważnie liczący na start w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów podejmował broniącą się przed spadkiem Chievo Veronę. Gospodarzom przyświecał cel podtrzymania passy pięciu kolejnych ligowych zwycięstw. Ostatecznie udało osiągnąć się plan, ale było pod górkę. W 10. minucie rezultat otworzył Hakan Çalhanoğlu po wypracowanym podaniu Francka Kessié. Następnie podopieczni Gennaro Gattuso przeżyli 60-sekundowy szok. Na listę strzelców wpisał się Mariusz Stępiński, a kilka chwil później przepięknym strzałem z pierwszej piłki popisał się Roberto Inglese. Rossoneri wzięli się za poważne odrabianie strat w drugiej połowie. Po konsultacji arbitra głównego z systemem VAR – gol Patricka Cutrone został prawidłowo uznany. Kolejnym Polakiem, który rozegrał pełne 90 minut w żółto-niebieskich barwach był Paweł Jaroszyński. Nie ustrzegł się on poważnych błędów decydujących o losach spotkania. Ostatnie słowo należało do Andre Silvy. Milan mógł cieszyć się z pełnej puli. Szkoleniowiec gości – Rolando Maran – na czerwonym stołku.

Atalanta nie chciała być gorsza od Interu i także zafundowała swoim fanom 5 goli z czystym kontem. W tym przypadku przeciwko zespołowi z miasta Romea i Julii. Ekipa Gian Piero Gasperiniego odpowiednio zareagowała na porażkę z Juventusem w środku tygodnia. Wszystko rozpoczęło i zakończyło się po myśli przyjezdnych. Premierowy hattrick w Serie A padł łupem Josipa Iličicia. Listę strzelców uzupełnili Bryan Cristante oraz Alejandro Gómez.

Doskonale wiadomo, że Czarownice z Benevento brutalnie zderzyły się z rozgrywkami Serie A, ale niekiedy bierze po prostu śmiech co do okoliczności w jakich ta ekipa traci punkty, ważne oczka w kontekście utrzymania. Ponownie doliczony czas gry i wszystko wymyka się spod kontroli. Zbiegiem okoliczności staje się Cagliari i poniekąd w całość zamieszany jest napastnik Leonardo Pavoletti – zdobywca bramki w niedzielnym starciu oraz w pierwszym pojedynku obu zespołów. Dodajmy, że przy golu Enrico Brignole debiutancką asystę we Włoszech zaliczył były piłkarz warszawskiej Legii – Guilherme.

AS Roma sukcesywnie gromadzi kolejne trzy oczka pokonując tym razem bez większych problemów Crotone FC. Od hitowego starcia z SSC Napoli, Romaniści kontynuują serię trzech ligowych triumfów z rzędu. Po drodze dochodzi jeszcze wygrany mecz z Szachtarem Donieck w ramach 1/8 finału Champions League, który przyczynił się do awansu. Rywal teamu ze stolicy Italii powrócił ponownie do strefy spadkowej. Niezwykle aktywny tego dnia był Radja Nainggolan, ale jego próba strzału z 12. minuty poszybowała nad poprzeczką. Ataki nie ustępowały, a zwieńczeniem jest późniejszy gol Stephana El Shaarawy’ego. Skrzydłowy reprezentacji Włoch wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Aleksandara Kolarova. To już nie Sampdoria i przysłowiowy dzień konia nie dopadł ponownie Marcello Trotty. Napastnik nie wykorzystał dogodnej sytuacji w 57. minucie znajdując się oko w oko z Alissonem Beckerem. Kunszt bramkarski Brazylijczyka dał ponownie o sobie znać. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i nie inaczej stało się kwadrans przed końcem meczu. Zza szesnastki przymierzył wspomniany wcześniej Nainggolan i Alex Cordaz musiał wyciągać piłkę z siatki. Tym samym Belg ustalił wynik spotkania na 2:0 dla Giallorossich, którzy umocnili się na podium Serie A.

Torino FC – AC Fiorentina 1:2 (0:0)

                             59’ Jordan Veretout

86’ Andrea Belotti (Ljajić)

                             90+4’Cyril Théréau (k.)

S.S. Lazio – FC Bologna 1:1 (1:1)

                             3’ Simone Verdi

16’ Lucas Leiva (L. Alberto)

Ostatni akord zabrzmiał pod Wezuwiuszem. Napoli w należyty sposób odpowiedziało Juventusowi wygrywając z Genoą 1:0. Skromnie bo skromnie, ale liczy się końcowy efekt. Mecz był otwarty i mogło się skończyć na dużo wyższym rezultacie. Dries Mertens oraz Lorenzo Insigne co chwila okupywali bramkę Matti Perina, jednak bohaterem zawodów został Raúl Albiol. Centra José Callejóna z rzutu rożnego, gdzie najwyżej wyskoczył hiszpański defensor mogąc cieszyć się ze swojego trzeciego trafienia w Serie A. Piękna sprawa i motywacja by osiągnąć sukces.

Polacy? Zarówno Piotra Zielińskiego, jak i Arkadiusza Milika zabrakło w wyjściowej jedenastce. Szybko, bo już w 10. minucie pierwszy z dwójki pojawił się na murawie zmieniając kontuzjowanego Marka Hamšíka. Milik otrzymał natomiast szansę od Maurizio Sarriego w 82. minucie.

Czas na przerwę reprezentacyjną, podczas której Squadra Azzurra zmierzy się towarzysko z Argentyną oraz Anglią. Wracamy za dwa tygodnie.

https://twitter.com/SerieA_TIM/status/975798854816817153


Zestaw par 30. kolejki:

Sobota / 31.03.2018 / 12:30 / Bologna – AS Roma

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Inter – Hellas Verona

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Lazio – Benevento

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Sassuolo – Napoli

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Atalanta – Udinese

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Fiorentina – Crotone

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Cagliari – Torino

Sobota / 31.03.2018 / 15:00 / Genoa – S.P.A.L.

Sobota / 31.03.2018 / 18:00 / Chievo – Sampdoria

Sobota / 31.03.2018 / 20:45 / Juventus – AC Milan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi