Serie A: Zabójcze dziewięć minut Romy dało im zwycięstwo w meczu z Hellasem

Romanews

Giallorossi mimo wielu problemów toczących drużynę zdołali pokonać niełatwego rywala z Verony. Choć druga połowa znów wyglądała średnio, w pierwszej grali jak z nut.

Odsunięty od składu Dzeko przez kłótnie z trenerem i szefostwem klubu. Przegrane derby i kabaret w Coppa Italia. Te elementy z pewnością nie ułatwiały piłkarzom Romy wyjścia na mecz z Hellasem, który przecież pod wodzą Ivana Juricia spisuje się naprawdę dobrze. Rzymianie pokazali jednak, że mimo kłopotów i niewyjaśnionych sytuacji personalnych potrafią wznieść się na swoje wyżyny. Pierwsza połowa tego spotkania w ich wykonaniu to był prawdziwy koncert doskonale zestrojonej orkiestry symfonicznej. W niedługim czasie wbili rywalom trzy gole i to wystarczyło by mimo słabszej drugiej części zwyciężyć. 

Kluczowe 9 minut tego meczu

Stwierdzenie w pierwszej połowie nie oddaje zresztą rzeczywistości do końca. Owe trzy gole podopieczni Fonseci zdobyli bowiem w przeciągu 9 minut. Po dość niemrawym otwarciu spotkaniu z obu stron strzelanie zaczęło się po stałym fragmencie w 20. minucie spotkania. Rzut rożny na gola zamienił Gianluca Mancini. Kolejny raz dobrym strzałem głową włoski stoper zdobywa ważnego gola. Asystę zaliczył zaś Lorenzo Pellegrini, który ujrzał w tym meczu żółty kartonik i zabraknie go przeciwko Juve. Giallorossi ledwie zdążyli nacieszyć się z prowadzenia, a już je podwyższyli. Dwie minuty później sam na sam z Silvestrim wypadł Borja Mayoral. Minął golkipera gości, ale nie na tyle dobrze, by móc oddać strzał. Cofnął piłkę do Mkhitaryana, a Ormianin korzystając z faktu, że Silvestri wracał jeszcze do bramki, trafił do siatki. Oddał bardzo precyzyjny strzał w róg, a bramkarz obstawiał raczej ten drugi i do niego się przybliżał. W efekcie nawet nie drgnął. 

Ostateczny cios w wykonaniu Romy padł w kilka minut później. Zza pola karnego z powietrza uderzył Pellegrini. Silvestri instynktownie obronił, ale wypluł futbolówkę przed siebie. Tam czyhał na nią już dobrze ustawiony Mayoral i z bliskiej odległości podwyższył wynik na 3:0. Więcej już Roma w tej połowie ani meczu goli nie zdobyła. Mieli świetną okazję w drugiej części, ale za słabo uderzał Spinazzola i bramkarz wyjął to uderzenie. W 62. minucie zaś to Hellas strzelił, jak się ostatecznie okazało, honorową bramkę. Dobre dośrodkowanie Bessy na gola zamienił Colley. Młody gracz Verony wniósł zresztą sporo ożywienia i do spółki z Lasagną dawali jasny sygnał, że wciąż nie składają broni. Lasagna także miał dwie swoje szanse, ale więcej goli w tym meczu nie padło i Roma zabójczymi dziwięcioma minutami zagwarantowała sobie komplet oczek. 

AS Roma 3 : 1 Hellas Verona

20′ Mancini, 22′ Mkhitaryan, 29′ Mayoral – 62′ Colley

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *