Serie A: W Rzymie rządzi Roma. Lazio zgniecione w derbach

AS Roma/Twitter English


Choć obie drużyny były przed meczem tuż obok siebie w tabeli, nie obejrzeliśmy wyrównanego spotkania. Roma pokazała całkowitą wyższość w Derby della Capitale i wysoko wygrała z rywalami zza miedzy. W meczu padł także rekord w szybkości zdobycia gola w derbach.

Spotkanie z gatunku tych najważniejszych. Jedno to tabela i walka o europejskie puchary. Obie ekipy bowiem walczą może nie o Champions League, ale z pewnością o lokatę numer 5. Obie przed spotkaniem dzielił zaledwie punkt. Druga jednak kwestia, dla kibiców nawet ważniejsza to prym w Rzymie. Kto wygrywa spotkanie derbowe ten może świętować niemalże zdobycie tego miasta. To coś więcej niż walka o punkty czy prestiż. To święta wojna o honor i dumę. Zwycięzcy z dumą świętują wygrane derby niczym trofeum, pokonani są w niesławie, do kolejnego wielkiego meczu.

Dziś wielkimi zwycięzcami są piłkarze Romy. Ekipa Mourinho zagrała swój najlepszy mecz z “The Special One” u steru i to bez dwóch zdań. Dość powiedzieć, że pierwszy gol dla Giallorossich padł po… niecałej minucie spotkania. Roma rzuciła się od razu do ataku i szybko wywalczyła rzut rożny. Wirtuozerskim i, jak się okazało, genialnym zagraniem popisał się Lorenzo Pellergrini. Kapitan Romy bowiem z tego rożnego uderzył bezpośrednio na bramkę. Piłka odbiła się od poprzeczki i spadła na Abrahama, który odruchowo bodaj biodrem posłał piłkę do siatki. Curva Sud błyskawicznie oszalała ze szczęścia.

Niesamowity Anglik i ciasteczko kapitana

Drugiego gola zresztą również strzelił angielski napastnik. Wykorzystał znakomitą wrzutkę Karsdorpa i mocnym uderzeniem podwoił prowadzenie Romy. To już 15, gol Abrahama w samych rozgrywkach Serie A. Łącznie ma ich już 23, a mówimy o debiutanckim sezonie. Tammy zresztą w ogóle grał znakomite spotkanie. Wykonał ogrom pracy, w rozegraniu, odbiorze czy chwilami nawet w defensywie. Znakomity transfer Romy. Mógł zresztą skompletować hat-tricka, ale zabrakło mu nieco precyzji. Nie zabrakło jej zaś Lorenzo Pellegriniemu, który rzut wolny z grubo ponad 20 metrów zamienił na przepięknego gola. Rodowity Rzymianin doskonale przymierzył i piłka wpadła w sam róg bramki. Wymarzone trafienie w derbach, gol wyjątkowej urody, strzelony przez kapitana i wychowanka Romy zarazem. Bardzo bliski gola był także Nicola Zalewski, który zagrał od pierwszej minuty. Uderzeniu Polaka zabrakło jednak trochę siły, ale i tak rozgrywał naprawdę dobre zawody.

O Lazio nie ma sensu pisać zbyt wiele. Lwią część meczu wyglądali wprost tragicznie. Dobrze broniąca się Roma odcinała ich od ataków. Nawet jeśli nie to ich wrzutki wołały o pomstę do nieba. Słowem podsumowania można dodać, że najlepszy strzał Biancocelestich de facto nie zaistniał, bo Immobile był na pozycji spalonej. Roma zatem zrobiła wielki krok w kierunku awansu do europejskich pucharów, ale to będzie ważyć się jeszcze do końca sezonu. Dziś najważniejsze dla nich i ich kibiców to wygrane derby i dominacja w tej wielkiej rzymskiej wojnie pomiędzy klubami. Dziś Rzym jest żółto-czerwony.

AS Roma 3 : 0 S.S. Lazio

1′ i 22′ Abraham, 40′ Pellegrini –


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.