Puchar Króla: Rollercoaster w Granadzie! Osiem goli i awans Barcelony

Granada - Barcelona

twitter: fcbarcelona

Po emocjonującym spotkaniu Barcelona melduje się w półfinale. Granada pomimo prowadzenia do 88. minuty nie dała rady zwyciężyć w tym meczu.

Dzisiejsze spotkanie wyłoniło nam trzeciego półfinalistę, który dołączył już do Sevilli oraz Levante. Spotkanie było zacięte i wydawało się, że to gospodarze wyjdą z niego zwycięską ręką. Niestety nie udało im się tego dokonać. Barcelona zdołała pokazać charakter i wolę walki, postawili wszytko na jedną kartę i to im się opłaciło. Mimo wszystko mecz naprawdę interesujący i zaciekły. Kto oglądał z pewnością nie żałuje.

Pierwsza połowa

Pierwsza połowa była zdecydowanie pod dyktando gości. Piłkarze Barcelony częściej zagrażali bramce rywali, jednak nie potrafili tego wykorzystać. Duma Katalonii na prowadzenie mogła wyjść już w 8. minucie. Trincao odebrał odbitą piłkę po strzale Messiego, jednak strzał Portugalczyka zablokował bramkarz nie dając ponownie wbić sobie piłki do bramki. W 20. minucie piłkarze Granady wyszli z bardzo groźnym kontratakiem. Puertas zakończył te akcję strzałem, niestety był on minimalnie niecelny.Chwilę później Messi miał swoją okazję z rzutu wolnego, ale Escandell po raz kolejny popisał się znakomitą interwencją. Swoje szanse miał również Araujo – stwarzał wielkie zagrożenie w powietrzu przy stałych fragmentach gry – niestety i on nie potrafił trafić piłki do siatki. Natomiast w 34. minucie swoją szansę potrafili wykorzystać gospodarze. Kenedy otrzymał piłkę od Soro, której nie mógł zmarnować i tym samym otworzył wynik tego spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się niespodziewanym prowadzeniem Granady.

Druga połowa

Druga część spotkania rozpoczęła się tragicznie dla podopiecznych Koemana. W 47. minucie po błędzie Girezmanna Montoro posłał piłkę do Soldado, który wyszedł sam na sam z ter Stegenem i zdołał go pokonać. Tym samym Barca znalazła się w wielkich tarapatach a Granada mogła już ze spokojem zacząć się bronić. Oczywiście Koeman i jego podopieczni mieli nóż na gardle, nie mogli pozwolić aby kolejne trofeum odjechało im sprzed nosa. Goście atakowali, obijali słupki i poprzeczkę, jednak nic nie wpadało. Wielu sądziło, że mecz jest już zamknięty – w końcu do 88. minuty utrzymywał się rezultat 2:0. Właśnie wtedy Griezmann zdobył bramkę kontaktową – piłka po jego strzale trafiła w słupek, odbiła się od bramkarza i wpadła do bramki. Trafienie to dało potrzebny przypływ energii Barcelonie i jej kibicom, którzy przed telewizorami siedzieli jak na szpilkach. W doliczonym czasie gry Alba strzelił bramkę wyrównującą i tym samym doprowadził do dogrywki. W regulaminowym czasie gry zobaczyliśmy aż cztery bramki.

Dogrywka

W dogrywce otrzymaliśmy jeszcze więcej emocji. Barcelona po zdobytej bramce wyrównującej była na fali wznoszącej. Atakowali i kontrolowali spotkanie. W skutek czego w 100. minucie Griezmann znakomicie odbera dośrodkowanie od Alby i strzałem głową pakuje piłkę do siatki. Wydawało się, że to już koniec emocji, w końcu piłkarze mieli już za sobą ponad 100 minut gry. Nic bardziej mylnego. w 103. minucie Dest popycha rywala w polu karnym tym a arbiter główny tego spotkania wskazał na ‘wapno’. Do piłki podszedł Fede i pewnie wykorzystał rzut karny, jednocześnie wyrównując na 3:3.

Druga połowa dogrywki rozpoczęła się fantastycznie dla piłkarzy Barcelony, którzy ewidentnie nie chcieli dopuścić do tego, aby to gospodarze zawitali w kolejnej fazie rozgrywek. W 108. minucie Messi popisał się indywidualną akcją, którą zakończył groźnym strzałem, który obronił bramkarz Granady. Odbita piłka, jednak trafiła pod nogi de Jonga , który skierował ją wprost do bramki i dał swojej drużynie prowadzenie. Chwilę później goście zamknęli wynik i to w nie byle jaki sposób. Griezmann posłał piłkę na wbiegającego w pole karne Albę, a ten huknął z woleja w prawe okno podwyższając prowadzenie. Emocjonujące spotkanie zakończyło się wynikiem 3:5 dla przyjezdnych, jednak brawa należą się obu ekipę. Z pewnością wielu kibiców życzyłoby sobie aby było więcej takich spotkań.

Granada CF 3 – 5 FC Barcelona

Granada: Escandell – Diaz (Foulquier 46′); Duarte; Sanchez; Neva – Montoro; Brice (Perez 106′) – Kenedy (Machis 46′); Puertas (Vallejo 80′); Soro (Fede 58′) – Soldado (Suarez Charris 66′)

Barcelona: ter Stegen – Roberto (Dest 57′); Araujo; Umtiti (Braithwaite 64′); Alba – de Jong; Busquets (Puig 76′); Pedri (Lenglet 106′) – Trincao  (Dembele 63′); Messi; Griezmann

Bramki: Kenedy (33′); Soldado (47′); Griezmann (88′, 100′); Alba (90+2′, 113′); Fede (r.k 103′); de Jong (108′)

Żółte kartki: Messi (25′); Brice (29′); Sanchez (77′); Montoro (90+3′); Alba(103′); Vallejo (119′)

Sędzia: Jose Martinez

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *