Przebudzenie Lecha przy Bułgarskiej! Piękne trafienie Gytkjaera

Krzysztof Drobnik (Piłkarski Świat)

W meczu 16. kolejki piłkarskiej Lotto ekstraklasy Lech Poznań przerywa serię bez zwycięstwa, wygrywając na własnym boisku z z Wisłą Płock 2:1. Ozdobą spotkania był gol Christina Gytkjaera w doliczonym czasie pierwszej połowy meczu.

Piłkarze Lecha będący w kryzysie szukali w dzisiejszym spotkaniu przełamania po serii 3 meczów bez zwycięstwa. W zupełnie innym nastojach podchodzili do tego pojedynku podopieczni Hiszpana Jose Antonio Vicuni, którzy pną się w ligowej tabeli po 2 ostatnich wygranych.

Starcie przy Bułgarskiej lepiej rozpoczęli goście z Płocka. W 7. minucie strzałem po ziemi zaskoczyć Jasmina Buricia próbował Merebaszwili, uderzenie pewnie obronił Bośniacki bramkarz Lecha. Kilka chwil później szansę na otworzenie wyniku miał Dominik Furman, jednak posłał piłkę ponad poprzeczką bramki gospodarzy.

W 28. minucie po kuriozalnej sytuacji Wisła Płock wyszła na prowadzenie. Warcholak wrzucił piłkę z autu aż w pole karne Lecha, a tam piłkę głową do siatki wpakował kapitan gości Szymański. Kilka sekund później w podobnej sytuacji podopieczni Jose Antonio Vicuni mogli podwyższyć prowadzenie, znów piłkę z autu wrzucał Warcholak,a blisko strzelenia bramki był Ricardinho. Końcówka pierwszej połowy to okres dobrej gry piłkarzy Lecha. W 40. minucie świetną sytuację stworzyli gospodarze. Gytkjaer świetnie wystawił piłkę Jevticiowi, a ten strzelił sprzed szesnastki, ale niecelnie. W kolejnej akcji blisko wyrównania rezultatu był Gytkjaer po strzale głową. Lechici dopięli swego w doliczonym czasie gry. Gumny zagrywa piłkę z prawej strony, ta odbija się jeszcze od Gykjaera i trafia do Jevticia. Ten uderza po linii prostej, pomiędzy nogami Łasickiego i pokonuje bramkarza Wisły. To nie było ostatnie słowo gospodarzy w pierwszej połowie. o świetnym podaniu Gytkjaer wbieg z piłką w pole karne Wisły, ograł Łasickiego i mocnym strzałem dał prowadzenie Lechitom.

Mecz po przerwie lepiej zaczęli gracze Wisły. Po strzale z rzutu wolnego bliski wyrównania był Furman, kapitalną paradą popisał się jednak Burić ratując piłkarzy Kolejorza.

W drugiej części spotkania pomimo przewagi wizualnej piłkarzy gości, Lechici kontrolowali przebieg meczu wyprowadzając groźne kontry.

Ostatecznie Lech Poznań wygrywa na własnym boisku z Wisłą Płock 2:1, notując pierwsze zwycięstwo od kilka spotkań. Nieoficjalnie od jutra trenerem Poznańskiego Lecha zostanie był selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka.

Przejdź do paska narzędzi