Premier League: wymęczone zwycięstwo Liverpoolu nad Southampton

Po słabej pierwszej połowie mieliśmy o wiele lepszą drugą. Ostatecznie to Liverpool pokonał Świętych 2:1.

fot. twitter.com/lfc

Po bardzo słabej pierwszej połowie Liverpool pokonał Southampton 2:1. Przeciętny występ zaliczył reprezentant Polski Jan Bednarek.

W pierwszej kolejce wicemistrzowie Anglii pewnie pokonali beniaminka z Norwich 4:1. Drużyna Southampton natomiast zaliczyła falstart i przegrała 0:3 z Burnley. W środę piłkarze Liverpoolu wznieśli Superpuchar Europy po zwycięstwie po karnych z Chelsea, więc na pewno byli zmotywowani, by kontynuować dobrą serię.

Początek meczu był bez fajerwerków. Dopiero pierwsze poważne zagrożenie zobaczyć można było w okolicach 21 minuty. Strzał głową Mayi Yoshidy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego świetnie wybronił Adrian. W 29. minucie nadal swoją dobrą grę kontynuowało Southampton. Mocne podanie po ziemi w kierunku napastników Świętych znów wybronił Adrian. Mimo słabej gry Liverpoolu w ostatniej chwili pierwszej połowy The Reds wyszli na prowadzenie. Sadio Mane mimo krycia przez Jana Bednarka posłał petardę z 16 metrów, którą Angus Gunn nie miał szans wybronić.

Mimo wszystko pierwsze 45 minut to była słaba gra Liverpoolu i dobry występ Southampton. Może była to wina środowych 120 minut w nogach niektórych piłkarzy The Reds w połączeniu z tym, że Święci lubią grać z drużynami z topu Premier League. Jedno jest pewne – mając takich piłkarzy, jakich ma Jurgen Klopp, można strzelać bramki mimo naprawdę niewielu sytuacji.

Inna drużyna w drugiej połowie

W drugiej połowie zwycięzcy tegorocznej Ligi Mistrzów wyglądali już lepiej. Może Klopp pokazał w szatni bieliznę z Janem Bednarkiem albo jakimś innym graczem Świętych, parafrazując historię z finału Champions League z Realem Madryt. The Reds od początku drugiej części spotkania zepchnęło Southampton pod ich pole karne. Liverpool miał kilka okazji, ale najlepszą miał Mohamed Salah w 56. minucie gry. Jednak jego strzał został pewnie wybroniony przez bramkarza Świętych. 

W 65. minucie po kapitalnym podanie Sadio Mane, Roberto Firmino miał stuprocentową sytuację, ale ostatecznie mając tylko Gunna przed sobą strzelił obok bramki. Brazylijczyk zrehabilitował się jednak 6 minut później. Błąd Jana Bednarka wykorzystał Mane, podał do Firmino, ten przebiegł z piłką wzdłuż polka karnego So’ton i oddał strzał w lewy, dolny róg bramki.

W 75. minucie Mane miał szansę strzelić swoją drugą bramkę. Oddał strzał głową po świetnym dośrodkowaniu Alexandra-Arnolda, ale Angus Gunn nie dał się zaskoczyć. Senegalczyk był także o włos od asysty. 2 minuty po strzale głową podał w polu karnym piętą do Robertsona, ale strzał Szkota kapitalnie wybronił Gunn.

Wspominałem wcześniej finał Ligi Mistrzów z sezonu 17/18. Kibice Liverpoolu doświadczyli jego flashbacki w 83. minucie. Adrian mimo dobrej gry wykonał tzw. “Kariusa” i nabił Danny’ego Ingsa tak jak Niemiec w tamtejszym finale Karima Benzeme.

3 minuty później po podaniu Valery’ego Danny Ings powinien strzelić drugą bramkę swojemu byłemu zespołowi, ale ostatecznie nie udało mu się trafić czysto w piłkę. Rezerwowy So’ton był tak blisko bramki, że ta sytuacja była nie sto, a dwustuprocentowa.


17.08.2019, 2. kolejka Premier League, St. Mary’s Stadium (Southampton)

Southampton FC – Liverpool FC 1:2 (0:1)

Ings 83′ – Mane 45+1′, Firmino 71′

So’ton: Gunn – Bednarek, Yoshida, Vestergaard – Valery, Ward-Prowse, Hojbjerg, Romeu (Ings 64′), Bertrand (Djenepo 77′) – Adams (Armstrong 68′), Redmond

Liverpool: Adrian – Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson – Oxlade-Chamberlain (Henderson 89′), Wijnaldum, Milner (Fabinho 74′) – Salah (Origi 79′), Firmino, Mane

Żółte kartki: Romeu 36′, Djenepo 84′ – Alexander-Arnold 79′

Sędzia: Andre Marriner


Wyniki pozostałych meczów z godziny 16.00:

Aston Villa – Bournemouth 1:2 (0:2)
Luiz 71′ – King 2′(k), H.Wilson 12′

Brighton & Hove Albion – West Ham United 1:1 (0:0)
Trossard 65′ – Chicharito 62′

Everton – Watford 1:0 (1:0)
Bernard 10′

Norwich – Newcastle United 3:1 (1:0)
Pukki 32′, 63′, 76′ – Shelvey 90+4′

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi