Premier League: Tottenham wygrał z Manchesterem City w hicie 9. kolejki
Tottenham pewnie pokonał Manchester City, wynikiem 2:0 i objął prowadzenie w tabeli Premier League.
Niekwestionowany hit kolejki. Spotkanie Pepa Guardioli z Jose Mourinho. Trenerskie starcie el clasico przeniesione na realia angielskie. Ostatni miesiąc był o wiele lepszy dla Tottenhamu, gospodarze dzisiejszego meczu zajmowali wysokie trzecie miejsce. Tak wysoka pozycja była głównie zasługą świetnej formy Kane'a i Sona. Obaj piłkarze strzelili razem aż szesnaście goli w rozgrywkach Premier League. Natomiast nigdy nie można w żaden sposób lekceważyć Manchesteru City i Pepa Guardioli. Nawet jeśli Obywatele byli dopiero dziesiąci w tabeli, nawet jeśli wystartowali najgorzej od lat, to i tak są drużyną dysponującą niebywałym potencjałem i jakością. Jedno jest pewne, czekał nas wielki mecz.
Hit kolejki rozpoczął się od bramki dla Tottenhamu. Już w piątej minucie po niespodziewanej piłce z głębi pola, piłkę w bramce umieścił Son. Koreańczyk w obecnym sezonie imponuje formą. Widzą to także fani ligi angielskiej, którzy wybrali go najlepszym zawodnikiem października. Manchester City na pewno nie tak wyobrażał sobie początek meczu. Podopieczni Guardioli przez całą pierwszą część meczu dążyli do strzelenia bramki, ale pomimo aż jedenastu strzałów oddanych na bramkę Llorisa, ich dzisiejszy dorobek strzelecki wynosił okrągłe zero. Gola strzelił co prawda Laporte, ale nie został on uznany, ponieważ Jesus (zawodnik, który asystował) przy przyjęciu pomógł sobie ręką. Po pierwszej połowie Spurs prowadzili 1:0.
Druga połowa była o wiele bardziej wyrównana. Oba zespoły miały swoje sytuacje, a jako pierwsi drogę do bramki znaleźli podopieczni Mourinho. W 65. minucie Tottenham wyprowadził szybką kontrę. Dier wybił celnie piłkę do Kane'a, Anglik podprowadził ją aż do okolic pola karnego przeciwnika i podał do Lo Celso. Argentyńczyk spokojnie pokonał Edersona i podwyższył wynik do 2:0. Od tego momentu rozpoczął się festiwal nieskuteczności i niemocy Manchesteru City. Obywatele stali się tak bezradni, jak szaleniec w kaftanie bezpieczeństwa. Niby oddali aż 20 strzałów na bramkę, ale rzadko który mógł w jakikolwiek sposób zagrozić gospodarzom. Tottenham wygrał z Manchesterem City w hicie 9. kolejki.
21.11.2020r, 9. kolejka Premier League, Tottenham Hotspur Stadium
Tottenham Hotspur - Manchester City 2:0 (1:0)
Bramki: 5' S. Heung-Min , 65' Lo Celso
Tottenham Hotspur: Lloris – Aurier, Alderweireld (81' Rodon), Dier, Reguilón – Moussa Sissoko, Højbjerg – Bergwijn (73' Lucas Moura), Ndombèlé (65' Lo Celso), S. Heung-Min – Kane.
Manchester City: Ederson – Walker, Rúben Dias, Laporte, Cancelo – De Bruyne, Rodri, B. Silva (72' Foden) – Mahrez (72' Sterling), Jesus, F. Torres.
Kartki: 42' Moussa Sissoko (TOT), 90' Kane (TOT) – 87' Rúben Dias (MCI), 88' F. Torres (MCI)
Sędzia: Mike Dean
-

AktualnościMohamed Salah przed rekordem Liverpoolu w Lidze Mistrzów — jeden gol do 50Damian Nowacki / 9 marca 2026, 17:20
-


AktualnościCeltic wyeliminował Rangers po rzutach karnych na Ibrox. Dziesiątki aresztowanych po zamieszkachDamian Nowacki / 9 marca 2026, 16:42
-


AktualnościInter Mediolan świętuje 118 lat: bilans trofeów, słynni piłkarze i trenerzyDamian Nowacki / 9 marca 2026, 16:04
-


AktualnościOusmane Dembélé wraca do składu Paris Saint-Germain na mecz z AS MonacoDamian Nowacki / 6 marca 2026, 17:08
-

AktualnościGianluigi Buffon: Azzurri pewni przed barażem z Irlandią Północną. Zapowiada dymisję w razie braku awansuDamian Nowacki / 6 marca 2026, 16:39
-

AktualnościLaporta ostro krytykuje Víctora Fonta po słowach o sprawie Negreiry i przedstawia przyszłą radę BarcelonyDamian Nowacki / 6 marca 2026, 16:03
































