premierleague.com

Premier League wkracza powoli w decydującą fazę sezonu. W ostatnich trzech dniach rozegrano mecze w ramach 29. kolejki. Przyniosła ona m.in. triumf prawdopodobnego przyszłego mistrza nad obecnym, a w zgoła odmiennych nastrojach kończyli ją reprezentanci Polski. Przedstawiamy przegląd najświeższych wydarzeń z angielskich boisk.

Jako pierwsi w 29. serii gier, wczesnym sobotnim popołudniem, na murawę wybiegli piłkarze Burnley i Evertonu. Wskazanie faworyta tego spotkania nie było łatwe. Przed meczem obie drużyny dzieliły zaledwie trzy punkty i dwie pozycje w tabeli. Zgodnie z przewidywaniami, starcie było wyrównane. Jako pierwsi do siatki trafili goście, którzy w 20. minucie za sprawą pozyskanego w zimowym okienku transferowym Turka Cenka Tosuna objęli prowadzenie. Druga odsłona należała już jednak do gospodarzy. Najpierw wyrównał Ashley Barnes, a gola na wagę trzech punktów zdobył na dziesięć minut przed końcem meczu Chris Wood. Dzięki wygranej podopieczni Sama Dyche’a odskoczyli w tabeli na trzy punkty Leicesterowi City. „Lisy” tylko zremisowały bowiem z Bournemouth 1:1. Biorąc jednak pod uwagę przebieg starcia na King Power Stadium wydaje się, że to goście odczuwają znacznie większy niedosyt. „Wisienki” prowadziły bowiem przez większość spotkania po trafieniu z rzutu karnego Joshui Kinga. Punkt mistrzom Anglii z 2016 roku uratował niezawodny Riyad Mahrez, który w siódmej minucie doliczonego czasu gry popisał się precyzyjnym strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego.

Widmo spadku do Championship coraz głębiej zagląda w oczy West Bromwich. W sobotę podopieczni Alana Pardew ponieśli piątą porażkę z rzędu. „The Baggies” długo stawiali opór w wyjazdowym meczu z Watfordem, ale ostatecznie musieli uznać wyższość rywala, który zwyciężył 1:0. Niestety głównym winowajcą utraty gola przez gości był Grzegorz Krychowiak. W 77. minucie polski pomocnik w łatwy sposób stracił piłkę na rzecz Willa Hughesa, który następnie precyzyjnym podaniem obsłużył Troya Deeney’a, a kapitan Watfordu zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

W znacznie lepszym nastroju po sobocie jest z pewnością inny z naszych reprezentantów – Łukasz Fabiański. Polski golkiper wprawdzie nie zachował tym razem czystego konta, ale jego Swansea gładko pokonała West Ham 4:1. Zwycięstwo pozwoliło „Łabędziom” wypłynąć ze strefy spadkowej i zrównać się punktami z ich sobotnim rywalem. W innym bardzo istotnym dla losów utrzymania w Premier League meczu Southampton zremisował bezbramkowo ze Stoke.

Interesująca walka trwa nie tylko o utrzymanie w lidze, ale także, a może przede wszystkim o wicemistrzostwo Anglii i miejsca premiowane udziałem w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. W dobrej dyspozycji znajdują się ostatnio Liverpool i Tottenham. Pomiędzy tymi zespołami trwa jeszcze jedna batalia. O tytuł króla strzelców rywalizują bowiem Harry Kane i Mohamed Salah. W sobotę lepszy okazał się gracz „The Reds”, który dzięki bramce przeciwko Newcastle zrównał się w klasyfikacji ze snajperem Tottenhamu. Kane tym razem zanotował jedynie asystę, a w strzelaniu goli wyręczył go Son Heung-min. Po dwóch trafieniach Koreańczyka „Koguty” pokonały 2:0 innego beniaminka – Huddersfield. Podopieczni Jürgena Kloppa zwyciężyli zresztą w takim samym stosunku, gdyż oprócz Salaha do siatki trafił także Sadio Mané.

Zwycięstwa Liverpoolu i Tottenhamu postawiły w trudnej sytuacji Chelsea i Arsenal. Strata „Kanonierów” do czwartego miejsca wzrosła już do trzynastu punktów, natomiast Chelsea wprawdzie dopiero do pięciu, ale „The Blues” mieli w perspektywie niedzielne wyjazdowe starcie z liderem – Manchesterem City. Kilka godzin wcześniej o punkty powalczyli jednak podopieczni Arsene’a Wengera. Choć słowo “powalczyli” należy chyba potraktować z lekkim przymrużeniem oka. Na Amex Stadium w Brighton to gospodarze od pierwszego gwizdka przejawiali bowiem większą ochotę do gry i zaangażowanie, w efekcie czego już po 25 minutach prowadzili 2:0. Piłkarze Arsenalu wreszcie się przebudzili, ale zdołali odpowiedzieć tylko jednym trafieniem i ponieśli trzecią z rzędu porażkę.

Hitem 29. kolejki było starcie wciąż aktualnego z prawdopodobnie przyszłym mistrzem Anglii. Lepsi okazali się ci drudzy. Manchester City pokonał na własnym stadionie Chelsea 1:0, a jedyną bramkę spotkania zdobył na początku drugiej odsłony Bernardo Silva. Poziom szlagieru był z pewnością znacznie niższy od oczekiwanego. “The Citizens” od samego początku byli stroną przeważającą, z kolei gracze Chelsea skupieni byli na defensywie i szukali okazji do kontrataków. Obraz gry nie zmienił się nawet po golu dla City. Podopieczni Pepa Guardioli w dalszym ciągu kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydeł. Zwłaszcza, że te, w osobach Pedro i Williana, były tego dnia wyjątkowo słabo dysponowane. Antonio Conte zdawał się jednak tego nie dostrzegać i ze zmianami czekał aż do 79. minuty. Taka postawa włoskiego menedżera i jego podopiecznych nie mogła przynieść sukcesu i perspektywa gry w przyszłorocznej edycji Champions League znacznie się od “The Blues” oddaliła. Wartym odnotowania wydarzeniem z niedzielnego meczu na Etihad Stadium jest powrót do gry po poważnej kontuzji kolana Gabriela Jesusa. Młody napastnik City pojawił się na boisku w końcówce spotkania, zmieniając Sergio Agüero.

Mnóstwo emocji przyniosło kończące kolejkę poniedziałkowe starcie Crystal Palace z Manchesterem United. Faworytem meczu były rzecz jasna “Czerwone Diabły”, ale na Selhurst Park długo zanosiło się na sensację. Do przerwy gospodarze prowadzili po golu Androsa Townsenda, a na początku drugiej odsłony wynik podwyższył Patrick van Aanholt. Podopieczni José Mourinho zdołali jednak odwrócić losy spotkania. Bramkę kontaktową zdobył Chris Smalling, wyrównał Romelu Lukaku, a gola na wagę trzech punktów strzelił w doliczonym czasie gry Nemanja Matić. Dzięki wygranej United pozostali na pozycji wicelidera tabeli z dwupunktową przewagą nad Liverpoolem, z którym zmierzą się już w najbliższej kolejce.


Jedenastka 29. kolejki wg PilkarskiSwiat.com:


Wyniki 29. kolejki i tabela Premier League:

Burnley FC – Everton FC 2:1
Leicester City – AFC Bournemouth 1:1
Southampton FC – Stoke City 0:0
Swansea City – West Ham United 4:1
Tottenham Hotspur FC – Huddersfield Town 2:0
Watford FC – West Bromwich Albion 1:0
Liverpool FC – Newcastle United 2:0
Brighton & Hove Albion – Arsenal FC 2:1
Manchester City – Chelsea FC 1:0
Crystal Palace FC – Manchester United 2:3

#DrużynaM.Pkt.Bramki
1Liverpool FC82420:6
2Manchester City (M, P)81627:9
3Arsenal FC 81513:11
4Leicester City 81414:7
5Chelsea FC81418:14
6Crystal Palace 8148:8
7Burnley FC81211:9
8West Ham United81211:11
9Tottenham Hotspur 81114:12
10AFC Bournemouth81113:13
11Wolverhampton81011:11
12Manchester United899:8
13Sheffield Utd (B)897:7
14Brighton & Hove Albion898:10
15Aston Villa (B)8813:12
16Newcastle United885:13
17Southampton FC878:15
18Everton FC876:13
19Norwich City (B)8610:21
20Watford FC834:20

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi