goal.com

Po dwóch porażkach, Arsenal wreszcie zapisał na swoim koncie pierwsze punkty w sezonie. W sobotnich derbach Londynu Kanonierzy pokonali West Ham 3:1.

Kibice obydwu drużyn chyba w najczarniejszych snach nie przewidywali, że ich ulubieńcy po dwóch kolejkach nie będą mieli na swoim koncie choćby punktu. Po fatalnym początku sezonu, oba zespoły miały coś do udowodnienia i upatrywały swoich szans na przełamanie właśnie w meczu derbowym. Faworytem spotkania wydawał się być Arsenal.

Gospodarze od pierwszych minut próbowali potwierdzić tę tezę na boisku. W 13. minucie piłka po raz pierwszy zatrzepotała w siatce West Hamu. Strzał Henricha Mchitarjana obronił Łukasz Fabiański, ale przy dobitce Aarona Ramseya Polak był już bezradny. Gol nie został  jednak uznany, gdyż Walijczyk znajdował się na pozycji spalonej. West Ham odpowiedział kilka minut później, kiedy to Robert Snodgrass obsłużył prostopadłym podaniem Marko Arnautovicia, a ten uderzył w boczną siatkę.
W 25. minucie Austriak był skuteczniejszy. Wespół z Felipe Andersonem wręcz zabawili się z obroną Arsenalu, przeprowadzając dwójkową wymianę podań, którą Arnautović zakończył celnym uderzeniem zza pola karnego. Podopieczni Mauricio Pellegriniego nie cieszyli się jednak z prowadzenia zbyt długo. Raptem pięć minut później, po płaskim zagraniu z prawej strony wzdłuż bramki w wykonaniu Hèctora Bellerina, do wyrównania doprowadził Nacho Monreal. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

Początek drugiej połowy przebiegał pod dyktando Arsenalu. Kanonierzy kilkakrotnie zmuszali Łukasza Fabiańskiego do interwencji, a szczególnie efektowne były te po strzałach Shkodrana Mustafiego i Alexandre’a Lacazette’a.
W 70. minucie polski golkiper niestety skapitulował. Lacazette zagrał piłkę wzdłuż bramki szukając Aubameyanga, ale tor lotu futbolówki niefortunnie przeciął Issa Diop, umieszczając ją we własnej bramce.
Wydawało się, że mecz zakończy się jednobramkowym zwycięstwem Arsenalu, ale w doliczonym czasie gry Kanonierzy zdołali jeszcze przypieczętować swoją wyższość nad rywalem. Mchitarjan z Bellerinem rozmontowali bezradną defensywę West Hamu, a akcję wykończył Danny Welbeck, ustalając wynik spotkania na 3:1.


25.08.2018, 3. kolejka Premier League, Londyn, Emirates Stadium

Arsenal FC – West Ham United 3:1 (1:1)
Nacho Monreal 30′, Issa Diop 70′ (sam.), Danny Welbeck 90+3′ – Marko Arnautović 25′

Arsenal: Petr Čech – Héctor Bellerin, Shkodran Mustafi, Sokratis Papastathopoulos, Nacho Monreal – Mattéo Guendouzi (Lucas Torreira 56′), Granit Xhaka, Aaron Ramsey, Henrich Mchitarjan, Alex Iwobi (Alexandre Lacazette 46′) – Pierre-Emerick Aubameyang (Danny Welbeck 75′).

West Ham: Łukasz Fabiański – Ryan Fredericks, Fabián Balbuena, Issa Diop, Arthur Masuaku – Carlos Sánchez, Jack Wilshere, Felipe Anderson, Robert Snodgrass (Andrij Jarmolenko 75′), Michail Antonio (Lucas Pérez 62′) – Marko Arnautović (Javier Hernández 59′).

Żółte kartki: Sokratis – Diop, Fredericks, Wilshere

Sędzia: Graham Scott

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi