Premier League: Kiks zadecydował o wyniku spotkania. Wyszarpane zwycięstwo Manchesteru City na Goodison Park

City Everton

zdjęcie: https://twitter.com/premierleague


W ostatnim sobotnim spotkaniu 27. kolejki Premier League Manchester City w męczarniach pokonał Everton 1:0. “The Citizens” mieli spore problemy z przedarciem się przez defensywę rywali. Po błędzie obrońcy bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Phil Foden.

Spotkanie Evertonu z Manchesterm City miało być pierwszym poważnym sprawdzianem dla nowego trenera “The Toffies”, Franka Lamparda. Angielski szkoleniowiec podjął się ciężkiego zadania, wyciągnięcia drużyny ze sporego kryzysu. Na szczęście dla niego w ostatniej kolejce Tottenham przerwał długą serię meczów City bez porażki. Obniżone morale przeciwników to jedyne na co mógł dziś liczyć Everton.

Zgodnie z przedmeczowymi przewidywaniami od początku spotkania inicjatywa leżała po stronie City. Goście spokojnie kreowali swoje okazje, budując przewagę posiadaniem piłki. Everton starał się dojść do głosu i z czasem zaczęło mu się to udawać. I choć wielu korzystnych sytuacji nie mieli, nie stanowiło to problemu, gdyż szybko okazało się, że teoretyczna przewaga City nie przekładała się na bramki. Gospodarze prezentowali dobry poziom, dotrzymując kroku rywalom. Rywalizacja byłą wyrównana, co szokować musiało chyba samych zawodników.

“The Citizens” nie mogli znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Jordana Pickforda. Najgroźniejszymi sytuacjami z ich strony były dwa wejścia w pole karne Raheema Sterlinga, które miejsce miały na samym początku spotkania. Zawodnikom nie można było odmówić energii w ich poczynaniach, co miało wpływ na ciekawość całego pojedynku, jednak brak praktycznie jakichkolwiek groźnych okazji był odczuwalny. Ederson i Pickford byli zasadniczo bezrobotni. Najbliżej strzelenia gola był Richarlison w 34. minucie. Po małym zamieszaniu w polu karnym Brazylijczyk uderzył na bramkę. Jego strzał nie był jednak najlepszy i został obroniony. Bardzo możliwe także, że był on na spalonym i w przypadku, gdy piłka wpadały do siatki, zainterweniowałby system VAR. Bezradność zawodników City trwała wciąż i ich gra nie uległa już zmianie do przerwy.

W drugiej części spotkania kolejną dobrą okazję miał Richarlison. Wyszedł na sam na sam z Edersonem, lecz pojedynek ten przegrał. Jak się później okazało, ponownie był również na pozycji spalonej. Tempo gry po przerwie znacząco uległo podwyższeniu. Szczególnie dobrze zaczęli prezentować się zawodnicy City. W końcu dominowali rywala, raz po raz oddając strzały na bramkę jak w 56. minucie, kiedy najpierw uderzał Phil Foden, a potem Joao Cancelo. Kolejny dobry strzał oddał chwilę później John Stones. Everton został zepchnięty w okolice własnego pola karnego i zmuszony do obrony. Bramka dla przyjezdnych wisiała w powietrzu. Od straty gola gospodarzy ratował już tylko Pickford. Anglik nie musiał zbytnio wysilać się w pierwszej połowie, za to po godzinie gry miał już ręce pełne roboty.

Obrońcy Evertonu zatrzymali wiele dobrze zorganizowanych ataków przeciwników i jak na ironie gola stracili po absurdalnym błędzie. W 82. minucie piłka zmierzała w stronę bramki “The Toffies”. Wydawało się, że pewnie dopadnie do niej Michael Keane. Irlandczyk jednak miną się z piłką, ryjąc przy tym butem w murawę. Błąd ten wykorzystał Foden i zapisał trafienie na swoim koncie. Kilka minut później kontrowersje wzbudziła decyzja sędziego o niepodyktowaniu rzutu karnego dla Evertonu. Piłkę we własnym polu karnym zagrać miał Rodri. Karnego jednak nie było, a wynik spotkania nie uległ zmianie do ostatniego gwizdka. W nie najlepszym stylu i w atmosferze skandalu City pokonuje Everton 1:0, utrzymując pozycję lidera Premier League.

26.02.2022, 27. kolejka Premier League, Goodison Park

Everton FC – Manchester City 1:0 (0:0)

Foden 82′

Everton: Pickford – Kenny, Keane, Holgate, Coleman – Doucoure, Allan, Van de Beek (61′ Alli), Gordon (77′ Gray), Iwobi (88′ El Ghazi), Richarlison

City: Ederson – Laporte, Stones, Dias, Cancelo – Gundogan (77′ Mahrez), Rodri, De Bruyne – Sterling (77′ Jesus), Foden, Silva


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.