Premier League: Gol Mateusza Klicha i wysoka wygrana Manchesteru City

Mateusz Klich

InsideFutbol

Multi Premier League przyniosła nam znów wiele pozytywnych emocji. Pierwsze trafienie w sezonie zaliczył Mateusz Klich, Manchester City wysoko ograł Norwich, Patrick Vieira nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w roli menedżera w lidze angielskiej, a Aston Villa zrehabilitowała się za wstydliwą przegraną w pierwszej kolejce.


Leeds United – Everton 2:2

Everton przyjechał na Elland Road w bojowych nastrojach. Podopieczni Rafy Beniteza chcieli zdobyć komplet punktów i wywindować się na szczyt Premier League. Na początku szło im całkiem nieźle, bo gola z rzutu karnego zdobył Calvert-Lewin. Jednak gospodarze pod koniec pierwszej połowy pokazali pazura i zdobyli gola wyrównującego. Jego autorem był Mateusz Klich, który z zimną krwią wykończył kontrę swojej drużyny. W drugiej połowie oba zespoły również strzeliły po jednej bramce i ostatecznie doprowadziło to do podziału punktów. Leeds nadal musi czekać na premierowe zwycięstwo w nowym sezonie.


Crystal Palace – Brentford 0:0

Zdecydowanie najnudniejsze spotkanie z dzisiejszej multiligi. Jeśli wyobrażacie sobie nudne 0:0, to właśnie takie odczucia mieli widzowie tego „widowiska”. Wydawało się, że to wymarzony mecz dla Crystal Palace, żeby zaprezentować ofensywny styl gry, jaki zapowiadał wprowadzić Vieira w tym sezonie. Okazało się, że gospodarze przez większość czasu byli zmuszeni do bronienia ataków beniaminka. Na próżno szukaliśmy indywidualnych popisów Wilfrieda Zahy, bo Iworyjczyk przez większość czasu był zajęty kłóceniem się z sędzią. Wynik jednogłośnie na korzyść Brentford. Beniaminek w dwóch pierwszych meczach nowego sezonu nie stracił nawet gola i słusznie na ten moment zajmuje wysoką trzecią lokatę.


Aston Villa – Newcastle 2:0

Fani Aston Villi muszą jak najszybciej zapatrzeć się w leki na uspokojenie. W pierwszym meczu z Watfordem ich podopieczni nie przypominali siebie z poprzedniego sezonu. Stracili aż trzy gole i zasłużenie przegrali mecz. Dzisiaj wcale nie było lepiej, bo pomimo teoretycznie spokojnego przebiegu meczu, to Newcastle co chwilę nękało ich różnymi atakami. A to z prostą piłką w 5. minucie nie poradzili sobie obrońcy gospodarzy i sytuacji sam na sam nie wykorzystał Wilson, a to Martinez sfaulował rywala w polu karnym, ale na jego szczęście był spalony. Pozytywy dla Aston Villi? Pierwsza wygrana i udowodnienie sobie, że w ofensywie istnieje życie bez Jacka Grealisha.


Manchester City – Norwich 5:0

Lepiej nie igrać ze zdenerwowanym Manchesterem City. O tym przekonali się dziś goście. Obywatele w poprzedniej kolejce w słabym stylu przegrali z Tottenhamem i dziś wyżyli się na słabszym rywalu. 2:0 było już w 22. minucie, gdy Grealish zdobył debiutancką bramkę dla nowej drużyny. W drugiej połowie gole dołożyli Laporte, Sterling i Mahrez, w tym momencie było już po wszystkim. Norwich nie umie przeciwstawić się niszczycielskiej sile zespołu Guardioli. W ostatnich trzech meczach straciło z nimi 12 goli. W 2013 roku, gdy trenerem City był jeszcze Pellegrini Kanarkom przydarzyła się z nimi nawet porażka 7:0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.