Premier League: Derby Manchesteru dla City. Słabe United wypunktowane przez De Bruyne i spółkę

Manchester City

zdjęcie: https://twitter.com/premierleague


W niedzielnym hicie 28. kolejki Premier League, Manchester City rozprawił się z Manchesterem United (4:1). Popis swoich umiejętności dał Kevin De Bruyne, zapisując na swoim koncie dwa trafienia i asystę.

Przed derbowym starciem faworyt był oczywisty. Manchester City utrzymuje wciąż wysoką formę. Wyjątkiem była pierwsza od dawna ligowa porażka z Tottenhamem (2:3) dwie kolejki wstecz. Natomiast rywal zza miedzy zalicza wpadki jedna po drugiej. W dodatku, w przeciwieństwie do drużyny Pepa Guardioli, United nie posiada sporej zaliczki przed rewanżowym spotkaniem w Lidze Mistrzów. Na Wanda Metropolitano zremisowali z Atletico Madryt (1:1) i muszą teraz myśleć o oszczędzaniu sił, gdyż rewanż już za kilka dni.

United zaczęło dość odważnie, próbując pressingu. Zazwyczaj to City jest stroną dominującą, narzucającą swój styl gry przeciwnikom. Granie z nimi w taki sposób jest ryzykowne, a szczególnie wtedy, gdy drużynie przeciwnej w ataku brak podstawowych zawodników. W derbach zagrać nie mogli Cristiano Ronaldo i Edinson Cavani.  Jak szybko się okazało, podjęte ryzyko się nie opłaciło. Po pierwszej akcji “The Citizens” w 5. minucie spotkania bramkę zdobył Kevin De Bruyne. Belg po podaniu Bernardo Silvy oddał strzał z okolic jedenastego metra. Zaledwie kilka minut później do wyrównania doprowadzić mógł Fred, ale dobrze zareagował się w tej sytuacji blok defensywny rywali.

Każda akcja City była co najmniej groźna. Na kolejne trafienia polował De Bruyne, co chwila nękając Davida De Geę strzałami z różnych miejsc. Manchester United nie pozostawał jednak w tyle i swoje okazje również miał. W 22. minucie świetnym podaniem Paul Pogba uruchomił Jadona Sancho. Ten zabawił się z Kylem Walkerem i sprzed pola karnego celnym strzałem pokonał Edersona. Derby nabrały kolorów. a to jeszcze nie był koniec. W 28. minucie w pole karne wbiegł Phil Foden. Anglik oddał strzał, który został odbity przez bramkarza. Do piłki dobiegł Bernardo Silva, ale i on nie strzelił. Po kolejnej interwencji futbolówka znalazła się pod nogami De Bruyne. Pomocnik nie miał już problemu z umieszczeniem jej w siatce.  To właśnie 30-latek i Foden byli najjaśniej święcącymi punktami w ofensywie swojej drużyny. W 40. minucie przeprowadzili razem obiecujący kontratak, lecz nie wynikła z tego bramka. Chwilę później poszła akcja w drugą stronę, ale fatalnie spudłował Sancho.

W drugiej połowie gracze Manchesteru City nie zamierzali tak łatwo oddać kontroli nad grą rywalom, jak na samym początku spotkania. Bombardowali przeciwnika akcjami raz po raz. Najaktywniejsze było oczywiście trio De Bruyne, Silva, Foden, które już kilka minut po powrocie na murawę miało parę dobrych szans na zdobycie bramki. Swoje trzy grosze dokładali także Jack Grealish i Ryiad Mahrez, co skutkowało ciągłymi atakami bez chwili wytchnienia dla United. Posiadanie gospodarzy poszybowało w górę, a “Czerwone Diabły” były zupełnie bezradne. Minuty mijały, a zdecydowana przewaga City nie malała. Manchester United był nie do poznania. Ekipa Ralfa Rangnicka nie potrafiła wyjść z własnego pola karnego, nie mówiąc już o przeprowadzeniu składnej akcji.

W 68. minucie do siatki po wielu próbach trafił Mahrez. Asystę z rzutu rożnego przy tym trafieniu zaliczył nie kto inny jak, doskonały w tym spotkaniu, De Bruyne. Być może w jakimś innym meczu bramka Algierczyka nie byłaby ciosem nokautującym. Strzelił ją przecież 20 minut przed końcowym gwizdkiem. Gra gości nie pozostawiała jednak żadnych złudzeń. Szansę na to, że się po tym pozbierają były nikłe. Do samego końca zawodnicy Manchesteru City nie odpuszczali i walczyli o kolejne bramki. Obrona United skutecznie ich wypierała, lecz dała się pokonać w 90. minucie, kiedy swojego drugiego gola strzelił Mahrez. Było to zarazem ostatnie trafienie w derbach Manchesteru, które udowodniły niemalejącą siłę drużyny Pepa Guardioli wciąż będącej głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Anglii.

06.03.2022, 28. kolejka Premier League, Etihad Stadium

Manchester City – Manchester United 4:1 (2:1)

De Bruyne 5′,28′, Mahrez 68′,90′ – Sancho 22′

City: Ederson – Walker, Stones, Laporte, Cancelo – De Bruyne (80′ Gundogan), Rodri, Grealish – Mahrez, Bernardo, Foden

United: De Gea – Wan-Bissaka, Lindelof, Maguire, Telles – McTominay, Fred, Pogba (64′ Rashford) – Sancho, Fernandes, Elanga (64′ Lingard)


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.