Premier League: Brighton znowu bez zwycięstwa, 88 minut Modera

źródło: sussexlive.co.uk

Brighton znowu nie potrafiło potwierdzić swojej dominacji. Everton zagrał fatalnie i w gruncie rzeczy nie może narzekać na dzisiejszą zdobycz punktową.

Pierwsza część spotkania wyglądała raczej jak rywalizacja dwóch ekip z Championship. “Mewy” co prawda prezentowały się lepiej, ale nie wykreowały konkretnych sytuacji. Aktywny był Jakub Moder, który oddał niezły strzał w 15. minucie, niestety obok bramki. Szansę miał także Neal Maupay. Jego próbę heroicznym wślizgiem odbił Yerry Mina.

Druga połowa meczu niewiele różniła się od poprzedniej. Zespół Grahama Pottera przycisnął jeszcze bardziej przeciwników, ale ich nieskuteczność była rażąca. Do ostatniego kwadransa jedyną dobrą okazję na gola miał Moder, uderzył jednak nad bramką. Obie drużyny zrozumiały pod koniec widowiska, że podział punktów ich nie zadowala i ruszyły do ataku. Kapitalną sytuację miał Maupay, ale z bliska huknął niecelnie. Po chwili Lewis Dunk intuicyjnym strzałem głową zmusił do cudownej interwencji Robina Olsena.

Gospodarze po raz kolejny byli lepsi od rywali, ale nie zdołali udokumentować tego poprzez zdobycie trzech oczek. Everton może być zadowolony, że z tego występu udało mu się wycisnąć remis.


12.04.2021, 31. kolejka Premier League, Amex Stadium w Brighton

Brighton & Hove Albion – Everton 0:0 (0:0)

Brighton & Hove Albion: Sanchez – Veltman, Dunk, White – Moder (Burn 88′), Bissouma, Lallana, Gross – Trossard – Welbeck, Maupay (Jahanbakhsh 88′)

Everton: Olsen – Godfrey, Holgate, Mina (Iwobi 58′), Keane, Coleman – Digne, Davies (Broadhead 88′), Sigurdsson, James – Richarlison

Żółte kartki: Dunk 52′ – Keane 82′, Holgate 90+2′

Sędzia: Darren England


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *