Plan B dla władz Bayernu. Szukają zastępstwa dla Lewandowskiego


W ostatnich dniach informowano nas o podchodach Barcelony pod Roberta Lewandowskiego. Polak miał już pytać o życie w Barcelonie i konsultować się z bliskimi. Władze Bayernu zapewniają, że “Lewy” zostanie w Monachium. Mimo tego dochodzą do nas głosy, iż szukają zastępstwa za Lewandowskiego.

Robert ma coraz większe oczekiwania finansowe. 30 milionów euro rocznie. Nie wiadomo czy Barcelona jest mu wstanie tyle zapłacić, ale istnieje taka szansa. Bayern nie jest skory do zapłacenia takich pieniędzy. Po odpadnięciu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przez Bayern szanse na odejście wzrastają. W Barcelonie powstaje nowy projekt Xaviego, Polak mógłby być klejnotem koronnym owego przedsięwzięcia.

Są dwa główne nazwiska na zastępstwo za Roberta. Istnieje również trzecia alternatywa. “BILD” podaje, iż pierwszym zawodnikiem jest rewelacja Euro 2020, Patrick Schick. Czech dotychczas zdobył 20 bramek na niemieckich boiskach. Świetnie radzi sobie w Bayerze Leverkusen. Swoimi bramkami pomaga w drodze po kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Wydaje się to jeden z lepszych wyborów

Kolejne dwa nazwiska spotkały się z wyśmianiem. Saša Kalajdzić, gracz Stuttgartu bijącego się o utrzymanie. Co więcej, zawodnik zagrał w tylko 10 meczach i zdobył 4 gole. Następnym napastnikiem jest Benjamin Šeško. Zawodnik RB Salzburg zdobył także tylko 4 gole w Austrii. I tu nasuwa się pytanie. Wybór tych dwóch nazwisk nasuwa proste pytanie. Czy “BILD” ma dobre informacje? Trudno uwierzyć, że drużyna walcząca o Champions League chce ściągnąć takich piłkarzy.

Fani Bawarczyków odpowiedzieli jasno. Są lepsi kandydaci. Naturalnym kandydatem jest kolega z drużyny Šeško, czyli Karim Adeyemi. Cena będzie wysoka, ale jest jednym z największych talentów europejskiej piłki. Innym nasuwającym się na myśl nazwiskiem jest Jonathan David. Zawodnik Lille, lider tego zespołu. Wciąż młody i perspektywiczny, mimo to prowadzący reprezentacje Kanady do awansu na mundial.

Nie wiadomo czy te plotki to jakaś zasłona dymna, bo ciężko uwierzyć, iż tak popularna gazeta wymyślała informacja. Nie wiadomo czy Robert zostanie, ale wiadomo, że Bayern nie będzie chciał poświęcać dużych pieniędzy na jego następcę.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.