PKO Ekstraklasa: Zadecydował jeden gol, Lech przegrywa w Gdańsku

https://twitter.com/LechiaGdanskSA/status/1471042634940624901/photo/1


W meczu 22. kolejki PKO Ekstraklasy Lechia Gdańsk wygrała z Lechem Poznań 1:0. Zwycięskiego gola dla gospodarzy strzelił Filip Koperski. 

Oba zespoły dziś za wszelką cenę chciały wygrać. Gospodarze chcą awansować do europejskich pucharów i przed tym spotkaniem byli na czwartym miejscu, które na koniec może, ale nie musi miejsca w tych pucharach dać. Dlatego lepiej zając trzecie, które taki awans na pewno zapweni. Tam jednak od dłuższego czasu utrzymuje się Raków. Wygrana Lechii zmniejszyłaby jednak stratę punktową. Kolejorz natomiast celuje oczywiście w mistrzostwo, ale w piątek z fotela lidera zrzuciła go Pogoń. Podopieczni Macieja Skorży chcieli jednak pokazać, że to oni są lepsi z tej dwójki i zamierzali dziś przekonująco wygrać w Gdańsku.

Od początku spotkania swoją grę narzucił Lech i to on miał przewagę w tym spotkaniu. Najbliżej zdobycia bramki był Lubomir Satka, który główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, lecz na szczęście gospodarzy futbolówka trafiła tylko w poprzeczkę.  Chwilę później swoją szansę miał Pedro Rebocho. Portugalski obrońca świetnie zabrał się z piłką w szesnastkę, mocno uderzył, ale zrobił to w środek bramki i Dusan Kuciak nie miał problemów z interwencją. W pewnym momencie mecz został przerwany na około siedem minut, ponieważ kibice Lechii odpalili racę i ciężko by było w takim dymie grać. Spotkanie zostało wznowione w 39. minucie. Niestety przez pozostały czas regulaminowy, a także doliczony groźnych akcji nie zobaczyliśmy, a co za tym idzie, bramek też. Do przerwy mieliśmy więc bezbramkowy remis.

Pierwsze minuty drugiej połowy, to nadal przewaga Kolejorza, który mógł w 52. minucie objąć prowadzenie za sprawą Dawida Kownackiego, który mocno strzelił zza szesnastki jednak Kuciak był na to gotowy i kapitalnie interweniował. Jeszcze bliżej celu był Jakub Kamiński, który wyszedł sam na sam z golkiperem gospodarzy, ten jednak kapitalnie skrócił kąt i kapitalnie obronił. Chwilę później piłka w końcu znalazła się w bramce Lechii, ale strzelający Kownacki był na spalonym i po analizie VAR sędzia nie uznał tego gola. Gra gospodarzy w drugiej części wyglądała trochę lepiej, ale nadal to nie wystarczyło, aby konkretnie zagrozić bramce Kolejorza. Futbol po raz kolejny nam pokazał jednak, że jest nieprzewidywalny, bo podopieczni Tomasza Kaczmarka w 85. minucie objęli prowadzenie. Ilkay Durmus dośrodkował z rzutu rożnego, głową futbolówkę zgrał Flavio Paixao, a z najbliższej odległości do bramki skierował ją Filip Koperski. Goście po utracie gola za wszelką cenę chcieli wyrównać, aby zdobyć przynajmniej punkt, lecz biało-zieloni dobrze się zabezpieczyli i nie dali sobie już wyrwać tego zwycięstwa.

Lech przez większość meczu był lepszą drużyną, ale nie potrafił wykorzystać tej przewagi, którą sobie wypracował. Ta porażka kosztuje Kolejorza utratę pozycji lidera na rzecz Pogoni, z którą zmierzy się za tydzień. Lechia natomiast nie pokazała dziś nic specjalnego, lecz potrafiła wykorzystać tą sytuację, którą miała i dała ona jej upragnione trzy oczka.

20.02.2022, 22. kolejka PKO Ekstraklasy, Polsat Plus Arena Gdańsk 

Lechia Gdańsk – Lech Poznań 1:0 (0:0)

Filip Koperski 85′

Lechia: Dusan Kuciak – Filip Koperski, Michał Nalepa, Mario Maloca, Conrado – Jarosław Kubicki, Maciej Gajos (Kristers Tobers 90+2′), Joseph Ceesay (Kacper Sezonienko 57′), Jakub Kałuziński (Marco Terrazzino 57′), Ilkay Durmus (Rafał Pietrzak 87′) – Łukasz Zwoliński (Flavio Paixao 57′)

Lech: Filip Bednarek – Lubomir Satka, Bartosz Salamon, Antonio Milic, Pedro Rebocho – Nika Kvekveskiri (Radosław Murawski 76′), Jesper Karlstrom (Michał Skóraś 89′), Kristoffer Velde (Joao Amaral 63′), Dani Ramirez (Adriel Ba Loua 63′), Jakub Kamiński (Pedro Tiba 89′) – Dawid Kownacki

Żółte kartki: Maciej Gajos, Jarosław Kubicki

Sędzia: Paweł Raczkowski


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.