PKO Ekstraklasa: Stal po raz kolejny zaskakuje i pewnie pokonuje Cracovię

żródło: twitter.com/_Ekstraklasa_

W meczu 4. kolejki PKO Ekstraklasy Stal Mielec pokonała Cracovię 2:0. Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził obrońca Pasów Kamil Pestka, który trafił do własnej bramki. W drugiej połowie wynik z rzutu karnego ustalił Maciej Domański.

Stal sezon rozpoczęła od niespodziewanej wyjazdowej wygranej z Lechem. Później podopieczni Adama Majewskiego grali całkiem ładnie dla oka, ale efektów nie było, bo klub zanotował remis z Radomiakiem i porażkę z Rakowem. Dziś klub z Mielca czekało kolejne trudne zadanie, bo rywalem była rozpędzona i liderująca Cracovia.

Na pierwszą dogodną sytuację w tym spotkaniu musieliśmy poczekać do 10. minuty. Maciej Domański lekko zagrał z rzutu wolnego, ale było to zamierzone, bo futbolówkę głową do Piotra Wlazły przedłużył Mateusz Matras, a pomocnik Stali efektownie strzelił z powietrza, ale Karol Niemczycki świetnie interweniował. Cracovia odpowiedziała po upływie drugiego kwadransa gry, ale od razu mogła wyjść na prowadzenie. Patryk Makuch dostał kapitalne podanie od jednego z kolegów, minął defensora Stali i huknął na bramkę Bartosza Mrozka, lecz ten po raz kolejny w tym sezonie wykazał się świetną obroną. Wydawało się, że do przerwy nic się już nie zmieni, lecz tuż przed przerwą podopieczni Adama Majewskiego objęli prowadzenie. Domański posłał futbolówkę w szesnastkę, tam przedłużył ją Matras, a niefortunnie gola samobójczego strzelił Kamil Pestka. Był to jedyny gol, który kibice na stadionie i przed telewizorami obejrzeli w pierwszej połowie, ale zdecydowanie zasłużony dla gospodarzy, którzy byli po prostu lepszą drużyną.

Trener Jacek Zieliński widział, że gra Pasów w pierwszej połowie się nie układała i na boisko  drugiej połowie wpuścił dwóch nowych graczy. Takuto Oshima zmienił Floriana Loshaja, a Benjamin Kallman Jakuba Myszora. Korekty mogły pójść na marne, bo już na początku drugiej połowy gospodarze mogli powiększyć przewagę za sprawą Domańskiego, którego zatrzymał jednak Niemczycki. Cracovia nie potrafiła jednak zaatakować bramki Mrozka, a w 57. minucie miała kolejne problemy. David Jablonsky w polu karnym powalił Arkadiusza Kasperkiewicza, a sędzia Jarosław Przybył po analizie VAR wskazał na wapno i wyrzucił z boiska obrońcę, który dostał drugą żółtą kartkę. Do jedenastki podszedł Maciej Domański i pewnym uderzeniem powiększył przewagę Stali.

Cracovia nie straciła nadziei na jakiekolwiek punkty i nawet miała swoje sytuacje bramkowe. Blisko celu był Karol Knap, który uderzył sprzed pola karnego i było to całkiem niezłe uderzenie, ale jeszcze lepsza była obrona Mrozka. Jeszcze lepszą sytuację miał Kallman, który z bramkarzem Stali stanął oko w oko i bez wahania uderzył, ten jednak świetnie skrócił kąt i zatrzymał strzał napastnika Cracovii. Ostatecznie w tym spotkaniu już nic się nie zmieniło. Gospodarze pewnie wygrali 2:0 i przynajmniej na chwilę wskoczyli na trzecie miejsce z dorobkiem siedmiu punktów.

Przed tym spotkaniem Cracovia była faworytem i nie można się było z tego powodu dziwić, bo Pasy do tej pory grali świetnie i wydawało się, że ze Stalą też sobie poradzą. Ta zagrała jednak świetny mecz i potrafiła wykorzystać te sytuacje, które miała, a w obronie również grała bardzo mądrze. Oczywiście do końca sezonu jeszcze bardzo długo, żeby wyciągać wnioski, ale z taką grą podopieczni Adama Majewskiego na pewno będą mieli duże szanse na utrzymanie. Na głowę Cracovii natomiast został wylany kubeł zimnej wody, który być może trochę podetnie skrzydła, a może zrobi dobrze.

05.08.2022, 1. kolejka PKO Ekstraklasy, Stadion Miejski w Mielcu 

PGE FKS Stal Mielec – Cracovia 2:0 (1:0)

Kamil Pestka 43′ (s), Maciej Domański 59′ (k)

Stal: Bartosz Mrozek – Arkadiusz Kasperkiewicz, Mateusz Matras, Domynykas Barauskas – Maciej Wolski (Fabian Hiszpański 84′), Fryderyk Gerbowski (Krystian Kardys 76′), Piotr Wlazło (Paweł Żyra 84′), Krystian Getinger (Leandro 84′) – Said Hamulic, Maciej Domański, Mikołaj Lebedyński (Mateusz Mak 65′)

Cracovia: Karol Niemczycki – Jakub Jugas, David Jablonsky, Virgil Ghita – Otar Kakabadze, Florian Loshaj (Takuto Oshima 46′), Mathias Hebo Rasmussen, Kamil Pestka (Cornel Rapa 67′) – Jakub Myszor (Benjamin Kallman 46′), Michał Rakoczy (Michal Siplak 60′), Patryk Makuch (Karol Knap 74′)

Żółte kartki: David Jablonsky, Otar Kakabadze

Czerwone kartki: David Jablonsky (2 x żółta)

Sędzia: Jarosław Przybył


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.