PKO Ekstraklasa: Bez emocji i bez bramek. Kompromitacja Exposito

Oprawa kibiców Pogoni Szczecin / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Komiczny Exsposito i mecz bez emocji. Pogoń zremisowała ze Śląskiem 0:0 po bezbarwnym spotkaniu i utrzymała trzecie miejsce w tabeli.

Przed meczem faworytem zdawała się być Pogoń. Zespół ze Szczecina gra w tym sezonie bardzo solidnie i w pierwszym meczu po zimowej przerwie pokazał pazur. Piłkarze “Dumy Pomorza” odrobili dwubramkową stratę i pokonali Wisłę Płock 3:2. W podobny sposób rundę wiosenną rozpoczął Śląsk. Podopieczni trenera Lavicki przegrywali z Lechią już 0:2, ale zdołali wywalczyć punkt w doliczonym czasie gry. Czeski szkoleniowiec miał ból głowy przed meczem w Szczecinie. Z powodu uzbieranych kartek pauzować musiał Puerto i jego miejsce w pierwszej jedenastki zajął niepewny i kiepsko ostatnio grający Celeban.

Alergia na “wapno”

Mecz dla wrocławian mógł rozpocząć się wręcz wyśmienicie. W siatkarza w polu karnym swojej drużyny zabawił się Zech i sędzia podyktował rzut karny. Do jedenastki podszedł Erik Exposito i… no właśnie, to co się stało ciężko opisać słowami. Hiszpan uderzył tak źle, niecelnie i tragicznie, że po wszystkim powinien poprosić o zmianę. Profesjonalnemu piłkarzowi powinno być po prostu wstyd za takie zagranie. Nietrafiony karny nie powinien w tej kolejce nikogo dziwić. W piątek strzałów z “wapna” nie trafili Igor Angulo i Falvio Paixao i Hiszpan chyba chciał być solidarny wobec swoich kolegów po fachu.

Po całym zdarzeniu dziwne, że żaden piłkarz nie zszedł z boiska z powodu skurczów mięśniu brzucha. Katastrofalne pudło podcięło skrzydła gościom i Pogoń przejęła inicjatywę. Gospodarze próbowali różnych sposobów, od dośrodkowań po strzały z dystansu, ale świetnie w bramce Śląska spisywał się Putnocky. Blisko gola tuż przed przerwą był Kowalczyk. Młody piłkarz szczecinian nawinął obrońcę WKS-u i strzelił w krótki róg, ale ponownie na posterunku był bramkarz ekipy z Dolnego Śląska.

Lavicka chyba najwidoczniej też stracił cierpliwość do Exposito, bo już w przerwie zdecydował się na zmianę. W miejsce Hiszpana wkroczył Filip Raicević. Niestety to nie pomogło w tworzeniu widowiska. Obie drużyny w ofensywie były szczerbate bardziej niż zwykle. Nawet Putnocky starał się jak mógł, żeby stworzyć Pogoni dogodną sytuację, ale gospodarzom strzelać nie kazano. Miało być ciekawie, miały być emocje, ale nikt za bardzo strzelać nie chciał i mecz zakończyć się podziałem punktów.

15.02.2020r., 22. kolejka PKO Ekstraklasy, Szczecin

Pogoń – Śląsk 0:0 (0:0)

Pogoń: Stipica – Nunes, Zech, Triantafyllopoulos, Bartkowski – Spiridonović (Stec 86′), Listkowski (Benyamina 68′), Dąbrowski, Kowlaczyk – Manias (Cibicki 60′)

Śląsk: Putnocky – Stiglec, Zivulić, Celeban, Musonda – Mączyński, Łabojko – Płacheta (Bergier 88′), Chrapek, Pich (Gąska 82′) – Exposito (Raicević 45′)


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *